Państwo w państwie, czyli spółdzielnia poza kontrolą

autor: Anna Marszałek27.05.2010, 03:00; Aktualizacja: 27.05.2010, 15:54

Kontrola spółdzielni mieszkaniowych w Polsce to fikcja. Kontrolerzy są opłacani przez tych samych ludzi, których dokumenty finansowe mają badać.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (36)

  • bulba(2010-05-27 06:01) Zgłoś naruszenie 00

    '..Czy jest szansa, by politycy zmienili system kontroli spółdzielni?. W Sejmie leży projekt nowelizacji prawa ale dostał negatywną opinię od rządu. "

    Lenistwo rządu idzie tak daleko że bieda je dogania - czyżby hasło " róbta co chceta " stało się już obowiązującą ideologią obecnego rządu ?

    Może ktoś z Państwa wie , dlaczego , kto i kiedy wyłączł spółdzielnie z pod kontroli NIK -u ?

    Odpowiedz
  • mona(2010-05-27 07:54) Zgłoś naruszenie 00

    do bulba
    Politycy juz zmienili Ustawę w 2007 r. która jest sprzeczna z Konstytucją np. mieszkania za 1 zł. z tym ze byli to politycy z PiS i PO.
    Spódzielnie są własnośćia spódzielców ruch ten ma poad 100 lat.
    Jezeli bulba jesteś z Torunia to Ci dziekujemy.

    Odpowiedz
  • Przykład korupcji w Spółdzielniach(2010-05-27 08:52) Zgłoś naruszenie 00

    Spółdzielnie kierują sądami w Polsce np. Spółdzielnia " Oskard w Tychach. Ta Spółdzielnia w sprawie o największe przestępstwa z art 127,128, 231,219,240 kk. ustawiła sobie sędziego sądu grodzkiego. Po natychmiastowej interwencji do prezesa tego sądu, Przekazano sprawę wydziałowi cywilnemu. Ten wydał postanowienia o niewłaściwości rzeczowej tego sądu w sprawie. Jednak sędzia sądu grodzkiego wydała wyrok, sama rozpatrzyła apelację zażądała uiszczenia kwot nie współmiernych z ustawą o kosztach sądowych. W związku ,że wydano postanowienia o niewłaściwości rzeczowej sądu rejonowego, sprawę przejął sąd okręgowy w Katowicach pod przewodnictwem kierownika wydziału Cywilnego . Nie odniesiono się do faktów , przepisów prawa, okoliczności w sprawie wydając wyrok. Odwołanie jak poprzednio rozpatrzyła sędzia która wydała wyrok. Jednak sprawą zajął się sąd apelacyjny, anulując brednie sędzi wydającej wyrok i apelację . Sędzia kierownik, wydała pisemnie decyzje ,że ona nie rozpatrzy postanowienia sądu apelacyjnego w sprawie i nie weźmie podanych w sprawie faktów, okoliczności oraz przepisów prawa, pod osąd. Nie pomagają wnioski o odsuniecie sędziego ,bo pisma kieruje się do instytucji wydającej postanowienie a pani kierownik oznajmiła pisemnie ,że pismom nie nada się biegu.

    Odpowiedz
  • Waldek(2010-05-27 09:12) Zgłoś naruszenie 00

    "Rada nadzorcza rzadko wnioskuje o lustrację, bo zwykle ci, którzy zasiadają w radzie, są zaprzyjaźnieni z zarządem. Z kolei walne zgromadzenie nie jest zwoływane, bo zarządowi i radzie nadzorczej zależy na zachowaniu stanowisk."

    Takiego BEŁKOTU jak powyżej dawno juz nie słyszałem - rzetelność dziennikarza który to napisał sięga asfaltu...

    Prawo Spółdzielcze nakazuje zwoływanie walnych zgromadzeń i na drodze prawnej można dochodzić praw członków spółdzielni. Nie można ot tak nie zwoływać WZ - ten kto to robi łamie prawo.
    I nie można uogólniać, że tak się zazwyczaj w Polsce dzieje - takie przypadki są odosobnione.

    Co do uogólnienia o przyjaźni Zarządów z Radami Nadzorczymi to mimo opadających rąk powtarzam - to skandaliczne uogólnienie i również zdarza się rzadko.

    Odpowiedz
  • ab(2010-05-27 09:15) Zgłoś naruszenie 00

    W Polsce juz chyba wszystko jest chore . W tym bajzdlu najlpiej czują się kombinatoerzy.I o to własnie chodzi. To co w sądach się dzieje to koszmar. Przyszła do nas do pracy pewna osoba , która chwilowo pracowała w Sądzie w Poznaniu. Własnie oświeciła nas , że tam pracuje wielka rodzina . Prawie każdy z każdym jest spokrewniony. W takim betonie jak może byc coś porządnie poprowadzone, skoro nikt nikogo w spornej sprawie nie podważy. Jestem tym zbulwrsowana. Dleczego przyjmujący do pracy nie podsuwają kwestinariusza o
    informacji pokrewnieństwa .

    Odpowiedz
  • Martin(2010-05-27 10:04) Zgłoś naruszenie 00

    W każdej Spółdzielni powinien funkcjonować "System kontroli wydatków" sprawowany przez samych spółdzielców którzy niewątpliwie najlepiej zlustrują sposób wydatków ich własnych środków przekazanych do spółdzielni! Można to zrobić w prosty sposób drogą elektroniczną nie wychodząc z domu, a następnie skontrolować te dane z rzeczywistością.Nie dziwi mnie że wielu pracowników nie godzi się na taki system kontroli gdyż ujawnił by jak trudno być uczciwym w tym względzie!

    Odpowiedz
  • Morda(2010-05-27 10:28) Zgłoś naruszenie 00

    Odnośmy się do patologii rzeczowo. Co ma do rzeczy pokrewieństwo? To jest najzupełniej normalne, że w rodzinie wiele osób wykonuje tren sam zawód. Natomiast należy piętnować chore działanie organu oraz przypadki, gdy członkowie rodziny obejmują funkcje wzajemnie kontrolujące się.

    Odrębną kwestią jest fakt nadzwyczaj częsty żałosnego orzecznictwa sądowego. Często zdarza się, że sędzia (90 proc to kobiety, zwykle nie przyjmujące do wiadomości takich zasad, jak poczucie wstydu, czy honoru, choć często dziś do facetów też się to odnosi) sądzi sprawę spółdzielcy przeciwko spółdzielni, gdy sama (sam) jest członkiem tejże spółdzielni. Oczywiście, nikt nie wyciągnie żadnych konsekwencji od takich sędziów, bo to jest towarzystwo wzajemnej adoracji. Sądownictwo jest zdemoralizowane, a to skutkuje rozciąganiem się patologii na wszystkie obszary działania państwa i zwykłego człowieka.

    Trafna jest uwaga, że rady nadzorcze bywają zainteresowane ukrywaniem patologii w działaniu spółdzielni. Często (a nie incydentalnie) są to ludzie zaprzyjaźnieni z zarządem i prezesem spółdzielni.

    Wszystko zaczęło się od przyjęcia zasady nieodpowiiedzialności już przy Okrągłym Stole (podstawy III RP). Doszło wówczas do ustanowienia zasad ustrojowych państwa, w którym władza za swoje łajdactwa nie poniesie faktycznej odpowiedzialności. Sędziów nie poddano lustracji, a dano im niezależność i niezawisłość. Pozostawiono komunistyczne komisje kodyfikacyjne, które w niewiele zmienionym składzie trwają i szkodzą do dziś.
    Do tego dochodzi zasada tzw. "demokratycznego państwa prawnego" zamiast po prostu państwa prawa. I to nie było przypadkowe "przejęzyczenie" ustrojodawcy.

    Zastanawiam się jednak, jaki jest sens pisania o tym. I czy rozciąganie tematu, wprowadzanie dyskusji na wskazywanie wszelkich podstaw patologii, prowadzi do czegoś konstruktywnego?

    Odpowiedz
  • gbart(2010-05-27 10:31) Zgłoś naruszenie 00

    Co znaczy zdanie:
    "W Sejmie leży co prawda projekt nowelizacji prawa spółdzielczego, ale autorstwa PiS."
    Chwila zastanowienia...
    Co by było gdyby napisać zdanie:
    "W Sejmie leży co prawda projekt nowelizacji prawa spółdzielczego, ale autorstwa PO."
    Czy dziennnikarz sformułowałby (gdyby tak było) takie zdanie?
    Czy ważne jest kto sporządził projekt, czy jaki on jest?

    Odpowiedz
  • wjw(2010-05-27 11:00) Zgłoś naruszenie 00

    A u mnie rada nadzorca to chyba nie umie czytać i pisać bo jeszcze nie odpowiedziała mi na żadne pismo.

    Odpowiedz
  • bulba(2010-05-27 11:22) Zgłoś naruszenie 00

    do 8: gbart "W Sejmie leży co prawda projekt nowelizacji prawa spółdzielczego, ale autorstwa PO." - NIE MÓGL BY POSTAWIĆ TAK PYTANIA bo - Lenistwo rządu idzie tak daleko że bieda je dogania -

    "Legislacyjna klapa - rząd przyjął tylko 32 projekty ustaw

    W drugiej połowie 2009 roku z planowanych 125 projektów ustaw przyjęto tylko 32. "

    http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/legislacyjna;klapa;-;rzad;przyjal;tylko;32;projekty;ustaw,50,0,585010.html


    Rząd nie wykonał jeszcze 37 dyrektyw unijnych Rekordowe zaległości w wykonywaniu dyrektyw unijnych .

    prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/382349,rzad_nie_wykonal_jeszcze_37_dyrektyw_unijnych.html

    Odpowiedz
  • wjs(2010-05-27 11:39) Zgłoś naruszenie 00

    Sprawa jest oczywista i doskonale wszystkim znana, również Sądom, Prokuraturze, a nawet SN i TK.
    Sprawa nasiiliła się z chwilą nowelizacji usm w lipcu 2007', gdy Zarządy zrozumiały realne zagrożenie swego bytu.
    Wszystkie Instytucje prawne powiązane są mackami "mafii zarządów SM" i tak nadal od lat 90` tęsknią do powrotu PRL, na co wskazuje ich "obywatelski" projekt zmian ustawodawstwa o SM.

    Odpowiedz
  • wjs(2010-05-27 12:05) Zgłoś naruszenie 00

    cont.

    Nie sposób pokonać "betonu" o ścisłych zażyłych "quasi mafijnych" układach. Oczywiście Zarządy bezkarnie nie respektują wspomnianej ustawy tak wygląda Polskie Państwo Prawa, nie przestrzega się Konwencji Praw Człowieka ani Konstytucji.
    Potwierdza się mit wypowiadany przez znane osoby, że żyjemy w dzikim kraju.
    Absurdem jest fakt że żyjąc i płacąc podatki w Polsce musimy szukać pomocy w Strasbourgu.
    Liczne Instytucje i Urzędy "zaufania publicznego" nie tylko tolerują bezprawną działalność wąskiej grupy cwaniaków lecz nawet wspierają.

    Dotąd Sądy lubowały się w wyszukiwaniu kruczków prawnych z KPC oraz orzeczeń SN, umożliwiających oddalanie słusznych powództw Członków SM, ostaenio jednak im to nie wystarcza, znalazły "nową metodę" i wyjaśniają "wykładnię językową" ustaw.

    Odpowiedz
  • n(2010-05-27 12:22) Zgłoś naruszenie 00

    Mieszkancy polski ktorzy by mogli pomoc w jakikolwiek powodzianom Pan Premier by byl bardzo wdzieczny.

    Odpowiedz
  • M(2010-05-27 12:33) Zgłoś naruszenie 00

    Spółdzielnia u notariusza, akt notarialny coś tam, coś tam. Kuriozum. Notariusz-ka łapaj, chwytaj do kieszeni, zgarnęła szybciej niż MIG 26, 1.500 zeta za wydanie aktu notarialnego. Spółdzielnia problem z głowy, notariuszka szybko do kabzy. Nie czuję się dobrze w kręgach notarialno-spółdzielczych, co podatki płacących mają za wała. Jeszcze cd. życie pisane, notariusz-ka burczy na kolejki stworzone przez spółdzielnię, bo tylu spółdzielców a ja sama jedna z wielką kieszenią. W efekcie tego dziwoląga i rozpanoszenia, daje akt notarialny w 1 egzemplarzu dla czterech stron. Trzy strony pominięte pójdą do dojenia do notariuszki z Opola, bo wypis odpis za opłatą bardzo chętnie nawet razy sto. US śpi, kiedy bezpodstawne wzbogacenie. A ja obserwuję te dzikie charce.

    Odpowiedz
  • Dlaczego nigdzie nie podaje się terminu(2010-05-27 12:57) Zgłoś naruszenie 00

    w jakim spółdzielnia musi odpowiedzieć na pismo złożone do niej przez swojego lokatora?
    W spółdzielniach wrocławskich to normalka, że lokator musi upominać się o jakąkolwiek odpowiedź w sprawie.

    Odpowiedz
  • ralfik1978(2010-05-27 14:13) Zgłoś naruszenie 00

    A na walnym mógłby paść wniosek o ich odwołanie - to cytat z artykułu. Żałosny poziom wiedzy Autora. Ustawa o spóldzielniach mieszkaniowych nakazuje zgłaszac projekty uchwał na walne, co najmniej na 15 dni przed jego terminem, poprawki do uchwał na trzy dni. Na samym walnym więc nikt nei odwoła prezesa. Czy ktoś sprawdza artykuły, ktore się ukazują ? mam nadzieję na umieszczenei tego postu

    Odpowiedz
  • spółdzielca(2010-05-27 15:25) Zgłoś naruszenie 00

    Zapomnieliście Państwo o jeszcze jednej grupie, która stanowi swoisty beton - to członkowie spółdzielni. Od lat przyzwyczajeni, że ktoś za nich coś zrobi, nieinteresujący się sprawami spółdzielni, wieczni malkontenci i wybierający do organów spółdzielni ludzi, których kompetencje do sprawowania funkcji są delikatnie mówiąc prawie żadne. Jestem członkiem spółdzielni, w której średnia wieku członków Rady Nadzorczej to około 70 lat. Przyzwyczajeni do sposobów zarządzania lat 80 ignorują zmieniające się przepisy prawa. Oprócz wydawania pieniędzy na remonty, nie potrafią kontrolować innych poczynań zarządu z powodu nieznajomości przepisów prawa. Każde działanie wykraczające poza przyjęty schemat postępowania jest negowany. Młodzi, posiadający wykształcenie ekonomiczne, prawnicze posiadający licencje związane z gospodarką nieruchomościami ludzie członkowie spółdzielni z powodu pracy zawodowej lub innych zainteresowań nie uczestniczą w zebraniach, nie są zorganizowani na tyle, żeby dokonać zmiany pokoleniowej zwłaszcza w Radach Nadzorczych spółdzielni. Nie wywołuje więc u mnie zdziwienia fakt, że Zarządy spółdzielni w sposób bezceremonialny wykorzystują (choć nie zawsze) nadarzającą się okazję i działają tak jak chcą. W moim odczuciu sporą część tych żali, które zostały wylane na forum należy skierować również do samych siebie. Bez naszego zaangażowania i świadomych wyborów ludzi kompetentnych a nie wiecznych działaczy sytuacja nie ulegnie szybkiej poprawie. Liczenie na sejm i posłów jest tylko żałosnym wybiegiem. Zacznijmy od siebie samych, a jestem przekonany, że pomoc ustawodawcy w tym zakresie nie będzie potrzebna lub będzie miał znaczenie drugorzędne. Pozdrawiam wszystkich.

    Odpowiedz
  • cd(2010-05-27 16:30) Zgłoś naruszenie 00

    Spółdzielnie, Samorządy wszystkich szczebli - to wszystko funkcjonuje bez żadnej kontroli a jak funkcjonują wszyscy widzimy. Oślepiono i ubezwłasnowolniono NIK i wszystkie instytucje kontrolne, bezwład i indolencja są przyczyną horrendalnego złodziejstwa, łapówkarstwa (bo czym są prowizje dla samorzadowców od przetargów i kontraktów) i rozkradania mienia publicznego a tym samym nas z naszych podatków.

    Odpowiedz
  • jurek(2010-05-27 16:39) Zgłoś naruszenie 00

    Do Waldka! Ten BEŁKOT to ty wprowadzasz, a nie dziennikarz. To są napisane święte słowa. Takie kumoterstwo i poplecznictwo jest w każdej spółdzielni. A ty"adwokacie" może jesteś jednym z tych słodkich przedstawicieli spółdzielni.

    Odpowiedz
  • ja(2010-05-27 16:43) Zgłoś naruszenie 20

    Pewnie, że państwo w państwie. W mojej spółdzielni rada nadzorcza staruchowi - prezesowi zarządu, który poszedł wreszście na emeryturę przydzieliła 100.000. tyś zł. odprawy, on chciał jeszcze 40.000 tyś zł. premii ale się wstrzymali, to z nerwów na piechotę pognał do domu. Natomiast lustratorem jest prezes zarządu pewnej spółdzielni, także istna patologia i nic więcej. Pognać oszustów i złodziei.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane