Kontratak

Co oczywiste, nie wszyscy są zachwyceni nowym prawem. Uderzenie nieoczekiwanie przyszło ze strony Nowojorskiego Stanowego Stowarzyszenia Adwokatów (NYSBA), które zakazało tamtejszym prawnikom pracy w kancelariach, których właścicielami nie są wykształceni prawnicy.

NYSBA zrzesza 77 tys. adwokatów i jest największą branżową grupą interesów w Stanach Zjednoczonych. Także część kancelarii z Wysp Brytyjskich mocno sprzeciwiała się nowym przepisom, bojąc się o własną pozycję na rynku, a klientów strasząc obniżką jakości udzielanych porad.

Uzyskanie prostej porady prawnej czy zawarcie standardowej umowy, np. kupna mieszkania, ma być łatwe jak kupno puszki fasoli

Ponad 100 kancelarii zjednoczyło się w ramach koalicji QualitySolicitors. W ramach kontrofensywy wyprodukowano 90-sekundowy klip, który został puszczony m.in. w porze największej oglądalności – przed ogłoszeniem wyników show „Dancing on Ice”, czyli odpowiednika naszych „Gwiazd tańczących na lodzie”. Kampania kosztowała – według dziennika „The Guardian” – 15 mln funtów (77 mln zł).

QualitySolicitors argumentują, że zmiany zagrażają też niezależności prawników. – Rząd wydaje się nie przejmować, że wprowadzenie alternatywnych struktur biznesowych naraża na ryzyko niezależność doradztwa prawnego poprzez uzależnienie go od zysków właścicieli – mówił na antenie BBC przedstawiciel QualitySolicitors Clive Sutton.

– Takie ryzyko istnieje, dlatego niektóre państwa, jak np. Dania, zezwalając na funkcjonowanie spółek kapitałowych doradztwa prawnego, nakazały zarazem, by ich właścicielami byli wyłącznie prawnicy. Londyn się na to jednak nie zdecydował – mówi DGP Andrzej Michałowski.

Jego zdaniem Brytyjczycy wytyczyli kierunek, w którym w perspektywie kilku lat pójdą reformy także w Europie kontynentalnej, w tym w Polsce. – Różnica jest taka, że oni się do tego długo przygotowywali, a nas te zmiany zaskoczą. Z drugiej strony i w Polsce uczestniczyłem w dyskusjach, czy nie stworzyć np. prawobusów – autobusów, którymi prawnicy jeździliby po mniejszych miejscowościach i udzielali porad prawnych – zastanawia się nasz rozmówca.