Walka Ministerstwa Transportu z nielegalnym przewozem osób obnażyła wszystkie słabości ustawodawcy. Posłowie zmieniając co i rusz ustawę o transporcie drogowym, konstruują przepisy tak, by pokrzyżować szyki podszywającym się pod taksówkarzy oszustom. Jednak za każdym razem wylewają z kąpielą inne dziecko.

Zakaz reklamy

Najpierw tak znowelizowali ustawę o transporcie drogowym (t.j. Dz.U. z 2007 r. nr 125, poz. 874 ze zm.), że nielegalny stał się przewóz osób do ślubu. Potem dopuszczono taką możliwość, ale tylko samochodem zabytkowym. Jak się jednak okazuje ostatnia zmiana ustawy, dzięki której legalnie można pojechać także limuzyną, też nie wyeliminowała wszystkich jej wadliwych zapisów.