O zachęcaniu samorządów do współpracy, a nawet łączenia się w większe jednostki administracyjne, czytamy w dokumencie MSWiA pt. „Sprawne państwo 2011 – 2020”. Trafił on właśnie do uzgodnień międzyresortowych.

Gminy i powiaty zdecydowanie przyklaskują pomysłowi. Związek Powiatów Polskich opracował już nawet listę dziesięciu postulatów w tej sprawie, którą przedstawi nowemu rządowi. Jeden z nich jest kluczowy – dotyczy zmian w przepisach, które obecnie znacząco utrudniają, a często wręcz uniemożliwiają współpracę na linii gmina – powiat. Z naszych rozmów z lokalnymi władzami wynika, że nierzadko próbowały wspólnie realizować projekty, ale przeszkody prawne i biurokratyczne okazywały się na tyle duże, że nie udawało się ich przeskoczyć.

Paradoksalnie współpracę z powiatami najbardziej utrudnia gminom ustawa o samorządzie gminnym. – Większość zadań finansowanych z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich samorządy wykonują poprzez międzygminne związki komunalne, którym na potrzeby inwestycji przekazują zadania własne. Ale z powiatem gmina może utworzyć co najwyżej stowarzyszenie, które już nie może prowadzić zadań w imieniu samorządu – tłumaczy Leszek Świętalski, wójt gminy Stare Bogaczowice i członek Związku Gmin Wiejskich RP. Dodaje, że jeśli sytuacja się nie zmieni, w przyszłej perspektywie finansowej UE polskie samorządy otrzymają mniej pieniędzy. – W trakcie Europejskiego Kongresu Gmin Wiejskich przedstawiciele Komisji Europejskiej wyraźnie zapowiedzieli, że preferowane będą projekty wspólne i przekrojowe – tłumaczy Świętalski.

Na poważne problemy prawne przy współpracy z powiatem natknęła się gmina Sztabin. Rada gminy powierzyła powiatowi ełckiemu zadanie własne, polegające na zapewnieniu dzieciom potrzebującym kształcenia specjalnego warunków do przygotowania przedszkolnego. Ale w ubiegłym tygodniu wojewoda podlaski unieważnił decyzję, powołując się na interpretację przepisów ustawy oświatowej dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 21 stycznia 2010 r. – Porozumienie może dotyczyć tylko upoważnienia do prowadzenia szkoły czy placówki, a nie przekazania zadania własnego – stwierdził wojewoda.

Przepisy stanęły także na drodze do współpracy pomiędzy gminą Dobre a powiatem radziejowskim. Tym razem poszło o ochronę danych osobowych. – Powiatowy urząd pracy delegował do gminy pracownika, by ten na miejscu załatwiał sprawy urzędowe z bezrobotnymi. Po jakimś czasie okazało się, że jest to niezgodne z prawem, bo danych tych osób nie można było wynosić poza urząd – opowiada wójt Dobrego Stefan Śpibida. Efekt jest taki, że z każdą drobnostką mieszkańcy muszą jeździć do oddalonego o kilkanaście kilometrów urzędu powiatowego.

Biurokracja i nieżyciowe przepisy dają się we znaki również starostwom. – Nie możemy na przykład szybko udzielić pomocy finansowej gminnym ochotniczym strażom pożarnym czy innym organizacjom pozarządowym. Najpierw trzeba oficjalnie podjąć uchwałę w tej sprawie na sesji. Potem trzeba podpisać porozumienie z gminą, a następnie odrębne porozumienie z samą organizacją, czyli strażą. Następnie organizacja rozlicza się z gminą, a dopiero gmina z nami – wylicza Piotr Zgorzelski, starosta płocki i poseł elekt. Dodaje, że nawet najmniejsze sumy podlegają rygorystycznym procedurom. – Nawet tysiąc złotych przekazujemy w tak skomplikowany sposób. To tylko opóźnia przydzielanie środków – mówi Zgorzelski.

Władze lokalne mogą dostać mniej pieniędzy z UE

Prof. Michał Kulesza, ekspert od samorządów, współtwórca reformy samorządowej

Polski system prawny umożliwia przekazywanie zadań jedynie z góry na dół – a więc powiat nie może przejąć od gminy prowadzenia szkoły. Taki ruch jednokierunkowy zapobiega wtórnej recentralizacji zarządzania w samorządzie.

Są dwa podstawowe problemy we współpracy gmin z powiatem. Pierwszy to strategie rozwoju, które są dobrowolne zarówno dla gmin, jak i powiatów. Tymczasem to właśnie strategia rozwoju powiatu przygotowana we współpracy z gminami pozwala ustalić priorytety rozwojowe dla całej wspólnoty lokalnej oraz wskazać na główne obszary kolizji interesów wraz z próbą ich rozwiązania.

Drugi ważny problem to wielopiętrowe systemy zarządzania, takie jak np. w sferze oświaty czy ochrony zdrowia, w ramach których niezbędne jest współdziałanie organów prowadzących albo samych instytucji wykonujących różne zadania. Chodzi o to, by zainteresowany (uczeń, pacjent) był prowadzony przez system, nie zaś by system stawiał mu na drodze przeszkody. To często wymaga po prostu dobrej komunikacji między instytucjami.

Jakość współpracy między gminami a powiatem ma szansę polepszyć prezydencki projekt ustawy o wzmocnieniu udziału mieszkańców w samorządzie terytorialnym i współpracy gmin, powiatów i województw.