Nie można zakazać naruszenia dóbr osobistych na przyszłość, jeżeli nie ma podstaw, by przypuszczać, że osoba naruszająca planuje to powtórzyć – orzekł sąd apelacyjny.
Tematem programu telewizji publicznej były powiązania firmy ochroniarskiej, które miały jej gwarantować intratne kontrakty od spółek Skarbu Państwa. Spółka pozwała autora programu Leszka Sz. oraz TVP za naruszenie dóbr osobistych.
Spółka i jej prezes żądali od nadawcy przeprosin oraz zadośćuczynienia w kwocie 900 tys. zł., a od dziennikarza także oświadczenia, że w przyszłości nie będzie naruszał dóbr osobistych powodów. Sąd okręgowy orzekł obowiązek przeprosin oraz zaniechania dalszych naruszeń dóbr osobistych prezesa i firmy. Zasądzono również zadośćuczynienie w wysokości 10 tys. zł.