Autopromocja

Prokurator nie zawsze musi przepraszać za pomyłkę przy podejrzeniu

prawo, prawnik, aplikant
prawo, prawnik, aplikantShutterStock
6 grudnia 2011

Nie można żądać zamieszczenia przeprosin w internecie i zasądzenia na cel społeczny pieniędzy od prokuratora za omyłkowe przywołanie normy prawnej, którą podejrzany swoim działaniem miał naruszyć. Tak orzekł Sąd Apelacyjny w Katowicach.

Wyrok zapadł w sprawie wytoczonej przez W.S. przeciwko Prokuratorowi Okręgowemu w K. Powód wnioskował m.in. o zamieszczenie w internecie przeprosin za „poświadczenie nieprawdy". W.S. domagał się również, aby w oświadczeniu znalazło się stwierdzenie, że nie jest on podejrzewany o przestępstwo z art. 302 par. 1 kodeksu karnego oraz nie został przesłuchany ani w charakterze świadka, ani podejrzanego.

Powód wskazywał, że prokurator naruszył jego dobre imię. Sąd okręgowy nie uwzględnił jednak roszczenia W.S., gdyż uznał, że oczywista omyłka pisarska prokuratora nie może być uznana za próbę naruszenia dóbr osobistych powoda. Podkreślił, że powód ma status podejrzanego i zostało wydane wobec niego postanowienie o przedstawieniu zarzutów, tyle tylko że zarzut dotyczy przestępstwa z art. 300 par. 2 k.k., a nie jak omyłkowo wskazano z art. 302 par. 1 k.k.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.