Trybunał nie wypowiedział się zaś na temat możliwości efektywnej kontroli posiadania odbiornika radiowego lub telewizyjnego

Trybunał nie wypowiedział się zaś na temat możliwości efektywnej kontroli posiadania odbiornika radiowego lub telewizyjnego. Chodzi przede wszystkim o to, czy wyznaczeni przez pocztę kontrolerzy mają prawo wejść do mieszkania lub zakładu pracy, by sprawdzić czy jest w nim odbiornik.

"Zagadnienie to nie było przedmiotem wniosku RPO, który gdyby miał intencję zaskarżenia tej kwestii, prawdopodobnie poszerzyłby wzorce kontroli o stosowny przepis konstytucji (..) stanowiący o gwarancji nienaruszalności mieszkania i warunkach przeszukania mieszkania, pomieszczenia lub pojazdu" - powiedział sędzia sprawozdawca, uzasadniając powód nierozpatrywania tego zagadnienia przez TK.

W skardze do Trybunału Rzecznik Praw Obywatelskich zarzucał m.in., że obecne przepisy nie zawierają "regulacji niezbędnych do żądania opłat abonamentowych oraz opłat za używanie niezarejestrowanego odbiornika radiowego i telewizyjnego", a co za tym idzie niemożliwe jest przeprowadzenie egzekucji administracyjnej, mimo że wspomina o niej ustawa. RPO wskazywał także w swym wniosku, że nieefektywne przepisy prowadzą do "bezkarnego unikania przez większość obywateli uiszczania opłaty abonamentowej".

Satysfakcji po ogłoszeniu nie krył przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji

Zdanie odrębne do wyroku zgłosił jeden spośród pięciu rozpatrujących sprawę sędziów TK. Teresa Liszcz powiedziała, że w przeciwieństwie do pozostałych sędziów uważa, że na podstawie obecnych przepisów nie ma podstaw do egzekucji administracyjnej zaległych opłat abonamentowych. Według Liszcz, to nie bezczynność uprawnionych organów, ale wadliwie skonstruowane przepisy uniemożliwiają skuteczną egzekucję opłat abonamentowych.

Satysfakcji po ogłoszeniu nie krył przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

"KRRiT od zawsze podzielała pogląd, który dziś potwierdził TK, że Poczta jak najbardziej może domagać się egzekucji abonamentu, a jeśli ona jest nieskuteczna, przechodzi to na urzędy skarbowe" - powiedział PAP Witold Kołodziejski.

Dodał, że w tej sprawie przez wiele lat trwała korespondencja i wymiana argumentów między KRRiT a Ministerstwem Finansów. "Więc takie orzeczenie Trybunału jak najbardziej nas satysfakcjonuje, bo utwierdza nas we własnym przekonaniu" - podkreślił.

Zaskoczeni orzeczeniem TK byli zarówno przedstawiciele Sejmu jak i RPO

"Ministerstwo do tej pory uważało, że konieczne są zmiany w ustawie, a bez tego nie ma możliwości egzekucji przez urzędy skarbowe. W tej chwili, po wyroku Trybunału nie ma niedopowiedzeń" - uważa Kołodziejski. Według niego, gdyby urzędy skarbowe nadal nie chciały ściągać zaległości abonamentowych, Poczta powinna zwrócić się do sądu.

Zaskoczeni orzeczeniem TK byli zarówno przedstawiciele Sejmu jak i RPO. Poseł Grzegorz Karpiński (PO), reprezentujący przed Trybunałem Sejm, powiedział: "Okazało się, że Trybunał dopatrzył się możliwości egzekwowania opłat abonamentowych i to tych bieżących i tych zaległych na podstawie obowiązujących przepisów, co stoi w sprzeczności z praktyką, która ma miejsce".

"Powstaje pytanie, jak to orzeczenie będzie wykonywane, dlatego że Trybunał utracił możliwość wykładania przepisów i trudno w tej chwili ocenić, czy minister finansów podzieli pogląd, który Trybunał zaprezentował w dzisiejszym wyroku (na temat możliwości egzekucji zaległych opłat abonamentowych przez Urzędy Skarbowe - PAP)" - dodał.