Notariusz to funkcjonariusz

Problem w tym, że notariusze uważają się za przedsiębiorców tylko wtedy, gdy jest im to na rękę. Postulując, aby na ich aplikacji ograniczono liczbę aplikantów tak jak u sędziów czy prokuratorów, tłumaczą, że odgrywają rolę funkcjonariuszy publicznych.

– Notariusze pełnią funkcje publiczne, a w związku z tym system szkolenia na aplikacji powinien być bardziej zbliżony do tego, jaki jest w sądach i prokuraturze, niż do tego, jaki jest w zawodzie adwokata i radcy prawnego. Naszym zdaniem nieuchronne jest wprowadzenie rozsądnego limitu miejsc przyjęć na aplikację – mówi Lech Borzemski, prezes Krajowej Rady Notarialnej.

W pewnym sensie Sąd Najwyższy przyznał notariuszom rację. Stwierdził, że samorząd notarialny ma pewne obowiązki o charakterze publicznoprawnym. Do tych obowiązków należy między innymi organizowanie aplikacji.

Nie skończą aplikacji

Orzeczenie Sądu Najwyższego otworzyło aplikantom, którzy nie znaleźli patrona, dostęp do szkolenia. Dostęp do zawodu notariusza pozostaje dla nich jednak wciąż zamknięty. Bez patrona nie skończą aplikacji.

– W rozporządzeniu w sprawie organizacji aplikacji notarialnej zapisane jest wyraźnie – „aplikant odbywa aplikacje u notariusza”. Bez patrona nie jest więc możliwe ukończenie aplikacji – mówi Wojciech Michalewicz.