Urzędniczka w starostwie powiatowym odmówiła rejestracji pojazdu, który kolekcjoner samochodów zakupił od straży pożarnej. Przedstawił on dowód rejestracyjny, w którym wskazane jest, że pojazd ten jest specjalny. Urzędniczka uznała, że zwykli obywatele nie mogą posiadać pojazdów uprzywilejowanych. Tymczasem pojazd uprzywilejowany a specjalny to nie jest to samo.

Prawo o ruchu drogowym określa, że pojazd specjalny służy do wykonywania specjalnej funkcji, która powoduje konieczność dostosowania nadwozia lub posiadania specjalnego wyposażenia. Natomiast pojazdy uprzywilejowane to takie, które np. wysyłają sygnały świetlne w postaci niebieskich świateł błyskowych i jednocześnie sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie. W dodatku pojazdem uprzywilejowanym jest taki, który np. należy do straży pożarnej, pogotowia ratunkowego. Pojazd uprzywilejowany niekoniecznie musi być specjalnym.

W sytuacji gdy pojazd specjalny zmieni właściciela na osobę fizyczną, to nie jest już pojazdem uprzywilejowanym. Pozostaje jednak pojazdem specjalnym, zgodnie ze wskazaniami z dowodu rejestracyjnego i jego konstrukcją.

– Samochód pożarniczy powinien zostać zarejestrowany jako specjalny bez żadnych przeszkód. Trzeba tylko pozbyć się oznaczeń sugerujących, że należy on do straży pożarnej – mówi prof. Ryszard Stefański, ekspert od ruchu drogowego z Uczelni Łazarskiego.

Rejestracji dokonuje się na wniosek właściciela auta na podstawie dotychczasowego dowodu rejestracyjnego. Urzędnik nie może zmienić kwalifikacji pojazdu, tym bardziej że auto ma dodatkowe wyposażenie, co już czyni go specjalnym, a nie zwykłym autem. Nie ma przeszkód, by takie pojazdy należały do zwykłych obywateli, tym bardziej że do grupy tej kwalifikują się także pojazdy pomocy drogowej, koparki czy nawet pojazdy pogrzebowe.