Agencja Nieruchomości Rolnych włada tysiącami hektarów ziemi pod budownictwo. Przekonuje jednak, że koszty ich uzbrajania jej nie dotyczą.
Teoria jest taka: użytkownik wieczysty gruntu, który zbuduje na nim drogę albo kanalizację, może liczyć, że właściciel zwróci mu poniesione koszty. Służy do tego mechanizm rozliczeń przy aktualizacji opłaty rocznej z tytułu użytkowania nieruchomości.
W przypadku gruntów będących we władaniu Agencji Nieruchomości Rolnych (ANR) sytuacja nie jest jednak tak oczywista. Przekonał się o tym jeden z naszych czytelników – deweloper, który od 2004 roku walczy z ANR o zwrot 10 mln zł, jakie przeznaczył na infrastrukturę techniczną budowanego pod Warszawą osiedla. W sprawę zaangażował już Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich. Choć problem istnieje od lat, do tej pory nie doczekał się ustawowego rozwiązania.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.