Państwo w państwie, czyli spółdzielnia poza kontrolą

autor: Anna Marszałek27.05.2010, 03:00; Aktualizacja: 27.05.2010, 15:54

Kontrola spółdzielni mieszkaniowych w Polsce to fikcja. Kontrolerzy są opłacani przez tych samych ludzi, których dokumenty finansowe mają badać.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (36)

  • Cris(2014-10-14 12:56) Zgłoś naruszenie 00

    Nie od dzisiaj wiadomo ze spoldIelnie mieszkaniowe to państwo w państwie, ale pytam sie dlaczego ja mam utrzymywać ludzi z dawnych komunistycznych układów. Spółdzielnia mieszkaniowa parkitka w czestochowie to czerwona klika która nie dopuszcza żadnego nowego pracownika. Od lat kręcą lody w tym samym składzie. Naczelny złodziej tej bandy prezes i jego zastępca to najważniejsi ludzie w tym złodziejskim układzie. Przetargi na remonty wygrywają firmy z gory ustalone przez prezesa. Pieniążki z wynajmu piwnic sa przytulone przez niego co miesiąc a sa to kwoty niemałe. Od początku istnienia spółdzielni nie została przeprowadzona żadna porządna kontrola, a to juz 25lat

    Odpowiedz
  • dziadek(2012-02-26 09:46) Zgłoś naruszenie 00

    Pozdrawiam jako nie zalogowany ,Panowie wy nie wymyślajcie logowanie tylko sie weście do porządku w Sądach ,bo tam jest czysty balagan ale umyslny to nie którym Pana pasuje z powazaniem

    Odpowiedz
  • spółdzielca(2010-11-30 14:33) Zgłoś naruszenie 10

    W spółdzielniach mieszkaniowych kadencyjność również powinna dotyczyć prezesów, kadencja 3 lata razy dwa i następny. Nie byłoby układów prezesa z radą nadzorczą ani z członkami spółdzielni a głosownie nad absolutorium co roku.

    Odpowiedz
  • wieloletni spółdzielca(2010-10-24 17:41) Zgłoś naruszenie 10

    Znam spółdzielnie spożywców w której Rada Nadzorcze składa się z kierowników działów,którzy są w szczególnych układach z Zarządem. W takich przypadkach nie ma mowy o rzetelnym przeprowadzeniu jakichkolwiek kontroli w tym lustracji.Lustracja nie widzi w tym żadnych nieprawidłowości.
    Szeregowi członkowie nie mają nic do powiedzenia, członkowie pracownicy nie mają prawa nawet zapytać o protokoły . Odważni źle kończą.Członkowie nieprawcownicy nie mają żadnego kontaktu ze spółdzielnią poza Zebraniem Grup Członkowskich .Wszelkie dotychczasowe kontakty się ucina celowo-dba się o tzw "wiernych wspierających".Wiem to z faktów a nie z opowieści.Pozdrawiam wszystkich spółdzielców

    Odpowiedz
  • emerytowany spółdzielca(2010-10-13 10:34) Zgłoś naruszenie 00

    To co Sonia 500 pisze to jest 100 procentowa prawda .Mieliśmy w spółdzielni w zarządzie osobę bardzo dynamiczną, otwartą na inwestycje. Zrobiła wiele dobrego dla spółdzielni.Grupie oszołomów to sie nie podobało bo była za bardzo wymagajaca i nie tolerowała kumoterstwa.Odwołano ja ze stanowiska.
    Po odwołaniu podawano członkom informacje,że była niegospodarna/ jako przykład nakłady inwestycyjne./Przychody z tych inwestycji w następnym roku podawano jako sukces obecnego Zarzadu. Lustratorzy byli bardzo stronniczy i wyszczególnili w protokole to co chciał obecny Zarząd.Szeregowi członkowie nic nie mogli zrobić . Pracowników zastraszano .Później nie ukrywali radości,że udało się przygotowac takie dane dla lustracji jakie chcieli podać. Rachunkowośc zarządcza dla lustracji to abstrakcja.Przykre

    Odpowiedz
  • optymista(2010-08-28 11:39) Zgłoś naruszenie 00

    W spółdzielni mieszkaniowej Gądów we Wrocławiu od 14 lat jest ten sam prezes.Przepisy ustawy o spóldzielniach mieszkaniowych lekceważy, zreszta członków i mieszkańców tej spóldzielni tez olewa. Co roku podwyższa opłaty za mieszkanie pomimo że co roku zawyża je sztucznie i nie rozlicza się z nadpłaconych kwot. Walne Zgromadzenie członków juz drugi rok nie dało zarządowi absolutorium, w tym roku zaskarżył 5 uchwał właśnie o nie udzieleniu absolutorium i nie przyjęciu sprawozdań. prezes ZPCz miał sobie podporządkowane przez wszystkie poprzednie lata i teraz nie może pogodzić się z faktem że WZC tak oceniło zarząd. Ciekawe czy w całej Polsce członkowie maja te same problemy czy może są spółdzielnie gdzie jest wszystko robione zgodnie z przepisami.

    Odpowiedz
  • weronika(2010-07-22 10:48) Zgłoś naruszenie 00

    KONTROLA to tylko w spoldzielni koksik dabrowa gornicza Spoldzielnia mala a pracownikow od groma ciekawa jestem czy rozliczaja sie z urzedem skarbowym BEZ zgody mieszkancow zostaly postawione na dachu nadajniki sieci komorkowej Blok jest tak okamerowany jak palac prezydecki pytam sie po co JEDNYM slowem prywatny folwark moze czs z tym skonczyc Spoldzielnia dostala mieszkania zadarmo od zakladu pracy a ja niemoge go wykupic za prz ; 1 zl

    Odpowiedz
  • wieloletni spółdzielca(2010-07-08 14:37) Zgłoś naruszenie 00

    Spółdzielcy nie mają nic do powiedzenia.Niedawno w naszej spółdzielni była lustracja .To istna paranoja. Lustrator opierał się o informacjach tylko Zarządu i Rady .W rezultacie opierał sięna tym co chciano mu przekazać Nie wgłębiał się w dokumenty. O rachunkowości zarządczej chyba nie słyszał.
    Pracownicy - spółdzielcy mieli nadzieje ,że po lustracji sytuacja się poprawi.Wynik kontroli dla zorientowanych był szokiem

    Odpowiedz
  • MB(2010-06-01 11:04) Zgłoś naruszenie 00

    Jeśli ich postępowanie kryje CBA, to znaczy, że muszą kombinować kasę na zbliżające się wybory prezydenckie. Ręka rękę myje. Złodziejskie lobbyści.

    Odpowiedz
  • taka prawda(2010-05-29 14:54) Zgłoś naruszenie 00

    Najwięksy prekręt to MSM ENERGETYKA W WARSAWIE A ZWŁASZCZA OSIEDLE "SADYBA"
    Kanty jakie tam odchodą to afera mafijna. Mafia utworzyła podejmując uchwałę dwa STOWARZYSZENIA "EURUS" do wyprowadzania pieniędzy. mafiozo niejaki Czapski, który m.in. firmuje to przedsięwzięcie oraz jego kumple z Rady Nadzorczej Rady OSIEDLA wyprowadzają za pomoca tych stowarzyszeń miliony złotych. Czapski ulokował wyprowadzoną kase w wysokości 1000 000,- na koncie funduszu remontowego w wypasionym apartamentowcu gdzie mieszka. W tym samym apartamentowcu ma mieszkanie szef partii Marek Borowski. Wybudowali te inne wypasione apatramentowce w których posiada mieszkanioa mafia z prominentów z MSM "Energetyka" ul. Zwierynieckiej 3
    Niestety macza w tym palce i kryje tą mafie nieusuwalna radna z Mokotowa z PIS-u Maria Rosołowska, posiadająca wiele prominentnych stanowisk także w MSM ENEGETYKA. Dla mieskańców prawie nigdy nie jest dostępna.
    Każady z nich to prominętna wypasona nomenklatura, która nie płaci podatków i dysponuje kasą całego społeceństwa. Prawie wszyscy posiadają już domy i praktycznie są już mieskańcami tej spółdielni. MSM ENERGETYKA TO OSMIORNICA NA NIESPOTYKANĄ SKALĘ NAWET JAK NA SÓPŁDZIELNIE PRLOWSKIE MIESKANIOWE. Sami sie wybierają TO TOTALNY KRYMINAŁ.
    KIEDY DOBIORA SIE DO ICH CZRWONYCH BEKARNYCH TYŁKÓW???

    Odpowiedz
  • ja(2010-05-28 16:50) Zgłoś naruszenie 20

    Jak tylko powstały spółdzielnie mieszkaniowe okazało się , że to korporacje oszukańcze i złodziejskie. Za prezesami zarządu okoniem stoją sądy, prokuratury i policje. Spółdzielca nie ma racji bytu, stop, w sądzie okręgowym I wydział cywilny chodzi o białostocki,prezesi ząrzadu spółdzielni nie mają szans. Niektórzy sędziowie brzydzą się kasą okradzionych spółdzielców.

    Odpowiedz
  • sonia500(2010-05-28 14:56) Zgłoś naruszenie 10

    Lustracje w spółdzielniach to jedna wielka fikcja i oszustwo. Każdy sporządzony protokół z kontroli jest pisany pod dyktando prezesów oczywiście po wcześniejszym spotkaniu w "Pędzącym króliku". Lustracji dokonują w większości byli prezesi - wyrzuceni za złe zarządzanie spółdzielnią - którym tow. Jajszczyk ze Zw. Rew. jak ulotki rozdaje upoważnienia do lustracji. Tak fakt miał miejsce w mojej SM. Wyleciał szubrawiec z zarządu bo zginęła kasa - 850 tys.zł. Był przecież lustrowany i niczego lustracja nie znalazła, ze w kasie ubywa. Dziś ten szubrawiec ma upoważnienie do lustracji i kontroluje innych kolesiów w Polsce. Nie był w stanie upilnować naszych pieniędzy to co może znaleźć w innych spółdzielniach. Czy ta patologia kiedyś się skończy, czy władza wreszcie pomyśli o 12 milionach wyborców, którzy są w sidłach bezkarnych bulterierów.

    Odpowiedz
  • MB(2010-05-27 20:45) Zgłoś naruszenie 00

    Spółdzielnia zdewaluowała celowo moje wkłady mieszkaniowe, przetrzymywała na swoim koncie przez kilkanaście lat, zwróciła mi wkłady po dewaluacji złotego w groszach, a nie w złotówkach. Aby otrzymać mieszkanie zaciągnęłam na ten cel pożyczkę mieszkaniową w tysiącach, spłacałam przez pięć lat, natomiast sąd rejonowy oddalił mój wniosek o waloryzację. Do dzisiaj spółdzielnia, winna zwrot pieniędzy, nie poczuwają się do winy. Byłam pewna, że orzecznictwo w Strasburgu pomoże w tej sprawie, już 15 lat sprawa tkwi we Francji, oni też umywają się od tej sprawy. Ręka rękę myje, a sprawiedliwości jak nie było, tak nie ma. Za moje wpłacone tysiące, ktoś mieszka, a ja nawet nie widziałam swojego mieszkania. Naszym krajem rzadzą złodzieje, uchwalają ustawy dla siebie, dla swoich, swojej działalności, a nie dla społeczeństwa i stąd mamy złodziejski kraj. Tylko złodziej złodziejowi sprzyja.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Wynika z tego, że w ustawie z 2007r.(2010-05-27 20:16) Zgłoś naruszenie 10

    nie chodziło o rozwiązanie problemu /uporządkowanie funkcjonowania, eliminację korupcji, kumoterstwa, rozkradania mienia SM/, ale o obłowienie się niektórych parlamentarzystów /pani L. Staroń,.../ i nie tylko /mieszkania za 1zł/, bałagan pozostał.
    To efekt pracy "dr. prawa" - Kaczorków.

    Odpowiedz
  • spóldzielca(2010-05-27 18:55) Zgłoś naruszenie 00

    Do wpisu 15 to nie tylko tak u was jest bo w żnińskiej spółdzielni też tak jest i takich sm jest w kraju napewno więcej co tak podchodzą do lokatorów jak same kliki są które ciężko rozbić.

    Odpowiedz
  • ja(2010-05-27 16:43) Zgłoś naruszenie 20

    Pewnie, że państwo w państwie. W mojej spółdzielni rada nadzorcza staruchowi - prezesowi zarządu, który poszedł wreszście na emeryturę przydzieliła 100.000. tyś zł. odprawy, on chciał jeszcze 40.000 tyś zł. premii ale się wstrzymali, to z nerwów na piechotę pognał do domu. Natomiast lustratorem jest prezes zarządu pewnej spółdzielni, także istna patologia i nic więcej. Pognać oszustów i złodziei.

    Odpowiedz
  • jurek(2010-05-27 16:39) Zgłoś naruszenie 00

    Do Waldka! Ten BEŁKOT to ty wprowadzasz, a nie dziennikarz. To są napisane święte słowa. Takie kumoterstwo i poplecznictwo jest w każdej spółdzielni. A ty"adwokacie" może jesteś jednym z tych słodkich przedstawicieli spółdzielni.

    Odpowiedz
  • cd(2010-05-27 16:30) Zgłoś naruszenie 00

    Spółdzielnie, Samorządy wszystkich szczebli - to wszystko funkcjonuje bez żadnej kontroli a jak funkcjonują wszyscy widzimy. Oślepiono i ubezwłasnowolniono NIK i wszystkie instytucje kontrolne, bezwład i indolencja są przyczyną horrendalnego złodziejstwa, łapówkarstwa (bo czym są prowizje dla samorzadowców od przetargów i kontraktów) i rozkradania mienia publicznego a tym samym nas z naszych podatków.

    Odpowiedz
  • spółdzielca(2010-05-27 15:25) Zgłoś naruszenie 00

    Zapomnieliście Państwo o jeszcze jednej grupie, która stanowi swoisty beton - to członkowie spółdzielni. Od lat przyzwyczajeni, że ktoś za nich coś zrobi, nieinteresujący się sprawami spółdzielni, wieczni malkontenci i wybierający do organów spółdzielni ludzi, których kompetencje do sprawowania funkcji są delikatnie mówiąc prawie żadne. Jestem członkiem spółdzielni, w której średnia wieku członków Rady Nadzorczej to około 70 lat. Przyzwyczajeni do sposobów zarządzania lat 80 ignorują zmieniające się przepisy prawa. Oprócz wydawania pieniędzy na remonty, nie potrafią kontrolować innych poczynań zarządu z powodu nieznajomości przepisów prawa. Każde działanie wykraczające poza przyjęty schemat postępowania jest negowany. Młodzi, posiadający wykształcenie ekonomiczne, prawnicze posiadający licencje związane z gospodarką nieruchomościami ludzie członkowie spółdzielni z powodu pracy zawodowej lub innych zainteresowań nie uczestniczą w zebraniach, nie są zorganizowani na tyle, żeby dokonać zmiany pokoleniowej zwłaszcza w Radach Nadzorczych spółdzielni. Nie wywołuje więc u mnie zdziwienia fakt, że Zarządy spółdzielni w sposób bezceremonialny wykorzystują (choć nie zawsze) nadarzającą się okazję i działają tak jak chcą. W moim odczuciu sporą część tych żali, które zostały wylane na forum należy skierować również do samych siebie. Bez naszego zaangażowania i świadomych wyborów ludzi kompetentnych a nie wiecznych działaczy sytuacja nie ulegnie szybkiej poprawie. Liczenie na sejm i posłów jest tylko żałosnym wybiegiem. Zacznijmy od siebie samych, a jestem przekonany, że pomoc ustawodawcy w tym zakresie nie będzie potrzebna lub będzie miał znaczenie drugorzędne. Pozdrawiam wszystkich.

    Odpowiedz
  • ralfik1978(2010-05-27 14:13) Zgłoś naruszenie 00

    A na walnym mógłby paść wniosek o ich odwołanie - to cytat z artykułu. Żałosny poziom wiedzy Autora. Ustawa o spóldzielniach mieszkaniowych nakazuje zgłaszac projekty uchwał na walne, co najmniej na 15 dni przed jego terminem, poprawki do uchwał na trzy dni. Na samym walnym więc nikt nei odwoła prezesa. Czy ktoś sprawdza artykuły, ktore się ukazują ? mam nadzieję na umieszczenei tego postu

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane