Porozumienie z wierzycielami może zadłużoną firmę ochronić przed upadłością. Wystarczy odpowiednio wcześnie rozpocząć negocjacje w sprawie spłaty zaległych zobowiązań i złożyć wierzycielom propozycję restrukturyzacji tych zaległości.

Propozycje dłużnika

Dłużnik powinien porozumieć się z wierzycielami np. co do sposobu rozłożenia na raty należności, zmniejszenia wysokości rat albo wydłużenia czasu ich uiszczania oraz umorzenia odsetek lub nawet zaprzestania ich naliczania od daty zawarcia porozumienia.

Może również wystąpić z prośbą o odroczenie wykonania zobowiązania, zmniejszenia sumy zadłużenia, konwersję wierzytelności na udziały lub akcje (gdy dłużnikiem jest spółka), a także zmianę, zamianę lub uchylenie prawa zabezpieczającego określoną wierzytelność.

Proponując konwersję wierzytelności, dłużnik powinien jednak precyzyjnie określić sposób jej dokonania, czyli przede wszystkim wskazać, według jakiego przelicznika kwota zobowiązania zostanie zamieniona na wartość nominalną lub liczbę udziałów albo akcji. Dłużnik powinien też zaproponować, jaka liczba udziałów lub akcji przypadnie poszczególnym wierzycielom.

Aby zachęcić wierzycieli do wyrażenia zgody na restrukturyzację zobowiązań, nie wystarczy jednak wskazać konkretnych rozwiązań. Proponując np. odroczenie spłaty długów, należy podać termin, do którego ma być ono przesunięte. A występując z propozycją rozłożenia spłaty długu na raty, powinno się wskazać ich kwotę i termin zapłaty każdej z nich. Oprócz tego może również wystąpić z propozycją zmniejszenia kwoty zadłużenia i rozłożenia jej na raty.

Bez rejestru dłużników

Prowadząc negocjacje, dłużnik może również zaproponować zabezpieczenie, które polega na ustanowieniu zastawu, hipoteki, zastawu rejestrowego lub udzieleniu poręczenia przez osoby trzecie. Gdy ma kilku wierzycieli i wszystkim proponuje restrukturyzację zobowiązań, powinien wskazać propozycje zabezpieczenia jednakowe dla wszystkich.

Uzasadniając propozycje restrukturyzacyjne, dłużnik powinien wskazać także okoliczności, które przekonają wierzycieli o tym, że wyrażenie zgody np. na rozłożenie zapłaty na raty będzie dla nich korzystne – dzięki temu sytuacja gospodarcza dłużnika może się poprawić, co w przyszłości umożliwi zaspokojenie roszczeń. Dłużnik może także zaproponować wierzycielom, że na poczet przysługujących im roszczeń będzie przekazywał systematycznie (np. co miesiąc) część zysku swojej firmy. Warto przy tym określić procentowy udział wierzyciela w zysku przedsiębiorstwa, sposób i termin jego realizacji.

Dłużnik musi się liczyć z tym, że na zakończenie każdego etapu pertraktacji co do sposobu spłaty zadłużenia wierzyciel spisze ustalenia i zażąda, aby obie strony podpisały się pod dokumentem. Gdy w takim przypadku kontrahent nadal nie wywiąże się ze zobowiązania i w sposób przekonujący uzasadni trudności, które to spowodowały, może liczyć, że wierzyciel zadowoli się odzyskaniem tylko części długu.

Prowadząc w taki sposób pertraktacje, uniknie też wpisania na listę dłużników w Biurze Informacji Gospodarczej.

Wierzyciel pod ochroną

Negocjując spłatę zadłużenia, dłużnik nie może w tym samym czasie podejmować czynności, które powodują, że staje się niewypłacalny w wyższym stopniu. Nie wolno mu sprzedać majątku, podarować go lub w inny sposób uszczuplić, aby w ten sposób zmniejszyć wartość mienia, z którego komornik będzie prowadził egzekucję. Działałby z pokrzywdzeniem wierzycieli, a oni korzystają z ochrony prawnej przed takimi działaniami. Mogą nawet wnieść pozew do sądu o uznanie za bezskuteczną czynności prawnej dokonanej z ich pokrzywdzeniem.

Dłużnik może jednak porozumieć się z wierzycielem, że sprzeda część majątku, wydzierżawi ją lub wynajmie, a z uzyskanych pieniędzy pokryje zobowiązania.

Wierzyciel, któremu przysługuje zabezpieczenie wierzytelności hipoteką na określonej nieruchomości, może wyrazić zgodę na przeniesienie swojej hipoteki na inną nieruchomość należącą do dłużnika tylko po to, aby umożliwić mu sprzedaż części majątku i z uzyskanych w ten sposób środków zaspokoić wierzycieli.