Mateusz P. kupił nieruchomość lokalową w Poznaniu, dla której założona była księga wieczysta bez żadnych wpisów. Powstała ona w wyniku kilku czynności. Pierwotnym właścicielem nieruchomości, chociaż o mniejszej powierzchni, był Sławomir K. Z lokalem związany był udział w częściach wspólnych budynku i nieruchomości gruntowej. We wrześniu 2004 r. Sławomir K. i pozostali współwłaściciele nieruchomości wspólnie znieśli odrębną własność tego lokalu i utworzyli nowy lokal o większej powierzchni, bo został do niego dołączony jeden pokój.

Sąd założył dla tej nieruchomości nową księgę wieczystą bez żadnych wpisów. Ale wpisami w hipotece obciążony był lokal Sławomira K. 19 czerwca 2008 r. sąd rejonowy z urzędu dokonał sprostowania wpisu. W rubryce inne informacje sąd zapisał: po zamknięciu księgi wieczystej przeniesiono do niej do współobciążenia, i dokonał wpisu trzech hipotek – jednej umownej na rzecz banku i dwóch przymusowych na rzecz Skarbu Państwa.

Od postanowienia o tym wpisie apelacje wnieśli Mateusz P. i Sławomir K., ale jego apelacja została odrzucona jako niedopuszczalna.

Mateusz P. wniósł skargę kasacyjną. Sąd Najwyższy oddalił skargę. W ustnym uzasadnieniu podkreślił, że w sprawach wieczystoksięgowych sąd ma ograniczoną kognicję. Bada tylko dokumenty i w ogóle nie zajmuje się publiczną wiarą ksiąg wieczystych. Czy była podstawa do przeniesienia obciążeń? Była. Prawa można przenieść nawet po kilkudziesięciu latach, w postępowaniu wieczystoksięgowym. A skoro skarżący powołuje się na publiczną wiarę ksiąg wieczystych, to powinien był wystąpić (zresztą może to jeszcze zrobić) o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym, bo w takiej sprawie się to ocenia. Tu problemem jest to, czy w momencie, gdy przestała istnieć nieruchomość, wygasły obciążające ją hipoteki.

Argument ten nie został jednak w skardze postawiony, tym samym nie zakwestionowano powstania z mocy prawa hipoteki łącznej.

Sygn. akt II CSK 406/09