Zostały one określone kwotowo i różnią się w zależności od rodzaju prowadzonej działalności turystycznej. Próg w przypadku podmiotów oferujących najbardziej ryzykowny wypoczynek, czyli poza granicami Europy, wynosić będzie 250 tys. euro.

Dla podmiotów organizujących wycieczki do państw Starego Kontynentu sumę tę określono na 50 tys. euro, a w przypadku biur stawiających jedynie na podróże do krajów sąsiadujących z Polską – jedynie 7 tys. euro. Przy czym jeśli dany podmiot wykonuje więcej niż jeden z powyższych rodzajów działalności, obowiązuje go wyższy próg gwarancyjny.

Zdaniem projektodawcy zwiększenie wymogów finansowych znacząco podniesie poziom ochrony klientów i zapobiegnie sytuacji, w której samorządy muszą awaryjnie łożyć na ściąganie turystów do kraju. „W przypadku niewypłacalności przy wykonywaniu działalności (...) kwota 250 tys. euro może wystarczyć łącznie na sprowadzenie do kraju 400 osób (koszt sprowadzenia samolotem do kraju jednej osoby to ok. 1 tys. zł) i zwrot wpłat za niezrealizowane imprezy turystyczne dla około 300 osób (cena przeciętnej imprezy dla jednej osoby to ok. 2 tys. zł)” – szacuje resort finansów.

Jednocześnie ministerstwo rekomenduje, by podmioty prowadzące działalność na większą skalę nie wahały się zawierać umów gwarancyjnych o większej niż wymagana wartości, bo rozporządzenie nie narzuca maksymalnych progów.

Etap legislacyjny
Projekt rozporządzenia