Policja już dziś może usunąć ze stoku pijanego narciarza. Jednak zmiany prawa pozwolą ukarać go także finansowo.
Kary grzywny za jazdę na nartach w stanie nietrzeźwości przewidują dwa projekty ustaw o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich. Zgodnie z propozycją, która powstała w sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych, osoba zarządzająca trasą narciarską, np. właściciel wyciągu, ma obowiązek nie wpuścić na stok osoby, której zachowanie świadczy o tym, iż jest pijana. Z kolei zgodnie z projektem, który powstał w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA), zarządca ma jedynie możliwość niewpuszczenia na trasę lub wyciąg takiej osoby.
Ma być bezpieczniej
Jedna i druga zmiana ma ograniczyć przypadki jazdy w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi) na nartach lub snowboardzie. Ma to na celu wyeliminowanie sytuacji, jaka miała miejsce w poprzednią niedzielę w Białce Tatrzańskiej. Wówczas pijany narciarz, który miał dwa promile alkoholu, wjechał w narciarkę z Krakowa. Kobieta trafiła do szpitala.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.