Trybunał Konstytucyjny powołane rozporządzenie uznał za niekonstytucyjne wyrokiem z 17 stycznia 2006 r., sygn. U 6/04 – odroczył jednak wejście w życie swojego wyroku do 1 maja 2006 r. Sytuacja taka oznacza, że działania oparte na niekonstytucyjnym rozporządzeniu zachowują swoją moc i co do zasady nie mogą być podważane. Taka interpretacja wyroku TK stała się podstawą do uchwały Sądu Najwyższego z 7 grudnia 2007 r., sygn., III CZP 125/07, którego teza głosi: „Skarb Państwa nie ponosi odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez wydanie rozporządzenia ministra infrastruktury z 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu (Dz.U. nr 137, poz. 1310) w czasie, gdy przepisy tego rozporządzenia, pomimo stwierdzenia ich sprzeczności z konstytucją i ustawą przez Trybunał Konstytucyjny, dalej obowiązywały”. Na uchwałę tę powołuje się Ministerstwo Infrastruktury, odpowiadając powiatom zobowiązywanym przez sąd do zwrotu nadpłaty, że jest to wyłącznie ich problem, gdyż Skarb Państwa odpowiedzialności nie ponosi.

Czy jest szansa, aby powiaty odzyskały nadpłaty związane z kartami pojazdów?

Jeśli na niekorzyść któregoś z powiatów zapadł wyrok dotyczący opłat pobieranych przed 30 kwietnia 2004 r. – z powołaniem się na niekonstytucyjność opłaty – to po wyczerpaniu toku instancji powiat powinien wystąpić ze skargą o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego wyroku sądowego. Przy założeniu, że Sąd Najwyższy pozostałby konsekwentny w swoim stanowisku, skarga taka powinna być uwzględniona, co otwierałoby możliwość odzyskania przez powiaty zwróconych kwot od Skarbu Państwa w trybie odszkodowawczym.

Co z opłatami pobieranymi po 1 maja 2004 r.?

Powołana uchwała Sądu Najwyższego jest nieadekwatna do opłat pobieranych po 1 maja 2004 r., tj. po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Otóż w uzasadnieniu powoływanej uchwały Sąd Najwyższy wyraźnie wskazał, że jego stanowisko wynika wyłącznie z analizy zgodności powołanego rozporządzenia z prawem polskim. Poza zakresem przedstawionego mu zagadnienia prawnego pozostawało to, czy w stanie faktycznym sprawy istniały podstawy do uznania roszczenia o zwrot nadpłat za karty pojazdu na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Takie roszczenie mogłoby zostać uznane, gdyby Sąd dokonał ustaleń, że pobieranie opłat w ustalonej wysokości było niezgodne z prawem wspólnotowym.

Sprawą opłat za karty pojazdów zajął się Trybunał Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich. Jakie było to orzeczenie?

Postanowieniem z 10 grudnia 2007 r. Trybunał Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich (ETS) w sprawie C-134/07 Piotr Kawala vs. Gmina Miasta Jaworzna uznał, że opłata w takiej postaci, w jakiej została przewidziana rozporządzeniem ministra infrastruktury, jest opłatą równoważną cłom, niedopuszczalna na podstawie art. 90 TWE w stosunkach między państwami członkowskimi UE. Ponieważ ETS nie uregulował odrębnie kwestii postępowania z opłatami już wniesionymi, oznacza to, że zastosowanie mają reguły ogólne. Te zaś reguły wskazują, że skutek orzeczenia ETS rozciąga się na cały okres od chwili, gdy określona regulacja stała się niezgodna z prawem wspólnotowym – w rozważanym przez nas przypadku oznacza to skutek od 1 maja 2004 r. Zgodnie z ustaloną linią orzecznictwa sądów wspólnotowych to zaś oznacza obowiązek zwrotu pobranych opłat.

Jak zatem przedstawia się sytuacja postępowań sądowych dotyczących opłat pobranych niezgodnie z prawem wspólnotowym?

Powiaty przegrywają sprawy wytoczone z powołaniem się powodów na niezgodność rozporządzenia z prawem wspólnotowym. Z kolei Ministerstwo Infrastruktury, uzasadniając uchylenie się od odpowiedzialności, powołuje się na uchwałę Sądu Najwyższego, która dotyczy zupełnie innej sytuacji. Jakiekolwiek wzmianki dotyczące niezgodności rozporządzenia z prawem wspólnotowym są ignorowane – co jest o tyle niebezpieczne, że nieprowadzone są w szczególności analizy, czy przepisy aktualnie obowiązującego rozporządzenia nie zawierają przypadkiem takich samych wad i czy one przypadkiem też nie okażą się niezgodne z prawem europejskim.

Jaka jest możliwość rozwiązania sprawy opłat za karty pojazdów?

Niezbędne jest, aby do Ministerstwa Infrastruktury w pełni dotarła powaga sytuacji. W szczególności to, że rozgrzeszenie resortu przez Sąd Najwyższy z odpowiedzialności za nadpłatę kart pojazdu obowiązuje wyłącznie w zakresie niekonstytucyjności, ale nie dotyczy niezgodności z prawem wspólnotowym.

Zagadnieniem, które wymaga w tej sytuacji rozważenia, jest odpowiedzialność odszkodowawcza Skarbu Państwa wobec powiatów – gdy te w wyniku wyroku sądowego muszą zwrócić opłaty za karty pojazdu wydane po 1 maja 2004 r. Zagadnienie nie jest proste i jak wydaje się – na podstawie analizy orzecznictwa – ma charakter precedensowy. Wymaga zatem nietypowych rozwiązań.

Rozwiązaniem takim może być powołanie się na odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa z tytułu niewydania aktu normatywnego nakazanego prawem. Uszczerbek po stronie samorządów powiatowych wynika z konieczności zwrotu określonej nadpłaty i jest efektem niewydania rozporządzenia nowelizującego, które powinno 1 maja 2004 r. dostosować prawo polskie do prawa wspólnotowego. Wyroki ETS sięgające lat 70. XX wieku wyraźnie wskazują, że na państwach członkowskich ciąży obowiązek dostosowania prawa krajowego do prawa wspólnotowego. Wyczerpuje to jedną z przesłanek art. 4171 par. 4 k.c.

Drugą z przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej jest zaistnienie szkody. Mimo że prima facie wykazanie szkody jest niemożliwe, to odpowiednia analiza pozwala wykazać, że całość wypłaconej kwoty może być uznana za poniesioną szkodę.

Trzecia z przesłanek – związek przyczynowy jest w omawianej sytuacji oczywisty.

Jakie działania podjął Związek Powiatów Polskich w sprawie opłat za karty pojazdów?

Związek Powiatów Polskich przygotował odpowiedni wzór pozwu. Pozostaje teraz czekać na pierwszą sprawę precedensową, która pozwoli ustalić, jakie stanowisko wobec przedstawionych argumentów zajmą sądy.

GRZEGORZ P. KUBALSKI, prawnik Związku Powiatów Polskich