– Rozszerzenie kompetencji Straży Granicznej w zakresie walki z handlem ludźmi to słuszny kierunek – ocenia propozycję dr Barbara Namysłowska-Gabrysiak z Uniwersytetu Warszawskiego.

Podkreśla jednak, że równie ważne jest, aby straż graniczna była odpowiednio uwrażliwiona na to, jak rozpoznawać tego typu przestępstwa, jak identyfikować ofiary i potem z nimi postępować.

– Projekt zmierza do poszerzenia kompetencji funkcjonariuszy w zakresie ścigania przestępstw związanych z handlem ludźmi. Ale zmiana będzie dotyczyć tylko przestępstw popełnianych w związku z przekraczaniem granicy. W pozostałym zakresie zachowane będą dotychczasowe uprawnienia policji – wskazuje senator Aleksander Pociej (PO), sprawozdawca projektu.

Tłumaczy jednocześnie, że nie jest zwolennikiem przekazywania funkcjonariuszom Straży Granicznej całości uprawnień w tym zakresie, a więc ścigania handlu ludźmi także wewnątrz kraju.

– Chodzi o usprawnienie ścigania tego typu przestępstw i o ekonomię procesową. W praktyce handel ludźmi jest ujawniany głównie na granicy. Nie ma więc sensu, aby w takiej sytuacji wzywać policję i angażować inne służby. Lepiej, by zajmowali się tym funkcjonariusze Straży Granicznej – uzasadnia senator Pociej.

Dlatego do właściwości Straży Granicznej mają należeć tylko te sprawy, które wiążą się z przekraczaniem granicy państwowej przez sprawców lub osoby pokrzywdzone tego rodzaju przestępstwami.

Etap legislacyjny
Projekt