Egzekwowanie od użytkowników wieczystych wykorzystywania nieruchomości zgodnie z umową nastręcza wiele trudności. Wiele spraw dotyczących zgodności aktualnego sposobu korzystania z celem ustalonym w umowie, na podstawie której ustanowiono użytkowanie wieczyste, zmiany stawki procentowej odpowiedniej do aktualnego sposobu korzystania z nieruchomości trafia do sądów, które podejmują rozstrzygnięcia na podstawie przyjętej linii orzeczniczej. Linia ta – dość często – mija się z interpretacją przyjętą przez urzędników występujących w imieniu właściciela gruntu. Inny problem, z którym nagminnie boryka się administracja, dotyczy umów zawieranych w latach 50.–80., w których nie zawsze określano cel, na jaki nieruchomość była oddawana w użytkowanie wieczyste. W efekcie użytkownik wieczysty wykorzystuje tę nieruchomość na dowolny cel, co kłóci się z istotą użytkowania wieczystego.

Ogromne trudności nastręcza stosowanie przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami przy rozpatrywaniu wniosków użytkowników wieczystych (których dochód miesięczny na jednego członka gospodarstwa domowego nie przekracza 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia) o udzielenie 50-proc. bonifikaty od opłat rocznych z tytułu użytkowania wieczystego nieruchomości gruntowej, jeżeli nieruchomość ta przeznaczona lub wykorzystywana jest na cele mieszkaniowe. Nie jest jasne np., na podstawie jakich dokumentów ustalać dochód, z jakiego tytułu uzyskane środki finansowe zaliczyć do dochodu (jaką wysokość dochodu przyjąć), a jeżeli ktoś płaci podatek od zryczałtowanych dochodów (np. taksówkarze), oraz jakie koszty odliczyć można od dochodu. Nie wiadomo też, jak kwalifikować gospodarstwo domowe – kogo zaliczyć jako członka tego gospodarstwa. Oczywiście urzędnicy, rozpatrując wniosek o udzielenie bonifikaty, muszą w jakiś sposób zinterpretować te przepisy, ale czy tak powinno być? Czy przepisy określające wysokość dochodów publicznych nie powinny w jednoznaczny sposób określać warunków udzielenia obligatoryjnej bonifikaty?

Biorąc pod uwagę te wszystkie wątpliwości, można rozważać, czy nie należy zbywać własności nieruchomości, a nie ustanawiać prawo użytkowania wieczystego. Warto jednak pamiętać o tym, że użytkowanie wieczyste przynosi właścicielom znaczne i stałe dochody i jego nagła likwidacja miałaby negatywny wpływ na wysokość budżetu jednostek samorządu terytorialnego i Skarbu Państwa.

Niezbędna jest zmiana obecnie obowiązujących przepisów poprzez doprecyzowanie wielu kwestii, zaś radykalna zmiana w zakresie udzielania bonifikat. Bonifikatę w pierwotnej wersji wprowadzono w 1991 r. celem ulżenia emerytom, jednak w ustawie o gospodarce nieruchomościami z 1997 r. rozszerzono możliwość stosowania bonifikaty na inne osoby i wprowadzono kryteria dochodowe. Z ustawy o gospodarce nieruchomościami należałoby usunąć przepis dotyczący bonifikat od opłat rocznych z tytułu użytkowania wieczystego i sprawy z tego zakresu (tak jak dodatków mieszkaniowych) winny być uregulowane w ustawie o pomocy społecznej. To bowiem ośrodki pomocy społecznej wyposażone są we wszelkie środki i dane pozwalające weryfikować złożone wnioski, a nie pracownicy prowadzący sprawy z zakresu gospodarki nieruchomościami.

ZBYSŁAW SUCHOŻEBRSKI, naczelnik Delegatury Biura Gospodarki Nieruchomościami dzielnicy Mokotów w Warszawie