Niedzielska: Bez przebaczenia

autor: Dobromiła Niedzielska – Jakubczyk27.05.2011, 03:00

Procesy z bankami nie są w Polsce tak częste, jak by być mogły, gdyby każdy pozywał je za łamanie prawa w kontaktach z klientami. Przyczyna jest prosta. Niewielu stać na obrażanie się na źródło pieniędzy, których wszystkim na wszystko brakuje. Nawet kiedy banki nie chcą po dobroci zachowywać się tak, jak na instytucje zaufania publicznego przystało.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • skywalker(2011-05-28 22:42) Zgłoś naruszenie 00

    Przede wszystkim musimy pamiętać, że banki zadbały o to, aby w postępowaniu grupowym nie mogli dochodzić swoich roszczeń w postępowaniu grupowym. To duży błąd, ale oczywiście nikt z naszych senatorów nie piśnie, kto zaproponował taką poprawkę. Wszyscy milczą jak zaklęci, niezależnie od opcji politycznych.
    Mu Barack mam nadzieję, że nie jesteś prawnikiem:) Bo zastanówmy się co napisałeś. Banki działają na podstawie przepisów prawa, tak? hmmm a jak pozwę bank w sprawie cywilnej i wygram? to mam teraz pytanie czy bank działał na podstawie przepisów prawa czy nie?:)
    Po trzecie wreszcie, bardzo słusznie wprowadzono w prawie francuskim pojęcie nieprofesjonalisty. Jest to osoba, która wprawdzie zawiera umowy z przedsiębiorcami w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, ale podobnie jak konsument nie ma dostatecznej wiedzy ani doświadczenia, aby jak profesjonalista ocenić daną transakcję np. szewc, który zawiera umowę kredytu, lekarz, który kupuje okna do swojego prywatnego gabinetu itd. Sądzę, że w Polsce podobne zmiany przyniosą wiele dobrego.

    Odpowiedz
  • Mu Barack(2011-05-28 17:59) Zgłoś naruszenie 00

    Może to odkrywcze ale banki działają na podstawie przepisów prawa. Skoro nie było przepisów prawa (ustawy) implementujących MIFID to banki nie mogły ich stosować. Do kogo więc ta mowa o mifidzie ? Chyba, że do pazernych wąsatych ciułaczy, brzuchatych jednoosobowych przedsiębiorców, podwójnopodbródkowych pań na szpilkach wys. 13 cm. To rozumiem.

    A komunistyczny zarzut o wysokich marżach jest bzdurny. Jak chcę małą marżę idę do Biedroki a jak dużą to do delikatesów. Zależy czego chcę. Polska to nie Rosja, że przyjdzie putin, zapyta: co tutaj tak drogo ? i na drugi dzień zapytani obniżają ceny :)

    Odpowiedz
  • pan_X68(2011-05-28 15:20) Zgłoś naruszenie 00

    Jak może Pani pisać o bankach "instytucje zaufania publicznego"? Przecież już wielokrotnie mieliśmy okazję się przekonać, że nijak nie można ufać bankom. Wykorzystują nasze dziurawe prawo i właśnie zaufanie ludzi tak by ich okradać. Jednym ze sztandarowych przykładów jak pani zauważyła - jest mBank.

    Odpowiedz
  • ciekawy(2011-05-27 17:43) Zgłoś naruszenie 00

    Dlaczego banki poszukują bezwzględnie spadkobierców kredytów, a o spadkobiercach wkładów zapominają?

    Odpowiedz
  • czarnyhs(2011-05-27 10:42) Zgłoś naruszenie 00

    Na początku lat 90-tych uwierzyłem naiwnie bankom. i niejaka HGW ( obojętnie co ten skrót by oznaczał ) spowodowała upadek kilku banków, które widocznie nie pasowały do jej koncepcji i straciłem baaaaaaaaaaaaaardzo dużo. Od tego czasu omijam banki "na przepisową odległość rzutu granatem" i dzięki temu mam komfort psychiczny, że kolejny raz nie dam się "... bez mydła i wazeliny"

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane