Przepis mówiący o prawie strony do skarżenia się na przewlekle prowadzone postępowanie sądowe lub przygotowawcze nie może być stosowany w oderwaniu od realiów konkretnej sprawy. Tak uznał Sąd Apelacyjny w Katowicach.
Opieszałe działania organów wymiaru sprawiedliwości w sprawie rozpatrywanej przez katowicką apelację zostały zaskarżone na podstawie przepisów ustawy z 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki (Dz.U. z 2004 r. nr 179, poz. 1843). Zgodnie z jej art. 6 ust. 2 składający skargę powinien w niej zamieścić m.in. żądanie stwierdzenia przewlekłości w sprawie oraz przytoczenie okoliczności uzasadniających żądanie. Sędziowie, którzy wydali opisywane postanowienie, podkreślili jednak, że ten ostatni z wymienionych wymogów bynajmniej nie nakłada na skarżącego ciężaru udowadniania przewlekłości postępowania. Sąd nie może przecież wymagać, aby strona prowadziła szczegółową analizę terminowości i prawidłowości czynności wykonywanych w postępowaniu, na którego przewlekłość się skarży.
W postanowieniu przypomniano, że kryterium pozwalającym ocenić, czy postępowanie jest prowadzone sprawnie, musi być długość okresu jego trwania. Ponadto, zdaniem SA w Katowicach, jest oczywiste, że skoro postępowanie toczy się długo, to powstaje wręcz domniemanie, że jest ono prowadzone właśnie w sposób przewlekły. Aby to domniemanie obalić, należałoby wykazać, że zwłoka w zakończeniu postępowania była konieczna. A tak może być, gdy należy wyjaśnić okoliczności faktycznych i prawnych, które są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.