Po sześciu latach obowiązywania prawo telekomunikacyjne zostanie zmienione. Ministerstwo Infrastruktury przygotowało już założenia do projektu nowelizacji i zakończyło prowadzenie konsultacji międzyresortowych.

– Do 25 maja 2011 Polska musi implementować pakiet telekomunikacyjny zawarty w dwóch dyrektywach Komisji Europejskiej, ale już teraz wiadomo, że termin ten nie zostanie dotrzymany – mówi Marlena Wach, radca prawny z kancelarii Brid & Brid Maciej Gawroński Sp.k. Zmian wymaga przede wszystkim sposób zawierania umów z abonentami, którzy wskazują najczęściej na niedogodności związane z potwierdzaniem na piśmie zamiast przez internet wprowadzanych do nich zmian.

Droga elektroniczna

Aby ograniczyć koszty przygotowania pisemnego aneksu do umowy oraz przesyłania go najczęściej kurierem do abonenta dostawcy usług chcą wykorzystywać w tym celu drogę elektroniczną. Wskazują przy tym, że Polska zajmuje 25. miejsce w Unii Europejskiej pod względem szerokopasmowego dostępu do internetu w ramach usług dostarczanych konsumentom za pośrednictwem sieci stacjonarnych.

Szczegółowe umowy

Ministerstwo Infrastruktury – zgodnie z zaleceniami unijnej dyrektywy o usłudze powszechnej – chce wprowadzić do umów z abonentami dodatkowe elementy dotyczące sposobu dokonywania płatności, warunków korzystania z promocji, a przede wszystkim wskazania na minimalny okres trwania umowy promocyjnej i ograniczenia przy korzystaniu z udostępnionych abonentowi przez dostawcę usług urządzeń końcowych.

Umowa będzie zawierała informacje o tym, czy został zapewniony dostęp do służb ratunkowych i czy występują przy nim ograniczenia. Zostaną w niej również określone zasady umieszczania danych abonenta w spisie abonentów i przekazywania mu informacji o zagrożeniach związanych ze świadczoną usługą, a także o sposobie ochrony bezpieczeństwa i prywatności danych osobowych.

Oprócz tego umowa wskazywać będzie na minimalną gwarantowaną prędkość transferu danych w ramach świadczonej usługi dostępu do sieci internet. Zdaniem autorów założeń do projektu nowelizacji pozwoli to uniknąć problemu zawyżania prędkości transferu danych w ofertach promocyjnych kierowanych przez przedsiębiorców telekomunikacyjnych do potencjalnych abonentów. Teraz dostawcy usług do internetu w umowach z klientami wskazują, że oferują prędkości maksymalne, które jednak w praktyce nie występują.

Bez formy pisemnej

Na czarnej liście barier wpływających na rozwój sektora telekomunikacyjnego, jaką opracowała Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan, znalazł się wymóg zawierania umów o usługi telekomunikacyjne wyłącznie w formie pisemnej. Natomiast przedsiębiorcy telekomunikacyjni chcą odchodzić od zawierania ich wyłącznie w tej formie. Znowelizowane przepisy będą więc dopuszczały zawieranie umów również w formie elektronicznej z wykorzystaniem podpisu elektronicznego. Możliwe będzie wprowadzenie zmian do umowy na piśmie za pomocą środków porozumiewania się na odległość. Abonent będzie mógł żądać, aby dostarczono mu przez internet treść proponowanej zmiany warunków umowy na przykład na wskazany przez niego adres poczty elektronicznej. Natomiast osoby, które nie korzystają z komputera, będą mogły wybrać, czy chcą skorzystać z tradycyjnej formy sporządzania na piśmie aneksu do umowy.