Cała władza trafi w ręce sędziego. Postępowanie gospodarcze do likwidacji

autor: Iwona Łoboda, Małgorzata Kryszkiewicz14.09.2011, 03:00; Aktualizacja: 17.09.2011, 10:38

Spory między firmami nie będą już rozpatrywane w odrębnym postępowaniu gospodarczym – tak przewiduje ustawa nowelizująca kodeks postępowania cywilnego, którą zajmuje się Senat na trwającym do dziś posiedzeniu plenarnym. Senatorowie mają kilka zastrzeżeń do rozwiązań zawartych w ustawie.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (26)

  • Prawnik(2011-09-14 05:32) Zgłoś naruszenie 00

    Po co zmiany skoro sądy nie stosują obowiązujących przepisów procedury cywilnej np art. ,156 , 162, 208§ 1, 212, 224 § 1, 230, 236, 273 ,a wadliwie art.227-234.Wydaje się ,że to jest przyczyną przewlekłości postępowania i wielkich referatów (zaległości wieloletnich) .Niestety Wizytatorzy tego nie sprawdzają, bo nie maja wytycznych z MS.Zakazując nagrywania rozprawy sądy uzasadniają zakłócaniem spokoju ale nie podają na czym to zakłócanie polega !!!

    Odpowiedz
  • Montsegur(2011-09-14 07:16) Zgłoś naruszenie 00

    Prawnik,
    wrzucasz ten tekst gdzie tylko się da. Możesz wyjaśnić o co ci chodzi?

    A wydaje ci się źle, bo istnieje różnica pomiędzy przeczytaniem przepisu a jego praktycznym stosowaniem. Bo życie jest znacznie bardziej skomplikowane niż to się wydaje teoretykom i laikom.

    Odpowiedz
  • Jinx(2011-09-14 08:35) Zgłoś naruszenie 00

    Wcale nie jest sformalizowane, a wszyscy przyzwyczaili się już do prekluzji i jej czasem dość krzywdzących skutków. To naprawdę dyscyplinowało strony. A teraz znowu będzie leniwie, bo prekluzja sądowa to coś innego niż ustawowa, a same sądy też jej czasem nie przestrzegają. I tak zawsze furtką była możliwość dopuszczenia dowodu z urzędu.

    Odpowiedz
  • Prawnik(2011-09-14 08:37) Zgłoś naruszenie 00

    TY Montsegnur na pewno nie nadajesz się na sędziego.To wiewdza wszyscy czytelnicy GP i forum sędziów, prowadzonego przez Dreda

    Odpowiedz
  • gązawa(2011-09-14 08:56) Zgłoś naruszenie 00

    Bez jednoznacznego określenia jakiej prawdy Sąd ma dociekać - art 3 kpc -, a chodzi o to czy to ma być prawda obiektywna jak było przed laty jasno określone, czy ma to być prawda procesowa czyli tylko taka jaką strony przedstawią w postępowaniu przed Sądem, a łączy się to ściśle z zasadą kontradyktoryjności art 232 kpc, ale bez rozredzającego ją zdania drugiego tego artykułu, każde podobne regulacje jak omawiane w artykule będą ułomne.

    W Sądzie, jak w sporcie, toczy się spór - rywalizacja, wedłóg określonych zasad i jeżeli w sporcie rola sędziego jest jasna i nie może on ingerować w grze poza naruszeniem zasad, to w postępowaniu sądowym jest w praktyce inaczej, a choćby przytoczone przepisy temu sprzjają. Jeżeli reguły postępowania sądowego będą jasne, jednolite tak dla stron jak i dla sędziów, to nawet ich surowe rygory nie będą straszne, a wręcz przeciwnie - wiemy co robić. Decydując się na rozstrzygnięcie sporu w Sądzie decydujemy się na takie reguły i tyle. Tak jak decydując się na walkę bokserską decydujemy się na możliwiść otrzymania ciosu ręką, a nie nogą i tylko od przeciwnika tak i w Sądzie niech te zasady będą jasne i niech nawet sędzia nie ma prawa "kopnąć", a bywa.

    Moje dotychczasowe doświadczenie w postępowaniu gospodarczym, a i w cywilnym gdyż w niektórych przypadkach te reguły i tam występują np.art 843 par. 3 kpc, ośmiela mnie do wyrażenia opinii, że takie dyscyplinujące rozwiązanie jest co do zasady dobre. Zasygnalizuję tylko, że winno być jaśniej określone co to jest "wszystko" co strona ma w pierwszym piśmie okazać i kto określa czy to jest wszystko strona czy sędzia. Możemy bowiem dojść, niektórzy rygorystyczni sędziowie już do tego doszli, że obowiązuje (jak w prawie kanonicznym) zasada ewentualności i powód miałby obowiązek przewidzieć i przedstawić w pierszym piśmie absolutnie wszystko. Byłaby to przesada.
    Po dopracowaniu, w legislacji i w praktyce, tych elementów będę gorącym zwolennikiem takich przepisów postępowania i te procedowane w parlamencie zmiany idące w tym kierunku już popieram.

    Odpowiedz
  • ad vocem(2011-09-14 09:41) Zgłoś naruszenie 00

    zgadzam się z Prawnikiem, że takich sędziów jak Montsegur powinno się zwolnić, psują i podważają autorytet całego środowiska prawniczego.
    W ogóle poziom agresji, zadufania oraz braki w kulturze osobistej wypowiadających się na łamach tej gazety sędziów jest wręcz niebywały, nie dziwię się negatywnym komentarzom podsądnych pod adresem tego środowiska jeśli na sali rozpraw zachowują się podobnie.

    Odpowiedz
  • pis(2011-09-14 10:06) Zgłoś naruszenie 00

    ludzie głosujcie na PIS jeśli chcecie prawdziwych zmian w sądownictwie, PIS jako pierwsza partia odpowiada na zapotrzebowanie społeczne i wprowadza realną możliwość odwoływania sędziów ze stanowiska.

    Odpowiedz
  • Baran(2011-09-14 10:39) Zgłoś naruszenie 00

    Taka regulacja sparaliżuje samograj wniosków o Nic pełnomocników, którzy bez zapoznania się ze sprawą, mają je na stałe w swoich szerokich rękawach, a służą one głównie dłuższemu wyciskaniu soków z klientów.

    Odpowiedz
  • Wiktor(2011-09-14 10:45) Zgłoś naruszenie 00

    Likwidacja odrębnych postępowań, które tak naprawdę były korzystne tylko dla sędziów, to dopiero początek zmian. Cały czas aktualny jest postulat nagrywania rozpraw, w tym także w sprawach gospodarczych, ile jeszcze można czekać aż to będzie wprowadzone?.
    W kolejce czeka też zrównanie uprawnień emerytalnych sędziów z całą resztą społeczeństwa, wprowadzenie normalnej odpowiedzialności prawnej za przestępstwa i wykroczenia. Myślę że stopniowo należy też znosić szczególne uprawnienia socjalne sędziów, powinni mieć podobną pozycję co wszyscy pracownicy sądów.

    Odpowiedz
  • nowytu(2011-09-14 12:59) Zgłoś naruszenie 00

    do 7: a jakie to przesłanki miałby przemawiać za odwołąniem jakiegokolwiek sędziego ze stanowsika? może takie, że wyrok nie idzie w smak zwolennikom partii, która akurat jest u wałdzy? albo na żądanie polityka, który właśnie przegrał sprawę w sądzie? albo po prostu na widzimisie jakiegoś polityka, bo tak i koniec? jakie to przesłanki panie kolego mają przemawiać za odwoływaniem sędzió? czy nie rozumiesz, że to zawsze będzie rodziło pokusę u "odwoływaczy", żeby zastraszyć konkretnego sędziego i nakzać mu wprost wydanie wyroku określonej treści? czy nie rozumiesz, że to tak naprawdę będzie służyć tylko politykom - w żadnym razie społeczeńśtwu. prosze o konkretne odpowiedzi i ewentualnie zarzuty wobec Montsegur'a.

    Odpowiedz
  • nowytu(2011-09-14 13:07) Zgłoś naruszenie 00

    do 9: wirkto chce zrównać pozycję ustrojową sędziego RP z pozycją pracowniczą pracownika administracyjnego sądu. czemu ma to służyć? ano zaspokojeniu żądzy krwi u "społeczeństwa"... sędzia ma mieć tak samo, choć oczywiście nie jest "to samo". Bierze odp. za swoje wyroki, pracuje ponad to co normalny pracownik sądu, ale ma maiec to samo. Może najpierw niech władza ustawodawcza i wykonawcza zadaba o równość swoją wobec reszty społeczeństwa, co? bo jak każdy wie władze te z realnym społeczeństwem nie mają żadnego styku, chyba że przez monitor telewizji, tudzież wiece wyborcze, gdzie władza stoi oddzielona od społeczęństwa kordonem policji. Włądza ta nie ma też żadnego odniesienia do społeczeństwa jeśli chodzi o zarobki... od 10000 zł w góre plus samochody służbowe i inne ekstrasy, o których zasuwający sędiza rejonowy (85% takich jest w sądzach) nie może nawet marzyć... może zacznij od zrównania tych władz z pracownikami ministerstw, agenscji rżadowych i innych, albo po prostu ze spółeczeństwem(np. usunięcia im immunitetów, bo wśród parlamentrzystów tych zatrzyamnych po pijaku jest kilka razy więcej niż wśród całego korpusu sędziów, a psołwo i senatorów jest 560, zaś sędzió 10000 i jakoś nie drzesz buzi, żeby parlamentarzystom zabrać te immunitety!!!), a dopiero potem przejdziemy do zabierania "przywilejów" sędziom - najbardziej wykształcoenej i uczciwej grupie ludzi wśród trzech włądz konstytucyjnych: ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej, ok?

    Odpowiedz
  • aktywista(2011-09-14 13:20) Zgłoś naruszenie 00

    re 11
    zapewne chodziło o zniesienie sędziowskiego stanu spoczynku i braku odpowiedzialności za czyny karalne - immunitetu.
    Postulat jak najbardziej słuszny, popieram. Jak najmniej tzw. świętych krów.
    Polityk który uczyni z tych haseł oś swojego programu wyborczego wygra dowolne wybory.

    Odpowiedz
  • g.wyborcza(2011-09-14 13:50) Zgłoś naruszenie 00

    Czytaliście?
    mały wycinek z prasy w temacie "kryształowych" (rzekomo) charakterów sędziów:

    "Osobiście wręczałem koperty z pieniędzmi sędziemu XXX. (...) Marian J. zeznał, że kilka razy wręczał łapówki w tym m.in. sędziemu, łącznie 250 tys. zł." – zeznał dzisiaj w Sądzie Okręgowym w Poznaniu Marian J., doradca finansowy firm należących do Henryka Stokłosy, informuje Polska Agencja Prasowa. 2011.09.12



    To jak to jest naprawdę z tą waszą przejrzystością i nienagannym charakterem, panowie sędziowie?

    Odpowiedz
  • tyle.(2011-09-14 17:32) Zgłoś naruszenie 00

    do 16: jak pan Marian J. przedstawi na to dowody to uwierzę... a tak to niech spada na drzewo banany prostować... hehehe nie słyszałeś o ludziach, którzy, żeby się wybielić oskarżą każdego o wszystko...? papier przyjmie wszystko, z tym, że jeszcze trzeba to odowodnic, a to co pisze prasa to jeszcze nei prawda i jeszcze nie wyrok, a zeznania jakiegoś skruszonego... bo skoro sam dawał kasę za wyroki to juz on na pewno nie jest kryształowy ani nieskazitelny...

    Odpowiedz
  • tujal(2011-09-14 17:37) Zgłoś naruszenie 00

    do 17: ja mam nadzieję, że jak sędziowie przejdą do ZUS-u to wreszcie będą równi wobec prawa tak jak normalni obywatele i będa pracować ustawowe 8 godzin dziennie, będą miec płątne dyżury, które teraz nie są prałtne tak jak u lekarzy czy policjantów, będą mogli dorabiać w końcu tak jak każdy szary pracownik i płątnik Zusowiskich składek i będa mogli wreszcie załżyć związek zawodowy, któy podpali oopny pod sejmem jak im nie dadzą nawet zapisanych w ustawie i należnych podwyżek... bo teraz tego sędziowie nie mają, nie mają nawet tego co pełnoprawni zwykli pracownicy wymiaru sprawiedliwości i budżetówki i w ogóle... jak myśliscie czy jak przywrócą sędzió do ZUS to dadzą im te wszystkie przywileje, których teraz oni nie mają czy też jeszcze ich bardziej upodlą, że będą w zusie, ale i tak nie będą mieli tych wielkich przywilejów zwykłego pracownika? jak myślicie?

    Odpowiedz
  • Maria(2011-09-14 19:41) Zgłoś naruszenie 00

    Większość powyższych wpisów pochodzi od osób o niskim poziomie intelektualnym.Trudno z takimi dyskutować.

    Odpowiedz
  • ni(2011-09-14 20:49) Zgłoś naruszenie 00

    Zakaz składania pism procesowych to jeden z większych bubli jaki widziałem. Przecież w pozwie nie da się wszystkiego ująć, gdyż może coś wyjść w trakcie post. dowodowego, albo kient zatai prawdę.
    Nie sposób też zrozumieć sytuacji, gdy składa się pismo procesowe już pod koniec post. dowodowego, które zawiera podsumowanie dotychczasowego procesu i konkretnie już wskazuje na jakiej podstwie powinno zapaść orzeczenie itp. Przecież takie pismo nie tamuje w żadnym razie postępowania.

    Jednal te pisma to mały pryszcz przy nagrywania spraw, bez protokołów.
    Przecież to jest skandal nad skandale. Załóżmy, że jest sprawa, gdzie zeznaje np. 20 świadków, każdy po ok. 20 minut co daje 10 h słuchania, czyli 2 dni spędzone w sądzie. Klient przychodzi by naisać mu apelację 2 dni przez i co wtedy? MS na to nie ma odpowiedzi.
    Kolejny przykład. Sprawa ma 10 tomów, zmienia się skład sądu i wtedy ten sędzia będzie musiał siedzieć kilka dni zanim odsłucha wszystko, a gdzie notatki itp.

    Odpowiedz
  • tojaty(2011-09-14 21:21) Zgłoś naruszenie 00

    do 22: durniom nie wytłumaczysz. całe środowisko - nie tylko śedziowskie tłumaczy tym z góry jak krowie na granicy jakie konsekwencje będzie miało zredukowanie protokołu do nagrania, że potem apelacja będzie musiała słuchac godzinami tego co nargano godzianmi w sądzie, że potem sporządzenie zażalenia, apelacji będzie trwało godzinami.. itp., itd... wszyscy to rozumieją, ale MS nie, bo to piękna propaganda narodowi powiedzieć, że teraz to jest szybciej na rozprawie, bo sie nagrywa... ale tłumany nie powiedzą, że poza rozprawą będzie 3 x wolniej, bo trza tego słuchać, żeby jakiekolwiek pismo napisać... masakra...

    Odpowiedz
  • newski(2011-09-14 21:35) Zgłoś naruszenie 00

    w szczególnych przypadkach można zawsze wykonać transkrypcję nagrań, projekt dot. nagrywania przewiduje takie sytuacje.
    Nagrywanie ma ten plus, że przyspiesza i nie zakłóca toku składania zeznań, gdzie świadek któremu przerywa się w środku relacji po raz 50-ty już w końcu sam zapomina co miał mówić. Poza tym w końcu odpada (często słuszny) zarzut o niedokładne, wybiórcze lub stronnicze dyktowanie przez sędziego protokołu, gdzie niektóre rzeczy są pomijane, inne formułowane nie tak jak miały miejsce w rzeczywistości, wiele niewygodnych dla orzekającego sytuacji w ogóle nie jest zapisywanych. Mało tego, każdy kto pracował w sądzie II instancji wie, że sędziowie z SO bardzo rzadko czytają protokoły rozpraw, zwykle ograniczają się do uzasadnienia i niewiele ponadto. Zapis video zmusi ich do dokładniejszego zapoznania się ze sprawą, i może skończy się uchylanie sprawy z byle powodu.
    Pamiętajcie, że treść zeznań to nie tylko suchy zapis, liczą się gesty, potknięcia, jąkanie, niespójności, ton wypowiedzi - nic z tego nie jest dziś zapisywane. A na podstawie takich ułomnych relacji decyduje się przecież o losach ludzkich...

    Odpowiedz
  • SSR(2011-09-14 22:11) Zgłoś naruszenie 00

    Newski, ok, niech bęzie jak chcesz, tylko nie pisz potem, że proces z kilkudziesięcioma świadkami trwa trzy razy dłużej niż normalnie. Próbowałeś kiedyś spisać na kompie coś z dyktafonu, spróbuj a zobaczysz na czym to będzie polegać. W sądach nie ma stenotypistek jak w amerykańskich filamch, które spiszą to z prędkością rzeczywistego nagrania, a jak jeszcze będzie kilka osób na zmianę zabierało głos, co się na salach zdarza. No spróbuj, nagraj siebie i spisz to i zobacz ile Ci to zajmie. Pozdrawiam

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane