Prezydent podpisał nowelizację ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych

27.08.2012, 19:33; Aktualizacja: 27.08.2012, 19:44
Bronisław Komorowski

Bronisław Komorowskiźródło: Bloomberg
autor zdjęcia: Michele Tantussi

Prezydent Bronisław Komorowski podpisał w poniedziałek nowelizację ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, która dostosowuje przepisy do wyroków Trybunału Konstytucyjnego - poinformowała Kancelaria Prezydenta.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (20)

  • Asystent(2012-09-04 20:47) Zgłoś naruszenie 00

    Nic dodać i nic ująć, poza gratulacjom autorom za celne spostrzeżenia przypisanym faktom obowiązującym w tych po - perelowskich "spółdzielczych obozach koncentracyjnych", ludz, bez ochrony prawnej Państwa i jego organów prawnych

    Odpowiedz
  • do @ Fix(2012-09-04 14:54) Zgłoś naruszenie 00

    Zostaw Człowieku Spółdzielców w spokoju... i nie uszczęśliwiaj Ich na siłę wspólnotami.Oni swój rozum też mają.
    P.S.
    I przestań młócić zeszłoroczną slomę ...CEPAMI.

    Odpowiedz
  • Fix(2012-09-04 10:45) Zgłoś naruszenie 00

    Niestety; obserwując otaczającą rzeczywistość dochodzę do wniosku, że część polskich spółdzielców postępuje wobec organów spółdzielczej nomenklatury, jak podwładny wobec przełożonego wg. ukazu rosyjskiego cara.

    Cyt: "Podwładny winien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty, tak by swoim pojmowaniem sprawy nie peszył przełożonego".
    Źródło: ukaz cara Rosji, Piotra I z 2 grudnia 1708r.

    Żeby cokolwiek poprawić w funkcjonowaniu polskiej spółdzielczości mieszkaniowej musi być spełniony warunek, że spółdzielcy są aktywni oraz interesują się sprawami spółdzielni.

    Jednak większość spółdzielców tego nie chce albo nie potrafi zrozumieć.

    Większość z nich liczy na to, że jacyś "oni" im cokolwiek załatwią.

    Wobec takiej postawy można im tylko "gratulować dobrego samopoczucia"


    Proszę zajrzeć do sprawozdania stenograficznego z 69 posiedzenia sejmu, aby dowiedzieć się co tam o Was sądzą :

    str. 94 cyt.: "...Spółdzielczość w Polsce źle się kojarzy.
    Co bardziej obraźliwe: ty,polityku, czy ty spółdzielco, czy może ty pośle ?
    Spółdzielnia to synonim nieuczciwej zmowy, kombinacji, zakulisowych rozgrywek ?..."

    str.103 cyt. : "...spółdzielcy to są ludzie z innej epoki, tradycyjni, starodawni, nie nadążający za tym co się dzieje..."

    I jest w tym wiele racji.

    Odpowiedz
  • janinaH(2012-09-03 20:04) Zgłoś naruszenie 00

    W spółdzielniach mieszkaniowych mieszkają przeważnie starsi ludzie ,oni przyzwyczajeni że za komuny nie trzeba było nic myśleć(i ja też z tej epoki jestem) ani walczyć z zarządami wszystko było od górnie ustalane a rządząca partia nie okradała dbała o to , no i tak trwają w tym przekonaniu do dziś .nie da się nic zrobić tak musi być .Nowe wspólnoty mysia już inaczej kupione mieszkania traktują jak swoja własność i nie dadzą się nabijać w butelkę .

    Odpowiedz
  • aasdfaf(2012-09-01 22:19) Zgłoś naruszenie 00

    do republikanina - kolego idź do psychatry, zanim będzie za późno

    Odpowiedz
  • Gość(2012-08-31 16:41) Zgłoś naruszenie 00

    Podyskutujmy o przyszłości spółdzielni. Poznajcie punkt widzenia młodych ludzi. Doceńcie to co macie.
    http://www.facebook.com/pages/Wyprzeda%C5%BC/180429428757084

    Odpowiedz
  • "Okredytowana od 21 lat, bez szans na spłatę"(2012-08-30 18:09) Zgłoś naruszenie 00

    Kiedy ktokolwiek zajmie się sprawą niesłusznego naliczania odsetek od odsetek dotyczących tzw. starych kredytów mieszkaniowych zaciąganych przez Spółdzielnie. Spłacam kredyt od 21 lat, a kredyt wciąż przyrasta. kiedy koniec tej nienormalnej sytuacji? Gdzie nasze pieniądze? Spłata kredytu uniemożliwia wykup mieszkania. Kiedy będzie normalnie w tym kraju?
    Czyżby to kolejna piramida finansowa? Co organy kontrolne na to?

    Odpowiedz
  • Michał Marcinkowski(2012-08-30 16:47) Zgłoś naruszenie 00

    Wez nie rób ja z tym komentarzem mam 37 lat prezesem jestem od 4 lat z wykształcenia jestem prawnikiem skonczyłem 3 kierunki studiow podyplomowych ,a co najważniejsze jestem co roku wybierany przez członkow na Walnym Zgomadzeniu Więc z ubecja CYMBALE i betonem spółdzielczym nie mam nic wspólnego i w przeciwieństwie do CIEBIE NIE JESTEM ANONIMOWY ,bo nie mam sie czego wstydzić .A to że rzadza Wami ciulaci prezesi jest winną mieszkanców Wystarczy przyjść w dużej liczbie na cooroczne Walne albo zwołąć nadzwyczajne i odwołać dziada .POZDRO

    Odpowiedz
  • permanentna inwigilacja-pełzającej kontrrewolucji(2012-08-30 14:10) Zgłoś naruszenie 00

    "Od dłuższego czasu czytam komentarze zamieszczone na tej stronie i nie potrafie wyjśc ze zdziwenia , kim sa osoby|( jedne i te same ) które tak negatywnie pisza o spółdzielczości i jaki maja w tym interes "


    OOHOOO...!! POWIAŁO UBECJĄ NA KILOMETR

    i trudno się dziwić

    Odpowiedz
  • X(2012-08-30 13:26) Zgłoś naruszenie 00

    NIc innego się nie mówi tylko o oszustach itd... Niejednemu się oczy otworza jak będzie trzeba założyć wspólnoty .
    I w tedy będą tęsknić za spółdzielnią która wszystko za nich załatwiała , naprawiała i jako duża jednostka nie musiała na wszystko brać kredytu , ściągała należności z niepłacących czynszu lokatorów , a tym którzy maja problemy zaległości rozkładała na raty .

    Odpowiedz
  • Michał Marcinkowski(2012-08-30 07:54) Zgłoś naruszenie 00

    Od dłuższego czasu czytam komentarze zamieszczone na tej stronie i nie potrafie wyjśc ze zdziwenia , kim sa osoby|( jedne i te same ) które tak negatywnie pisza o spółdzielczości i jaki maja w tym interes Ja zarządzam jedna z największych spółdzielni na Sląsku a mianowice Spółldzielną " Piast" na osiedlu na którym działamy sa też współnoty mieszkaniowe i powiem krótko to jest żart, jak ktoś mówi ,że są one konkurencja dla spółdzielczości opłaty eksploatacyjne sa u nas średnio o 20 groszy z metra mniejsze , tereny którymi zarzadza Spółdzielna są nie porównywalnie bardziej zadbane my mamy ocieplolne bloki ,domofony , piękne place zabaw , chodniki, aleje ,skwerki ,ławki ,pare siłowni zewnetrznycha a Współnoty nie maja nic .Dowodem na atrakcyjnośc Spółdzielni są wnioski złożone do Spółdzielni kilku wspólnot o zarządzanie nimi .Ludzie na osiedlu nie chcą słyszec o współnotacgh w zeszłym roku był w SM Pan Tomczykiewicz z PO to prawie nie został zlinczowany jak przedstawił wizje wspołnot w zamian za Spółldzielne .Zapraszam do nas Osiedle Tysiaclecia a także na strone naszej Spółdzielni .

    Odpowiedz
  • republikanin(2012-08-29 06:58) Zgłoś naruszenie 00

    Ilu jest Polaków, a ile postpolskich mutantów czy też prepolskich larw, tak twórczo dziś hodowanych przez medialny panświnizm? I czy można spośród owych mutantów i owych larw awansować do grona Polaków?

    Odpowiedz
  • Furiat(2012-08-29 05:19) Zgłoś naruszenie 00

    Gdyby sie tylko wam, ludziska, chcialo DXXX ruszyc, czy wiecie, ze prezesikiem mozna byc do smierci? Ale nie, nazekacie i nic nie robicie,nawet regulaminu nie chce wam sie przeczytac (obowiazkowo na www.), lemingi piepxxxxone!

    Odpowiedz
  • Fix(2012-08-28 18:02) Zgłoś naruszenie 00

    Najtaniej mieszka się we wspólnocie wynika jednoznacznie z raportu "Gospodarka mieszkaniowa w 2010 r.". udostępnionego na stronie Głównego Urzędu Statystycznego www.stat.gov.pl/gus/5840_1956_PLK_HTML.htm
    W części B począwszy od str. 24 raport GUS zawiera szczegółową i przy tym pouczającą dla spółdzielców analizę kosztów utrzymania zasobów lokalowych.

    Dlatego nie sposób pojąć jak wielu ludzi użytkujących lokale spółdzielcze nie chce lub nie potrafi zrozumieć, że spółdzielnia mieszkaniowa jest najgorszą z form zarządzania nieruchomościami wspólnymi.

    Mit powielany przez nomenklaturę spółdzielczą, że spółdzielnie generują rzekomo mniejsze koszty niż wspólnoty mieszkaniowe jest totalnym nieporozumieniem.

    Wspólnota mieszkaniowa, jako forma bezpośredniego podejmowania decyzji (uchwał) i kontroli przez samych właścicieli lokali jest najlepsza i dotychczas nie wymyślono lepszego sposobu zarządzania nieruchomością wspólną.
    Oczywiście musi być spełniony warunek, że właściciele lokali są aktywni oraz interesują się sprawami wspólnoty.

    Odpowiedz
  • xyz(2012-08-28 17:12) Zgłoś naruszenie 00

    A kiedy koniec tej korporacji oszukańczej i złodziejskiej?

    Odpowiedz
  • mafia(2012-08-28 11:04) Zgłoś naruszenie 00

    Ustawianie przetargów w spółdzielniach-molochach
    Zaopatrzenie spółdzielni-molocha jest jednym z najbardziej lukratywnych zleceń dostępnych na rynku. Roczny budżet molocha to często kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt milionów złotych. Kontrola tej swoistej żyły złota daje gwarancje prosperity niezależnie od sytuacji gospodarczej na wolnym rynku, gdyż spółdzielnie mieszkaniowe są praktycznie niezależne od cykli koniunktury i dynamiki rozwoju konkurencji w danej branży. Co najwyżej recesja może prowadzić do okresowego zwiększenia liczby eksmisji i większej rotacji lokali, ale zasadniczo nie odbija się to na kondycji finansowej spółdzielni-molocha.

    W celu \"wygrywania\" przetargów i uzyskiwania zleceń w spółdzielni, wdrożono kilka rozwiązań zapewniających kontrolę nad jej finansami i polityką inwestycyjną. Oto najważniejsze z nich:

    - obsadzenie ludźmi z organizacji stanowisk w zarządzie i radzie nadzorczej poprzez zastosowanie technik manipulowania i fałszowania wyborów);
    - wyłonienie grupy \"zaprzyjaźnionych firm\" do realizacji dostaw towarów i usług;
    - zwerbowanie zaufanych pracowników w dziale technicznym (obsługa inwestycji, nadzory, odbiory robót);
    - powszechne wykorzystanie uznaniowych kryteriów w podejmowaniu decyzji;
    - system wynagradzania za lojalność i uczestnictwo w przestępczym procederze;
    - zastraszanie firm oponentów.


    Zadania członków organizacji w radzie nadzorczej

    Pomyślne przeprowadzenie wyborów poprzez wprowadzenie do rady nadzorczej ludzi należących do organizacji jest kluczem do legalizowania przedsięwzięć gospodarczych, bo od przychylności i akceptacji rady zależy polityka remontowa, inwestycyjna i zagospodarowanie środków z czynszów w danym roku. Zaufane osoby zasiadające w RN uchwalają plan finansowy opracowany przez zarząd i decydują o wyborze wykonawców. Za odpowiednie decyzje mają np. udział w zysku z prowizji od \"zaprzyjaźnionych firm\" i bezpośrednią możliwość wykonywania dostaw i uczestnictwo w realizacji zleceń.


    Rekrutacja \"zaprzyjaźnionych firm\"

    Kryteria wyboru dostawców towarów i wykonawców robót w spółdzielni są dość złożone. Wyszukuje się i selekcjonuje ludzi zaufanych i żądnych łatwego zysku. W centrum zainteresowania są na członkowie organów spółdzielni (RN, rady osiedla), pracownicy SM, rodziny lokalnych decydentów. Dawanie zleceń osobom z tych środowisk cementuje system (np. bardzo pomaga przy wyborach w spółdzielni) i zapewnia ochronę prezesom. Preferowanym rozwiązaniem jest dobór raczej mikro firm
    (często jednoosobowych działalności) z względu na zachowanie poufności w zakresie polityki cenowej (oferowanych towarów i usług) oraz jakości robót. Duże firmy, mające wdrożone systemy jakościowe i podlegające audytom nie są dobrym i bezpiecznym partnerem m.in. z uwagi na brak swobody w rozliczaniu prowizji.


    Jak zachować pozory przetargowe

    Mimo, że towarzysze z lobby parlamentarnego zatroszczyli się o wyłączenie spółdzielni mieszkaniowych z obowiązku stosowania procedur przetargowych, a także pozbawili państwowe organa kontrolne możliwości badania działalności spółdzielni (np. spółdzielnie nie podlegają kontroli NIK), jak również zabezpieczyli osobiste bezpieczeństwo prezesów ustanawiając np. przepis, że pokrzywdzonymi (np. przy niegospodarności) mogą być jedynie członkowie zarządu i organów spółdzielni, a zwykli członkowie nie są ani stroną, ani pokrzywdzonymi, to wskazane jest zachowanie pozorów procedur przetargowych choćby ze względu na wścibskie, węszące sensacji media. Wymyślono więc genialny w
    swojej prostocie sposób. Wyselekcjonowane \"zaprzyjaźnione firmy\" ustawiają się w kolejce do \"wygrania\" ustawianego przetargu. Planując remonty czy ważną, dużą dostawę do spółdzielni, informuje się wybranych oferentów o planowanym zakupie lub zamówieniu. Na etapie informowania uzgadnia się odpowiednio zawyżoną cenę, która zostanie formalnie zaoferowana spółdzielni przez owe firmy. Skalkulowana przez prezesów cena (cena nabycia towaru, usługi) jest podwyższona o wartość prowizji
    (łapówki)jaką podzieli się \"zaprzyjaźniona firma\" z prezesami i osobami w spółdzielni odpowiedzialnymi za legalizację wydatków. Nie może więc to być zawyżenie np. o 10% , bo nie wystarczy pieniędzy na opłacenie grupy osób uczestniczących w procederze, a musi przecież zostać odpowiedni zarobek firmie, która potencjalnie naraża się na np.
    zainteresowanie organów ścigania. Ponadto \"zaprzyjaźniona firma\" nie otrzyma faktury kosztowej od prezesów tytułem rozliczenia wypłaconej łapówki, więc w kwocie zawyżenia musi zawierać się także wysoki podatek dochodowy odprowadzany do fiskusa. Po uzgodnieniu poziomu zawyżenia ceny, z wtajemniczonymi firmami ustala się szczegóły ich ofert i wysokości cen jakie zaoferują stosownie do przyjętego poziomu bazowego.Jednocześnie rozstrzyga się, która wg \"kolejki\" firma tym razem \"wygra\".
    Wytypowany \"zwycięzca\" wpisuje do oferty cenę nieco niższą od pozostałych. Reszta wtajemniczonych firm składa oferty z cenami oscylującymi wokół przyjętej bazowej zawyżonej ceny, jednak nie niższymi niż cena przedłożona przez \"zwycięzcę\". Ta procedura gwarantuje niewykrywalność oszustwa bez wnikliwego kontrolowania cen i porównywania z ofertami rynkowymi. Wymaga to zatem dużej wiedzy organów ścigania, większego nakładu pracy i kosztów. Nieobytemu asesorowi szczebla rejonowego nawet do głowy nie przyjdzie, że ma do czynienia z przestępczym procederem. Po za tym trudno jest kwestionować \"przetarg\" w obliczu \"dowodów ofertowych\" od pozostałych wtajemniczonych firm.


    Co zrobić żeby oferty złożyły tylko wtajemniczone firmy?

    Newralgicznym elementem systemu jest informowanie o planowanym zamówieniu w mediach, gdyż do przetargu mogą stanąć firmy z zewnątrz, których oferty mogą zniweczyć misternie przygotowany plan. Ale jest na to sposób. Ogłoszenie o przetargu umieszcza się np. w płatnym serwisie internetowym, który nie jest powszechnie dostępny. Innym sposobem jest emisja ogłoszenia prasowego krótko przed terminem złożenia ofert. Częstym narzędziem eliminowania nie wtajemniczonych jest zastosowanie uznaniowych kryteriów (np. w zamówieniu na projekt budynku jako decydujące kryterium o wyborze oferenta przyjmuje się ocenę opracowania koncepcji, a nie projektu) oraz manipulowanie wymogami formalnymi typu przedłożenie rożnych specjalnych zaświadczeń. Gdyby jednak ktoś z zewnątrz się przebił z ofertą, to ludzie z organizacji zasiadający w radzie nadzorczej wyeliminują go, wybierając \"zaprzyjaźnioną firmę\", która np. niespodziewanie zaproponuje dodatkowe usługi w ramach przedstawionej oferty.


    Wynagradzanie za współpracę i lojalność

    Prezesi spółdzielni potrafią być wdzięczni \"zaprzyjaźnionym firmom\" za udział w procederze i dzielenie się zyskiem. Ich właściciele oprócz łatwego i stałego zarobku korzystają np. z profitów w postaci zakupu lokali po zaniżonych cenach, dzierżawy na atrakcyjnych zasadach, pomocy organizacji przy wydawaniu decyzji administracyjnych, załatwiania spraw w urzędach dzięki protekcji prezesów. \"Zaprzyjaźnione firmy\" nie
    ponoszą też ryzyka odpowiedzialności za wadliwe roboty. Zaufani pracownicy działu technicznego często odbierają prace bez wymaganej dokumentacji. Umowy sporządzane między spółdzielnią, a \"zaprzyjaźnionymi firmami\" są lakoniczne i nie zawierają poza kaucją gwarancyjną (np. 5% wartości zlecenia) żadnych poważnych sankcji za wadliwe wykonawstwo. Umowy spółdzielnia - \"zaprzyjaźniona firma\" są ewenementem niespotykanym w gospodarce wolnorynkowej.


    Co zrobić gdy firma z wolnego rynku poskarży się organom ścigania?

    Czasem zdarza się, że firmy z zewnątrz w swojej naiwności wierzą, że przetarg w spółdzielni mogą wygrać dzięki atrakcyjnym cenom, posiadanej renomie, merytorycznej wiedzy i doświadczeniu - nic bardziej błędnego. Ewentualne doniesienie do lokalnej prokuratury wskutek wykrycia manipulowania przetargiem, kończy się dla danej firmy ostracyzmem na rynku spółdzielnianym, może też doprowadzić do zerwania kontaktów i innymi firmami powiązanymi ze spółdzielniami. W praktyce np. dla sprzedawcy wodomierzy oznacza to nawet widmo bankructwa. Szantażownie firm było szczególnie groźne i szkodliwe społecznie do czasu integracji z UE, gdyż lokalne rynki przeżywały recesję, a o zlecenia było trudno. Płacenie łapówek było elementarnym standardem (spuścizną państwa komunistycznego) przechodzącej transformację gospodarki. Ci przedsiębiorcy, którzy padli ofiarą ostracyzmu prezesów wiedzą, że z mafią spółdzielczą nie ma żartów, gdyż prezesi poszczególnych spółdzielni w większości ściśle ze sobą współpracują i decyzja o wyeliminowaniu danej firmy z rynku dostaw dla spółdzielni jest podejmowana wspólnie i konsekwentnie przestrzegana. Dodatkowo w branży rozpuszcza się wiadomość o karze jaka spotyka tych,którzy łamią zasady stanowione przez prezesów.


    Koszty społeczne zawyżania cen

    Największymi przegranymi procederu ustawianiu przetargów są dziesiątki tysięcy nieświadomych spółdzielców brutalnie wyzyskiwanych przez przestępcze organizacje. Mafie spółdzielcze są groźne dla funkcjonowania państwa w wymiarze społecznym i ekonomicznym. Spustoszenie, jakie powodują w budżecie spółdzielni ustawianiem przetargów w sposób bezpośredni uderza w najbiedniejszych stymulując rozwój różnego rodzaju patologii i prowadząc do degradacji społeczności. Dochodzi do paradoksów, że m2 utrzymania niskostandardowego lokalu w blokowisku kosztuje więcej niż m2 utrzymania domu jednorodzinnego. Dodatkowo na barki samorządów przerzuca się koszty dostarczania lokali socjalnych dla obsługi ponadnormatywnej ilości eksmisji, łożenie funduszy na pomoc społeczną, policję i finansowanie dodatków mieszkaniowych. Wyprowadzanie funduszy ze spółdzielni oznacza wyższy czynsz i podwyższenie kosztów utrzymania, a tym samym powiększenie grona spółdzielców uprawnionych do pobierania różnego rodzaju zasiłków.

    Odpowiedz
  • Marian(2012-08-28 09:12) Zgłoś naruszenie 00

    Działalności spółdzielni mieszkaniowych w obecnym zakresie należy położyć niezwłocznie kres.
    SM-e naruszały również właściwe przepisy dotyczące nieruchomości również przed wejściem w życie obecnej Konstytucji, ustawy o własności lokali czy też o spółdzielniach mieszkaniowych. Stąd też dzisiejsze problemy.
    Przy czym zaznaczyć trzeba, że okoliczność braku posiadania przez SM-e praw do nieruchomości \(w tym gruntu) jest znana, gdyż kilka osób to udowodniło i przekazało do obiegu publicznego. Urząd Prezydenta, Premiera, NIK oraz inne organy nie podjęły w tym zakresie czynności.
    Dodajmy, że działalność spółdzielni mieszkaniowych jest nobilitowana przez znikomą (rzędu 5-10%) liczbę członków. Pozostałych trudno zrozumieć, zwłaszcza że chodzi o ich pieniądze.
    Pomijając komplikacje ustawowe trzeba wskazać, że do dziś dnia wiele (większość?) spółdzielni nie dostosowało swoich Statutów do zmian ustawowych od dnia 31-07-2007. Zatwierdzone przez KRS-y zmiany "wołają o pomstę do nieba" przy akceptacji tej sytuacji przez inne instytucje wymiaru sprawiedliwości.
    życzyć zatem wypada spółdzielczości nieudanego świętowania w listopadzie tego roku, bowiem skala poczynionych przez spółdzielnie mieszkaniowe nieprawidłowości w ocenie wielu przewyższa pozytywy.
    Jeśli natomiast nadal będzie panowała atmosfera tolerancji dla powyższych i innych nieprawidłowości, to należy wyłączyć z obiegu publicznego gadanie o Państwie Prawa lub też Państwie prawnym, bowiem nie można słusznie wyłączać osób prawnych z odpowiedzialności tylko z tego powodu, że normy prawne stosują w sobie uznanym zakresie.

    Odpowiedz
  • członek(2012-08-28 09:01) Zgłoś naruszenie 00

    po-psl umacnia mafię prezesiów i ich kumpli- żadnej odpowiedzialności, robią co chcą z kumplami!!!

    Odpowiedz
  • ?(2012-08-28 08:43) Zgłoś naruszenie 00

    a kiedy koniec mafi spółdzielczej?

    Odpowiedz
  • pOrządy(2012-08-28 06:57) Zgłoś naruszenie 00

    Polska ustami swego ministra opowiedziała się za unią fiskalną i polityczną! Po co debata, eksperci, parlament i całe to demokratyczne barachło?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane