W całym regionie środkowoeuropejskim wciąż rośnie liczba wydawanych co roku aktów prawnych.
Pracuję nad artykułem do brytyjskiego czasopisma naukowego i przyglądam się danym opisującym jakość państwa dla dziewięciu krajów Europy Środkowo-Wschodniej (Bułgarii, Czech, Estonii, Węgier, Łotwy, Litwy, Polski, Rumunii i Słowacji). Ważną miarą jakości państwa jest ilość i jakość prawa stanowionego w każdym kraju. Chcę podzielić się obserwacjami na temat ilości tworzonego prawa.
W wymienionych krajach rocznie uchwala się po kilkaset ustaw i rozporządzeń rządu, a na Łotwie ponad 1500. W Polsce są jeszcze rozporządzenia ministrów, co zwiększa liczbę aktów prawnych do poziomu zbliżonego do Łotwy. Z wyjątkiem Czech i Słowacji w pozostałych krajach również widać silny wzrost liczby aktów prawnych uchwalanych co roku. Lata 90. można określić jako okres prawnego przypływu. Liczba przepisów wzrosła wtedy o 60 procent na Węgrzech, 140 procent w Polsce. W Rumuni wzrost był sześciokrotny.