Autopromocja

Andrzej Jankowski: Prokuratura niesamodzielna

Andrzej Jankowski
Andrzej JankowskiDGP
10 sierpnia 2010

Prokuraturze brakuje 40 mln zł. W tym roku pustki w kasie ujawniły się nadspodziewanie szybko, zazwyczaj dawały o sobie znać pod koniec roku. Czy niezależna od niedawna instytucja nie poradziła sobie z samodzielnością?

Jak oceniają prokuratorzy, na śledztwa i dochodzenia brakuje ponad czterdzieści milionów złotych. To niemało. Jednak ważniejsze jest to, że pustki w kasie pojawiły się już po pierwszych pięciu miesiącach samodzielnego i niezależnego gospodarowania pieniędzmi przez prokuraturę. Kiedy w marcu doszło do rozdzielenia funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości, dla nikogo nie było tajemnicą, że pierwszym testem niezależności prokuratury będzie test finansowy.

Dziś już można powiedzieć, że nie wypadł pomyślnie. Brakujące czterdzieści milionów pokazuje, jak krucha jest niezależność prokuratora generalnego. Przecież to nie przypadek, że pierwszy z pomocą rzucił się minister sprawiedliwości. To nie przypadek, że prokurator generalny po dodatkowe pieniądze udał się z prośbą do ministra finansów. Prokuratura na rządowym garnuszku, prokuratura zabiegająca o pieniądze na śledztwa, zawsze będzie organem słabszym, mniej odpornym na polityczne naciski. Jeżeli nasza prokuratura ma być rzeczywiście niezależna, to musi mieć też gwarancje finansowej samowystarczalności. To prosta, ale i trudna do urzeczywistnienia w praktyce prawda. Dlatego może warto pomyśleć o zapisaniu takiej gwarancji w konstytucji.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png