Prezydent Bronisław Komorowski zwrócił się do Rzecznika Praw Obywatelskich o zajęcie stanowiska, czy ratyfikacja umowy ACTA wpłynie czy też nie na ograniczenie praw obywatelskich. W czwartek u prezydenta ma odbyć spotkanie w tej sprawie.

O spotkaniu tym poinformował w środę minister kultury Bogdan Zdrojewski. Według niego ma to być spotkanie w wąskim gronie. Jak dowiedziała się PAP w resorcie administracji i cyfryzacji, na spotkanie zaproszony został minister Michał Boni. Z kolei Wydział Komunikacji Społecznej Biura RPO potwierdził obecność na spotkaniu prof. Ireny Lipowicz.

"Na jutro prezydent zaprosił kilka osób (...). Bardzo się cieszę, że prezydent wykazuje zainteresowanie w tej materii. Prawdopodobnie będziemy rozmawiać też o możliwości kontynuowania dialogu, analizowania tych dokumentów (ACTA - PAP). Być może będzie się to odbywało pod auspicjami Rzecznika Praw Obywatelskich" - powiedział w rozmowie z dziennikarzami Zdrojewski.

Minister zadeklarował, że jest zwolennikiem dyskutowania o ACTA "we wszystkich możliwych gremiach". Ale - jak zastrzegł - wolałby, "aby w tym pierwszym okresie tej debaty nie psuli politycy - zainteresowani w tej chwili jednostronnie tym tematem".

Reklama

W środę Kancelaria Prezydenta poinformowała, że Komorowski skierował też do prof. Lipowicz list w sprawie ACTA. Jak podała na swoich stronach internetowych kancelaria, prezydent napisał, że "uliczne protesty świadczą, że istotna część społeczeństwa, zwłaszcza młodego, uznała za zagrożone swoje podstawowe prawa obywatelskie".

Reklama

Szefowa prezydenckiego biura prasowego Joanna Trzaska-Wieczorek wyjaśniła w rozmowie z PAP, że Komorowski postanowił zwrócić się do RPO o zajęcie stanowiska w sprawie ACTA w związku z tym, że podnoszone są zarzuty "niepełnych konsultacji społecznych" oraz wyrażane są - przez różne środowiska, w tym m.in. przez część internautów - obawy co do możliwych zagrożeń dla praw obywatelskich.

Biuro RPO w wydanym w środę komunikacie poinformowało, że do rzecznika wpłynęło już ponad tysiąc skarg od obywateli w sprawie podpisania przez Polskę umowy ACTA. "Wcześniej w piśmie do premiera Donalda Tuska (25 stycznia, czyli jeszcze przed podpisaniem umowy) RPO wyraziła swoje zastrzeżenia i obawy związane z tym aktem oraz poprosiła o wyjaśnienia dotyczące trybu konsultacji" - napisano.

"W Biurze RPO trwa obecnie dalsza analiza prawna ACTA oraz zgłaszanych skarg. W najbliższym czasie powinny wpłynąć informacje i wyjaśnienia od rządu" - czytamy w komunikacie przesłanym PAP.

Biuro RPO poinformowało wcześniej w środę, że prof. Lipowicz wystąpiła do ministra Boniego w sprawie debaty publicznej na temat ratyfikacji ACTA. Zaproponowała przeprowadzenie dyskusji na największych uczelniach.

Lipowicz uznała, że w obliczu sporu na temat ratyfikowania ACTA warto przeprowadzić debaty na największych uczelniach publicznych i niepublicznych z udziałem ekspertów rządowych oraz przedstawicieli organizacji pozarządowych i ruchów społecznych. Jej zdaniem takie dyskusje powinny być transmitowane w internecie.

W zeszłym tygodniu RPO zwróciła się do premiera Donalda Tuska z prośbą o wyjaśnienia, w jaki sposób podpisanie i ratyfikacja przez Polskę porozumienia ACTA wpłynie na prawa i wolności obywateli.

Pytała także o procedurę konsultacji społecznych w sprawie ACTA. Boni zapowiedział wtedy, że rzeczniczka otrzyma wszelkie wyjaśnienia; zapewnił też, że przy procedowaniu w sprawie ACTA nie złamano żadnych zasad, przyznał jednak, że odczuwa deficyt dyskusji nad tym projektem z różnymi środowiskami, które są nim zainteresowane.

ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement), czyli porozumienie przeciw obrotowi podróbkami to umowa handlowa mająca na celu wzmocnienie ochrony własności intelektualnej głównie w stosunkach handlowych między państwami na całym świecie. Pojęcie własności intelektualnej dotyczy także internetu, gdzie masowo publikowane są nielegalne treści.

Do ACTA ma przystąpić UE. By Unia była związana umową, musi zostać podpisana i ratyfikowana przez wszystkie państwa członkowskie. Polska, wraz z 21 państwami UE - z wyjątkiem Cypru, Estonii, Słowacji, Niemiec i Holandii - podpisała dokument 26 stycznia.