Zmiana planów była konieczna ze względu na znowelizowaną w ubiegłym roku ustawę z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 236, poz. 2008 z późn. zm.).

W nowych planach musiało się bowiem znaleźć m.in. rozmieszczenie obiektów przeznaczonych do gospodarowania odpadami oraz moce przerobowe przyszłych instalacji do przetwarzania śmieci, działających zgodnie z krajowymi i unijnymi wymogami.

Wyznaczenia wymagały także regiony gospodarki odpadami komunalnymi wraz ze wskazaniem gmin wchodzących w ich skład. 

Przyjęcie planów pozwoli ustalić ceny dla mieszkańców za odbiór odpadów

Powinien się tam znaleźć również szczegółowy wykaz regionalnych instalacji do przetwarzania komunalnych śmieci oraz instalacji zastępczych (działających do czasu uruchomienia regionalnych). Trwa jeszcze opiniowanie niektórych planów przez resort środowiska. Są też zastrzeżenia specjalistów z branży do niektórych rozwiązań.

– Regiony gospodarki odpadami powinny być na tyle duże, aby funkcjonowanie istniejących już instalacji było ekonomicznie uzasadnione – mówi Artur Bogacki, prezesa SITA Jantra, firmy zajmującej się gospodarką odpadami.

I wskazuje, że jednocześnie instalacje w tych regionach powinny być zasilane strumieniami odpadów odpowiadającymi ich możliwościom do zagospodarowania. Zasada bliskości i możliwość konkurowania na rynku mają bezpośredni wpływ na kształtowanie cen korzystnych dla mieszkańców.

Tymczasem w woj. zachodniopomorskim (Szczecin ma przyjąć dziś ostateczną wersję planu) zdaniem części specjalistów najmniejszy region szczecinecki posiada zbyt duże możliwości zagospodarowania odpadów w stosunku do wynikających z podziału na regiony strumienia odpadów, który może tam trafić.

Innymi kwestiami, na które nie zawsze dostatecznie zwracano w planach uwagę, są braki w analizie logistycznej i powiązaniach komunikacyjnych.

Przyjęcie planów w określonym przepisami terminie jest bardzo istotne dla gmin. Od tego czasu wiedzą one, do jakiej lub jakich instalacji mają prawo przekazywać odpady. Dzięki temu mogą zabierać się za kalkulację cen dla mieszkańców i rozpisywanie przetargów dla firm transportowych.