Szymielewicz: stanowisko RPO ws. ACTA ma szansę rozwiać wszelkie wątpliwości

Prezes fundacji Panoptykon Katarzyna Szymielewicz o stanowisku rzecznik praw obywatelskich prof. Ireny Lipowicz ws. ACTA:

"Cieszy mnie bardzo stanowisko pani rzecznik, ponieważ to stanowisko odnosi się do najważniejszych kontrowersji, jakie narosły wokół porozumienia ACTA i w tym sensie jest to bardzo rzetelna i bardzo potrzebna opinia. Uważam, że to jest głos w debacie publicznej, jakiego nie można zignorować.

Konkluzje, do jakich pani rzecznik doszła, dla nas, jako dla czytelników ACTA, są radosne, bo mamy bardzo wyraźnie powiedziane, że ACTA stwarza zagrożenia dla praw człowieka, prowadzi do zakłócenia równowagi pomiędzy ochroną interesów komercyjnych, czyli interesów właścicieli praw autorskich, a interesem publicznym, że ACTA może prowadzić do obniżenia poziomu ochrony praw internautów i w Polsce, i w UE, że wprowadzenie ACTA w życie musiałoby się wiązać z koniecznością zmiany w polskim prawie, w szczególności w prawie karnym. Są to te wszystkie tezy, które my od dawna sugerowaliśmy i podnosiliśmy w debacie, a były one sceptycznie przyjmowane i przez biznes i przez przedstawicieli rządu. W tym momencie zdanie pani rzecznik ma szansę przebić się i raz na zawsze rozwiać wszelkie wątpliwości na tym polu.

Ten dokument (stanowisko RPO ws. ACTA - PAP), który liczy 30 stron, jest poważną analizą prawną, robioną bardzo rzetelnie. (...) To jest podbudowanie głębszą analizą stanowiska, które pani rzecznik wydała bardzo szybko, chyba w przeciągu tygodnia od podjęcia tematu przez polskie media i ogłoszenia przez polski rząd, że szykuje się podpisanie (pierwsze uwagi i zastrzeżenia RPO odnoszące się do ACTA zostały przedstawione w wystąpieniu do premiera Donalda Tuska 25 stycznia 2012 r. - PAP). Pani rzecznik zareagowała dość szybko na debatę publiczną i wydała podstawową opinię, która już te tezy sygnalizowała w zarysie".

Lipszyc: RPO ws. ACTA mówi to, co obywatele już sygnalizowali rządowi

Prezes fundacji Nowoczesna Polska Jarosław Lipszyc o stanowisku rzecznik praw obywatelskich prof. Ireny Lipowicz ws. ACTA:

"Wydaje mi się niezmiernie istotne, że Rzecznik Praw Obywatelskich, instytucja publiczna, wypowiedział się w sposób całkowicie odmienny od innych instytucji publicznych, które wypowiadały się do tej pory. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego cały czas twierdzi, że wszystko jest w porządku i co najwyżej zabrakło wrażliwości społecznej. Tutaj mamy wypowiedź instytucji, która wskazuje na to, że nie jest prawdą, że wszystko jest w porządku.

RPO ma zarówno bardzo poważne uwagi dotyczące ochrony praw podstawowych, jak i trafnie wskazuje, że ACTA służą utrwaleniu obecnego systemu (praw autorskich - PAP), który jest nieefektywny i wymaga reform. Te wszystkie uwagi są, moim zdaniem, całkowicie zasadne. Są to uwagi na innym poziomie niż techniczne uwagi dotyczące niezgodności paragrafów - to są uwagi o charakterze cywilizacyjnym. Wydaje mi się, że RPO powiedziała to, co przez ostatni miesiąc obywatele próbowali powiedzieć rządowi.

Stanowisko pojawiało się wtedy, kiedy mogło się pojawić. Wcześniej z RPO się nie konsultowano, nie wysyłano tam żadnych zapytań. To, moim zdaniem, pokazuje też, że administracja publiczna ma problem z komunikowaniem się sama ze sobą. My, obywatele nie mamy już tego problemu, ponieważ korzystamy z mediów elektronicznych, informacje, szczególnie ważne informacje, rozprzestrzeniają się bardzo szybko. Administracja publiczna z analogowymi procedurami, które trwają tygodniami, komunikuje się ze sobą bardzo słabo. Nie ma efektywnych narzędzi komunikacyjnych pomiędzy poszczególnymi organami władzy".

Bodnar: premier powinien wycofać Polskę z umowy ACTA

Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka o stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie ACTA:

"Premier po zapoznaniu się z opinią (RPO ws. ACTA - PAP) powinien wycofać Polskę z tej umowy. Jest taka międzynarodowa procedura, która na to pozwala. Mówiła o tym wczoraj PAP prof. Genowefa Grabowska (kierownik Katedry Prawa Międzynarodowego Publicznego i Prawa Europejskiego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego - pAP). Wydaje mi się, że należałoby się już z tego wycofać i nie mówić o zawieszeniu, ratyfikacji, tylko wycofać Polskę i tyle (...).

Trzeba pamiętać o tej sekwencji wydarzeń. RPO już wcześniej zajęła głos w sprawie ACTA. W takim wstępnym stanowisku wyraziła swój niepokój związany z tą umową i spieszeniem się do jej podpisania. To stanowisko było przekazane premierowi. Znalazło się w nim bardzo ciekawe sformułowanie, że rząd z jednej strony spieszy się z podpisaniem ACTA, a z drugiej zalega z ratyfikacją kilku poważnych umów międzynarodowych dotyczących wzmocnienia gwarancji praw jednostki.

Teraz RPO przygotowała nową, kompleksową opinię na temat ACTA, która wskazuje na szereg różnych wątpliwości i zagrożeń dla ochrony praw i wolności jednostki. (...) Oczywiście opinia RPO obecnie nie ma aż tak dużego znaczenia jak mogłaby mieć jakiś czas temu, ponieważ decyzja polityczna - prawdopodobnie - została podjęta, że Polska z ACTA nie będzie związana. Premier (...) stawia siebie teraz w roli takiego, który za chwilę poszedłby na demonstrację w sprawie ACTA.

Dobrze, że opinia RPO powstała, bo w morzu niepewności i argumentów, które się pojawiały, to stanowisko merytoryczne RPO porządkuje debatę publiczną nt. ACTA. (...) Brakowało takiego stanowiska, które by ważyło różne prawa i wolności jednostki. Teraz mamy bardzo konkretną i precyzyjną opinię RPO.

Z jednej strony ważymy prawa twórców, prawa własności intelektualnej, a z drugiej strony bierzemy pod uwagę zagrożenia dla prawa do prywatności, wolności w pozyskiwaniu informacji i wolności słowa. Tutaj następuje pewna nierównowaga ochrony praw osób posiadających własności intelektualne kosztem prawa do prywatności i wolności w internecie. ACTA potencjalnie jako umowa międzynarodowa mogłyby powodować, że organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, uzyskałyby potężne instrumenty, które nakazywałyby dostawcom internetu filtrowanie przekazywanych treści.

Niedawno zapadły dwa wyroki Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (chodzi o wyrok w sprawie Scarlett i Netlog), gdzie trybunał powiedział wyraźnie, że nie można żądać od dostawców internetowych, iż będą prowadzili działalność filtrującą pod kątem naruszania praw własności.

Dla mnie szczególnie ważne w tej opinii jest nawiązanie RPO do tematu, który w Polsce raz na jakiś czas wraca. Chodzi o obowiązywanie Karty Praw Podstawowych i jej ograniczenie ze względu na protokół brytyjski. RPO na końcu opinii pisze, że gdyby osoby poszkodowane zaczęły dochodzić swoich praw przed sądem krajowym, a sąd krajowy musiałby się powołać na Kartę, to nie mógłby. Bowiem wciąż obowiązuje protokół brytyjski, z którego Polska się nie wycofała. Myślę, że zwrócenie uwagi przez RPO na tę kwestię jest szczególnie cenne, bo rząd ma tendencje do zapominania o tym".