Posłowie będą jutro debatować w gabinecie marszałka Sejmu, jakie ustawy uchwalić jeszcze przed do końcem kadencji. Nie mniej ważne jest pytanie, czego posłowie uchwalać nie powinni.
Do takich projektów zaliczyłbym rządową nowelizację ustawy o dostępie do informacji publicznej. Niczym błyskawica wtargnęła ona na szybką ścieżkę legislacyjną, wywołując prawne wątpliwości i postrach. Oto bowiem do ustawy, która powinna ułatwiać dostęp do informacji publicznej, rząd postanowił wprowadzić nowy rodzaj tajemnicy, blokady informacyjnej. Ma ona objąć między innymi opinie, analizy, stanowiska oraz instrukcje w procesie prywatyzacji i komercjalizacji mienia Skarbu Państwa i samorządów terytorialnych. Blokada objęłaby również opinie przygotowywane dla sądów i trybunałów, instrukcje negocjacyjne przy zawieraniu umów międzynarodowych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.