Nazwisko jako symbol

Projekt ustawy o usunięciu z nazw dróg, ulic, mostów, placów i innych obiektów symboli totalitarnych zakłada, że zostaną one zmienione w ciągu dwóch lat od wejścia w życie przepisów.

Będą nad tym czuwali wojewodowie, którzy – zgodnie z projektem – w terminie 14 dni od uzyskania informacji o podjęciu przez radę gminy uchwały o nadaniu ulicy lub innemu obiektowi nazwy propagującej totalitaryzm, stwierdzą jej nieważność i zawezwą do zmiany. Rada będzie miała na to trzy miesiące.

Jeżeli termin ten upłynie bezskutecznie, wojewoda wyda w tej kwestii zarządzenie zastępcze i nada obiektowi nazwę zgodną z prawem. Na to rozstrzygnięcie, a także na unieważnienie uchwały rady gminy przysługiwać będzie skarga do sądu administracyjnego.

Senacki projekt zawiera długą listę symboli, które – po jego wejściu w życie – będą uznane za niezgodne z prawem. Wśród nich znalazły się nazwy państw totalitarnych, nazwiska członków organów władzy takich państw, nazwy Armii Ludowej, nazwa Generalne Gubernatorstwo oraz nazwiska członków rządu GG.

Zmiany nieodpłatne

Co istotne, zakaz nadawania tego typu nazw będzie obowiązywał również w stosunku do obiektów prywatnych. „Ograniczenie działania ustawy tylko do ulic i placów byłoby nieracjonalne. Należy uznać, że te same powody, które przemawiają za zmianą nazw ulic i placów, należy odnieść do innych obiektów” – napisali w uzasadnieniu projektu senatorowie.

Zmiana nazw ulic wiąże się z koniecznością wymiany dokumentów osobistych osób, które przy niej zamieszkują.

Tak więc, aby skutki wejścia w życie ustawy były jak najmniej uciążliwe dla obywateli, senatorowie postanowili, że postępowanie przed organami administracji publicznej i sądami w sprawach mających doprowadzić do zmiany w rejestrach i dokumentach nazw ulic, będzie nieodpłatne.

W sukurs samorządom

Opisywany projekt to odpowiedź na petycję, z jaką do Senatu zwróciła się Rada Miasta Jastrzębie-Zdrój. Domagała się w niej uchwalenia ustawy usuwającej z życia publicznego komunistycznych patronów ulic i placów.

– Lokalne samorządy nie są w stanie same rozwiązać raz na zawsze problemu dotyczącego usunięcia z publicznego życia komunistycznych patronów ulic i placów. Istotną barierę stanowią bowiem koszty koniecznych zmian.

Naszym zdaniem obowiązek ten spoczywa na Skarbie Państwa, dlatego dobrze, że uchwała jastrzębskiej rady miasta została potraktowana poważnie – mówi Anna Toborowicz, radna Wspólnoty Samorządowej Jastrzębia-Zdroju.

Etap legislacyjny
Projekt