Utworzenie CRIP przewiduje ubiegłoroczna nowelizacja ustawy z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2001 r. nr 112, poz. 1198 z późn. zm.). CRIP ma być internetową bazą danych przeznaczoną do publikacji informacji o szczególnym znaczeniu dla rozwoju innowacyjności w państwie.

– W praktyce chodzi o dane: demograficzne, o produkcji i zużyciu energii, budżetowe i podatkowe, o działalności gospodarczej, o ochronie środowiska, zdrowotne, edukacyjne, a także wyniki wyborów – tłumaczy Artur Koziołek, rzecznik Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.

W jednym miejscu w sieci miałyby znaleźć się wybrane kategorie informacji z różnych źródeł (m.in. organów administracji rządowej, ZUS, KRUS, NFZ oraz instytutów badawczych), które każdy mógłby wygodnie pobrać.

W praktyce może być inaczej, co wynika z opublikowanego projektu rozporządzenia Rady Ministrów, prezentującego szczegóły funkcjonowania nowego systemu.

– Wygląda na to, że CRIP będzie po prostu stroną, na której zostaną zgromadzone linki odsyłające do repozytoriów prowadzonych przez wskazane urzędy.

By dotrzeć do danej informacji, nadal będzie trzeba przebrnąć przez wiele stron – uważa Szymon Osowski, prezes Stowarzyszenia Lokalnych Liderów Grup Obywatelskich.

– To za mało jak na 23 mln zł przeznaczonych na budowę systemu i jego obsługę przez 10 lat – dodaje.

Nasz rozmówca twierdzi, że w proponowanym kształcie CRIP okaże się kopią BIP.

– Tam też mamy główną stronę bip.gov.pl, przez którą możemy trafić na BIP poszczególnych jednostek. Brakuje merytorycznych informacji na jednej stronie – mówi Osowski.

Jego zdaniem tworzenie równoległego systemu to wyrzucanie pieniędzy w błoto, bo wystarczyłoby dodać w BIP nowe funkcjonalności.

Rozporządzenie ma wejść w życie 29 września 2012 r.

Etap legislacyjny
Projekt rozporządzenia Rady Ministrów