Polskie firmy będą miały szanse na offset. Ale – w ograniczonym zakresie. Resort gospodarki przygotował projekt zmian w ustawie offsetowej, który ma im to zagwarantować. Ministerstwo chce, aby zawieranie takich umów było możliwe w wyjątkowych okolicznościach uzasadnionych szczególnymi interesami bezpieczeństwa państwa. Nowa regulacja ma się odnosić tylko do offsetu bezpośredniego, czyli tego skierowanego do przemysłu obronnego. Przepisy projektu ustawy trafiły do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych.

Spory z Brukselą

Wojnę z offsetem rozpoczęła Bruksela. Najpierw wprowadziła dyrektywę obronną 81/2009, zgodnie z którą sprzęt dla armii ma być kupowany w otwartych przetargach. Wszystkie państwa – także Polska – muszą ją wdrożyć do 21 sierpnia 2011 r. Dyrektywa nie mówi nic na temat offsetów, jednak Komisja Europejska wydała do niej specjalne wytyczne, w których kwestionuje praktyki offsetowe. Nie zgadza się z tym nasz resort gospodarki, według którego Traktat UE zawiera furtkę, która pozwoli na stosowanie offsetów. Chodzi o art. 346 TFUE. Na tej możliwości opiera się cala koncepcja nowelizacji ustawy offsetowej.

– Po wdrożeniu dyrektywy obronnej 81/2009 państwa będą miały możliwość stosowania offsetu, ale tylko w oparciu o art. 346 traktatu. Stosowanie tego przepisu ma być wyjątkiem. Państwo za każdym razem korzystając z tej ścieżki będzie musiało to uzasadniać – zapewnia Hubert Królikowski, szef Departamentu Programów Offsetowych w Ministerstwie Gospodarki.

Biorąc pod uwagę restrykcyjne stanowisko Komisji Europejskiej, która sprzeciwia się wszelkim automatycznym rozwiązaniom w kwestii offsetu, wydaje się, że nie będzie funkcjonowało już rozporządzenie zawierające wykaz uzbrojenia i sprzętu wojskowego, którego zakup jest objęty obowiązkiem zawarcia umowy offsetowej. Szef programów offsetowych zastrzega jednak, że ostatecznie decyzję w sprawie wykazu podejmie minister obrony narodowej.

W wyjątkowych sytuacjach

Offset ma być dopuszczalny wyłącznie w wyjątkowych okolicznościach uzasadnionych szczególnymi interesami bezpieczeństwa państwa (art. 346 traktatu).

– Obowiązek offsetowy będzie istniał, ale nie będzie w tej kwestii żadnego automatyzmu, każda sytuacja będzie oceniana indywidualnie. Każdy taki przypadek będzie musiał się mieścić w zakresie zastosowania art. 346 traktatu – mówi Hubert Królikowski.

Możliwy będzie tylko offset bezpośredni. Wartość umowy offsetowej nie będzie mogła być niższa niż 50 proc. wartości umowy dostawy. Umowę offsetową zawierał będzie minister gospodarki w imieniu Skarbu Państwa po zasięgnięciu opinii komitetu do spraw umów offsetowych. Zawarcie umowy offsetowej będzie musiało być uzasadnione.

Według Huberta Królikowskiego offset będzie możliwy przy dostawach uzbrojenia i sprzętu wojskowego, który został zakupiony za granicą. Będą musiały istnieć szczególne okoliczności uzasadniające, że państwo musi posiadać np. niezależność operacyjną w zakresie stosowania tego sprzętu. Resort proponuje zachowanie dzisiejszego progu – czyli wartość dostawy będzie musiała być większa niż 5 mln euro.

– O formie i zakresie zakupów będzie decydował MON, natomiast decyzję w sprawie zastosowania offsetu będzie podejmował minister gospodarki po konsultacji z MON oraz po zasięgnięciu opinii komitetu ds. umów offsetowych – tłumaczy dyrektor.

Uzbrojenie i sprzęt

Obecnie minister obrony narodowej w porozumieniu z ministrem gospodarki i ministrem właściwym do spraw wewnętrznych określa w rozporządzeniu wykaz uzbrojenia i sprzętu wojskowego, którego zakup jest objęty obowiązkiem zawarcia umowy offsetowej. Taki obowiązek istnieje przy umowach o wartości powyżej 5 mln euro. Przy nabywaniu tego uzbrojenia i sprzętu nie stosuje się prawa zamówień publicznych, tylko specjalną procedurę zakupową uregulowaną w decyzji MON. Tego typu dostawy podlegają procedurom kontroli eksportu.