Sądy coraz częściej skazują podsądnych na prace społecznie użyteczne, ale współpraca samorządów z wymiarem sprawiedliwości jest niedostateczna.
Samorządy bronią się przed wykonywaniem kary ograniczenia wolności przez skazanych. Twierdzą, że brakuje takich miejsc, gdzie prace użyteczne społecznie mogłyby być wykonywane nieodpłatnie. Jest to o tyle dziwne, że pociągi jeżdżą po Polsce brudne, trawniki są zaśmiecone, a okna w autobusach permanentnie niedomyte. W Bydgoszczy na koniec ubiegłego roku było 1387 przypadków niewykonania kary ograniczenia w przypadku skazanych za przestępstwa i 1111, jeżeli chodzi o wykroczenia. W Częstochowie na odpracowanie wyroku może liczyć co najwyżej 250 osób. Z kolei w Szczecinie w jednostkach gminnych odbywa karę ograniczenia wolności ponad 130 osób.
W ocenie Jarosława Kapsy z Urzędu Miejskiego w Częstochowie istnieje pewna blokada psychologiczna wynikająca z przekonania o małej opłacalności zatrudnienia tej kategorii osób.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.