Asystenci sędziów przejmą role sekretarek

autor: Anna Krzyżanowska28.11.2012, 07:00; Aktualizacja: 28.11.2012, 08:17
Asystentka

Asystentkaźródło: ShutterStock

Zasada, że asystent sędziego współpracuje najwyżej z dwoma sędziami, przeszła do lamusa. Zniosło ją obowiązujące od wczoraj rozporządzenie w sprawie czynności asystentów sędziów (Dz.U. z 2012 r. nr 1270). Zgodnie z nim asystent zostaje przypisany do konkretnego wydziału, gdzie na zlecenie sędziów i pod ich kierunkiem sporządzać będzie projekty zarządzeń, orzeczeń lub ich uzasadnień.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (15)

  • Prawnik(2012-11-28 07:44) Zgłoś naruszenie 00

    Teraz to dopiero będą tłumy chętnych na asystenta.

    Odpowiedz
  • non(2012-11-28 08:17) Zgłoś naruszenie 00

    Po ekipie Gowina będzie już tylko potop.

    Odpowiedz
  • kamlot(2012-11-28 08:18) Zgłoś naruszenie 00

    Zapraszamy magistrów prawa do szywania akt, grabienia liści i zamiatania korytarzy! Kariera stoi przed wami potworem!

    Odpowiedz
  • asystent - zawód niepotrzebny(2012-11-28 09:53) Zgłoś naruszenie 00

    wskutek kolejnych zmian zawód ten zmierza szybkim krokiem na samo dno. Skoro asystenci mają wykonywać pracę sekretarek to należy się zastanowić czy w ogóle są w sądach potrzebni jako osobna kategoria pracowników? Nie lepiej po prostu zatrudnić więcej sekretarek?

    Inną sprawą jest niesprawiedliwe i nierówne rozłożenie asystentów między sędziów - jedni mają (zwykle prezesi i funkcyjni, czyli ci którzy i tak mają najmniej pracy orzeczniczej), inni nie mają. Efekt jest skrajnie demoralizujący, bo czy sędzia ma asystenta czy nie ma to dostaje dokładnie tyle samo spraw. Podobnie - w sądach wyższych instancji gdzie pracy jest najmniej jest najwięcej asystentów, za to tam gdzie pracy jest multum - w rejonach asystentów jest jak na lekarstwo. Zamiast zwiększenia efektywności pracy mamy więc tylko taki efekt, że jedni sędziowie pracują a inni dzięki pomocy asystenta się obijają. Oczywiście jednym i drugim płaci się tyle samo.

    Odpowiedz
  • ojciec(2012-11-28 11:56) Zgłoś naruszenie 00

    Czy w tym zawodzie nie powinny obowiązywać parytety? Np nie więcej niż 60% kobiet (lub mężczyzn) w danym wydziale?

    Odpowiedz
  • kalina(2012-11-28 08:29) Zgłoś naruszenie 00

    A żeby zostać asystentem sedziego, to oprócz uzyskania w drodze konkursu wymaganej liczby punktów, trzeba procz studiów prawniczych
    mieć ukończoną aplikację sądową, lub adwokacką, lub notarialną, lub
    prokuratorską. Zakończona oczywiście zdanym egzaminem uprawniającym do wykonywania zawodu sędziego, adwokata, prokuratora lub notariusza.
    W tym kraju już siupło mocno ustawodawcom na mózgi.

    Odpowiedz
  • Codex(2012-11-28 12:44) Zgłoś naruszenie 00

    Daleko bardziej zaawansowana w takich zmianach jest TVP. Od wielu lat kierowcy sa realizatorami dżwięku ( nie mając rzecz jasna żadnych kwalifikacji ), operatorzy kamer są kierowcami ( za 30 zł dziennie wiozą ekipę realizacyjną 200 km na plan , potem przeistaczają się w operatorow aby po 10 godzinach pracy znowu być kierowcą ), elektryk studia jest jednocześnie realizatorem światła i operatorem kamery ( bez uprawnień oczywiście ) i do tego nie awaryjnie a planowo wpisywanym w grafik pracy (!). I tak jest od lat w jednym (?) z oddziałów regionalnych TVP , mimo kontroli PIP .

    Odpowiedz
  • Tadeusz(2012-11-28 10:29) Zgłoś naruszenie 00

    Asystent sędziowski to czeladnik u mistrza ,jeżeli kiepski mistrz to jaki będzie czeladnik ? Zasadna była opinia KRS . Sędzia ,który ma umiejetnośc czytania ze zrozumieniem nie dostanie asystenta bo może wyszkolić "dobrych nastepców" a to zaszkodzi miernotom, klakierom ...

    Odpowiedz
  • asystent(2012-11-28 09:12) Zgłoś naruszenie 00

    Szkoda gadać. Podwyżek nie było, etatów sędziowskich jak na lekarstwo, są luki kadrowe i do tego jeszcze obowiązków dorzucają. Mogę i z 10-oma sędziami współpracować ale dzień pracy się dzięki temu magicznie nie wydłuży...

    Odpowiedz
  • :((((((2012-11-28 14:56) Zgłoś naruszenie 00

    wszędzie szambo

    Odpowiedz
  • adrianek i kasiula(2012-11-28 10:46) Zgłoś naruszenie 00

    Nie jest to dziwne ,ze w Polsce w sadownictwie tak malo sie zarabia skoro jedno miejsce pracy zajmuje ktos az 5 lat by zrobic sobie tytul adwokata,radcy,notariusza...

    Z drugiej strony sporne jest pytanie czy aplikant radcowski (wpisany co prawda na liste po 7 probach i doliczonych nieslucznie punktach,a raczej zle przeliczonych) zajmujacy miejsce pracy np.w dziale ksiag wieczystych dla przyszlego rejenta ,a nawet kilku moze łączyc aplikacje korporacyjna z taka praca?

    Odpowiedz
  • ludzki długopis(2012-11-28 15:10) Zgłoś naruszenie 00

    Tytuł mylący jak cholera. W Sądach nie ma sekretarek, w gabinecie Prezesów tylko są ...

    Odpowiedz
  • sekretarze(2012-11-28 19:46) Zgłoś naruszenie 00

    W sądach pracują sekretarze sądowi po egzaminie, nie ma tam żadnych sekretarek. Kto jak kto, ale autor Gazety Prawnej powinien o tym wiedzieć.

    Odpowiedz
  • nickt(2012-11-28 23:53) Zgłoś naruszenie 00

    Asystentka ze zdjęcia, droga redakcjo chyba myśli już o stanie spoczynku.

    Odpowiedz
  • lucjusz(2012-12-08 15:13) Zgłoś naruszenie 00

    Przypominam autorowi artykułu, że w sądach pracują nie sekretarki (poza np. sekretarką prezesa) ale SEKRETARZE. Takie trudne słowo ? Wystarczy zajrzeć w odpowiednie rozporządzenie by posiąść tę tajemną wiedzę.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane