ADAM JASIŃSKI - Chodziło o to, by każdy znak drogowy był sankcjonowany mandatem, bez względu na miejsce jego ustawienia. Zmiana ta została wprowadzona dopiero na etapie prac parlamentarnych.
Po zmianie prawa o ruchu drogowym brakuje rozporządzenia, które pozwalałoby stawiać znak strefy ruchu na drogach wewnętrznych, gdzie mają obowiązywać przepisy ustawy. Czy do czasu zmiany odpowiedniego rozporządzenia kierowcy są bezkarni na osiedlowych uliczkach i parkingach pod hipermarketami?
Prace nad nowelizacją dwóch rozporządzeń w sprawie znaków są prowadzone. Nie było możliwości ich przyspieszenia, bowiem treść ustawy jeszcze przed końcem prac w Sejmie znacznie zmieniano, a wiadomo, że od treści ustawy zależy rozporządzenie. Obecny brak rozporządzeń oznacza tylko tyle, że nie można fizycznie wprowadzić strefy ruchu, bo nie ma wzoru znaku strefy. Jednak najważniejsze jest to, że ustawa weszła w życie i dokładnie od 4 września każdy znak drogowy, bez względu na miejsce jego ustawienia, już jest sankcjonowany przymusem państwowym; wynika to ze znowelizowanego brzmienia art. 1 ust. 2 ustawy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.