Brak informacji

Sędziowskie problemy z terminowością wpływają negatywnie nie tylko na strony procesu.

– Dla prokuratora nieznany termin sporządzenia uzasadnienia wyroku może być kłopotliwy, ponieważ sądy nie mają w zwyczaju – a szkoda – informować, że uzasadnienie nie zostanie sporządzone w podstawowym terminie kodeksowym.

Taka informacja umożliwiałaby lepsze przygotowanie się do skonstruowania apelacji, wcześniejsze ponowne zapoznanie się z aktami i generalnie lepszą organizację pracy prokuratorów – zauważa prokurator Cezary Kąkol.

Podkreśla on, że obecnie prokurator bywa zaskakiwany, nawet po wielu miesiącach wpływem uzasadnienia, np. gdy właśnie jest na urlopie.

– Ponadto, gdy doręczenie uzasadnienia następuje wiele miesięcy po ogłoszeniu wyroku, powoduje to konieczność ponownej szczegółowej lektury akt. Wpływa to negatywnie również na poczucie społecznej sprawiedliwości i narusza prawa stron procesowych – wyrok jest przecież wciąż nieprawomocny – akcentuje Kąkol.

Długie oczekiwanie na uzasadnienie wyroku może więc prowadzić między innymi do naruszenia prawa do obrony.

– Adwokat będzie przecież miał nieproporcjonalnie mało czasu na przygotowanie apelacji od wyroku ze szczególnie obszernym uzasadnieniem, sporządzanym przez wiele miesięcy – podkreśla adwokat Zbigniew Krüger z kancelarii Krüger & Partnerzy Adwokaci i Radcy Prawni.

Przestać komplikować

Jego zdaniem uzasadnienia wyroków powinny być bardziej zwięzłe, proste i zawierać rzeczywiście ważne ze względu na rozstrzygnięcie elementy stanu faktycznego oraz uzasadnienie prawne.

– Obecnie niestety uzasadnienia wyroków często zawierają wiele niepotrzebnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia treści, zarówno w części opisującej stan faktyczny, jak i w zakresie argumentacji prawnej – ocenia mecenas Krüger.

– To prawda. Podstawową przyczyną opóźniania się uzasadnień jest maniera pisania w nich o wszystkim, nie dla uzasadnienia samego orzeczenia, ale dla sądu odwoławczego. Gdyby zawierały tylko to, co jest istotne, sędziowie pisaliby ich więcej i szybciej. Inna sprawa, że ten termin 14 dni, skoro nikt nie jest w stanie go dotrzymać, powinien być wydłużony np. do dni trzydziestu – poddaje pomysł mecenas Michałowski.

Zdaniem sędziów w praktyce problem z niesporządzaniem w terminie uzasadnień jest marginalny i dotyczy jedynie skomplikowanych spraw.

– W zdecydowanej większości sędziowie piszą uzasadnienia w terminie. Nasze uzasadnienia jednak, w porównaniu z uzasadnieniami z innych krajów Unii Europejskiej, przypominają rozbudowane nowele albo małe powieści. W spawach karnych jest to nawet kilkaset stron. Napisanie takiego uzasadnienia w terminie dwóch tygodni graniczy z cudem – wskazuje sędzia Jarema Sawiński, wiceprzewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa.

Szansę na poprawę sytuacji upatruje w projekcie zmian procedury karnej, w którym określono, że uzasadnienia wyroków powinny być zwięzłe.

Poprawę powinno również przynieść nagrywanie ustnych motywów uzasadnień w sprawach cywilnych.

– Odpowiedzialny sędzia będzie je musiał znacznie wcześniej dokładnie przygotować, więc szybciej dopracuje także uzasadnienie pisemne –argumentuje Michałowski.

Wprowadzić równowagę

Tymczasem zdaniem prawników ustawodawca powinien dokonać jeszcze innych korekt.

– Należałoby rozważyć wprowadzenie minimalnego 14-dniowego terminu na sporządzenie apelacji, a w sprawach szczególnie zawiłych lub obszernych termin ten mógłby być z urzędu lub na wniosek wydłużony np. przez przewodniczącego wydziału. Wniosek winien być rozpatrywany w krótkim terminie (np. 3 dni), a na odmowę przedłużenia tego terminu winno służyć zażalenie, które sąd II instancji powinien rozpoznać także w krótkim terminie. Złożenie wniosku wstrzymywałoby zaś bieg terminu do wniesienia apelacji – podsuwa Zbigniew Krüger.

Jego zdaniem takie rozwiązanie prowadziłoby do większej równości broni w postępowaniu apelacyjnym, w sprawach ze szczególnie obszernymi uzasadnieniami wyroków.

Jednak już dziś istnieją instrumenty, które mogłyby zmobilizować niefrasobliwych sędziów.

– Niesporządzanie uzasadnień w terminie jest jedną z przesłanek do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego i w rzeczywistości zapadają takie wyroki. W skrajnych przypadkach takie postępowania kończą się nawet wydaleniem z urzędu – mówi sędzia Jarema Sawiński.

Zdaniem prokuratora Cezarego Kąkola w szczególnie rażących wypadkach powinno się mówić nie tylko o odpowiedzialności dyscyplinarnej, ale także o odpowiedzialności karnej z art. 231 kodeku karnego. Zgodnie z nim funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

– Prorokuję, że wobec braku rozwiązań ustawowych życie znajdzie rozwiązanie: rozpoczną się procesy odszkodowawcze przeciwko opieszałym sędziom. To wygląda na nonsens, ale niejeden mur zburzono torując drogę normalności – puentuje Jerzy Naumann.

Podstawa prawnaArt. 329 kodeksu postępowania cywilnego (Dz.U. z 1964 r. nr 43, poz. 296 z późn. zm.).
Art. 423 kodeksu postępowania karnego (Dz.U. z 1997 r. nr 89, poz. 555 z późn. zm.).