Polscy importerzy mp3 nie muszą już mieć licencji firmy Sisvel reprezentującej właścicieli patentów. Nie znaczy to jednak, że Unię zaleją tanie podróbki sprowadzane przez nasz kraj np. z Chin.
Każdy, kto importował mp3, musiał przedstawić w urzędzie celnym licencję Sisvel. Był to dowód, że sprzęt nie narusza prawa własności przemysłowej z patentu chroniącego technologię audio MPEG. Ten obowiązek wygasł w Polsce w czerwcu 2010 roku.
– Na terytorium Polski można bez licencji wprowadzać do obrotu urządzenia odtwarzające format mp3 – potwierdza Adam Taukert z Urzędu Patentowego.
Pozostało 64% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.