Dodał, że polska ustawa o zgromadzeniach, uchwalona w 1990 r., jest jedną z najbardziej liberalnych w Europie i została zweryfikowana przez 22 lata praktyki. Nie wykluczył, że wymaga ona całościowej zmiany, ale zwrócił uwagę, że na to potrzeba czasu. Podkreślił, że to, "co się dzieje na naszych ulicach", skłoniło prezydenta do uznania, że trzeba działać szybko i podjąć taką właśnie inicjatywę legislacyjną.

Michałowski zaapelował do senatorów o uchwalenie ustawy w takim kształcie, w jakim zaproponował Sejm. Zaznaczył, że nie należy z tym zwlekać, bo grożą nam kolejne zamieszki na ulicach, np. powtórka wydarzeń, jakie miały miejsce 11 listopada zeszłego roku.

Zmiany w przepisach o zgromadzeniach krytykują organizacje pozarządowe, m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Forum Obywatelskiego Rozwoju, Fundacja "Panoptykon". Przysłuchujący się debacie wiceprezes zarządu Fundacji Helsińskiej Adam Bodnar powiedział PAP, że senacka dyskusja miała charakter merytoryczny, zaś organizacje pozarządowe zrobiły wcześniej wszystko, aby poinformować senatorów o negatywnych skutkach nowelizacji.

O odrzucenie nowelizacji zaapelował do senatorów przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda. Solidarność już na początku lipca zapowiedziała złożenie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego w przypadku uchwalenia nowych przepisów. Z apelem o odrzucenie zmian zwrócili się także byli działacze opozycji z czasów PRL: Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk, Barbara Labuda, Bogdan Lis, Henryka Krzywonos-Strycharska. Apel podpisał także Józef Pinior, który jest senatorem PO.

List otwarty do marszałka Senatu z apelem o "poważną dyskusję nad proponowaną ustawą" podpisało w połowie lipca łącznie 167 organizacji. Wskazują one m.in., że możliwość reglamentacji zwoływania przeciwstawnych zgromadzeń w tym samym miejscu i czasie ogranicza prawo do kontrdemonstracji, zaś zmieniane przepisy nadal nie regulują kwestii zgromadzeń spontanicznych. W maju krytyczne uwagi odnoszące się do zmian przedstawiło też Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE. Fundacja Helsińska wystąpiła w tej sprawie także do specjalnego sprawozdawcy ONZ ds. wolności zgromadzeń.