Zwykle czasy przyjemne stanowią preludium do czasów gorszych. Tak stało się z uwielbianiem internetu, które stępiło naszą wrażliwość na gwarancje prawne, niezbędne do utrzymania elementarnego ładu.
O ład prawny w internecie nie jest łatwo. Zwłaszcza kiedy prawo zagapiło się zaraz na samym początku, a może po prostu jego autorom zabrakło wyobraźni, by przewidzieć wszystkie możliwości i zagrożenia, które internet wniósł do naszych domów.
Anonimowe nadużycia
Tworząc reguły postępowania w sieci, trzeba nie tylko wystrzegać się przepisów kagańcowych. Równie ważna jest troska, by internetowa nawałnica nie obróciła w perzynę dorobku prawa autorskiego. By nie przerwała ochrony przed bezpodstawnymi zarzutami, przed zniesławieniem, pomówieniami, by ochrona dobrego imienia nie stała się fikcją. Anonimowość sprzyja tego rodzaju nadużyciom.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.