Debata o prawach dla homoseksualistów: małżeństwo to nie tylko przywileje

autor: Bartosz Marczuk09.03.2010, 09:21; Aktualizacja: 09.03.2010, 09:33

Wejście w związek małżeński oznacza liczne twarde zobowiązania, jak choćby obowiązek alimentacyjny czy współodpowiedzialność za długi. W debacie o prawach dla par homoseksualnych często się o tym zapomina.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (11)

  • Klemens(2010-03-09 10:12) Zgłoś naruszenie 00

    Nie ma i mam ndzieję NIGDY nie będzie tzw.małżeństw homoseksualnych.Dziennikarze z upodobaniem używają tych mylących terminów.Małżeństwo,jako związek dwojga ludzi różnych płci,czyli mężczyzny i kobiety ma swoją tradycję i uzasadnienie.Nie wolno tego podważać ani wypaczać.
    Natomiast parom homoseksualnym,które chcą zyć z sobą pod jednym dachem należy umozliwić legalizację związku w tym znaczeniu,że w razie śmierci jednego z partnerów lub rozpadu związku,zadziała prawo dziedziczenia albo do podziału dorobku wspólnego.Rejestrowanie związków partnerskich ułatwi także życie ludziom w razie kłopotów zdrowotnych czy innych.Powtarzam,związków partnerskich a nie małżeństw.

    Odpowiedz
  • micki(2010-03-09 14:42) Zgłoś naruszenie 00

    A ja nie mam nic na przeciw. Małżeństwo dla gejów czemu nie z przywilejami i obowiązkami z niego wynikajacymi! Nowelizacja art. 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego i jeszcze paru innych i gotowe.

    Odpowiedz
  • Magda(2010-03-10 09:46) Zgłoś naruszenie 00

    Czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że "te środowiska" już teraz korzystają z możliwości prawnych, aby uwzględnić partnera/partnerkę w podziale wypracowanego majątku, we wspólnym gospodarowaniu zebranymi środkami - na przykład poprzez wskazanie uposażonego w II filarze, czy poprzez wspólne zakładanie konnta?
    Każdy rozsądnie myślący człowiek wie, że związek to też obowiązki, nie rozumiem zatem puenty artykułu.

    Odpowiedz
  • Jakub(2010-03-10 12:05) Zgłoś naruszenie 00

    Pablo napisał: "Jeżeli uważacie, że trzeba zalegalizować związki, które są wynikiem choroby, to zalegalizujmy też inne wyniki działań pewnych ułomności psychicznych" Szanowny Panie - należy czytać. Edukacja w każdym zakresie jest kwestią fundamentalną. To po pierwsze.
    Po wtóre, porównanie orientacji seksualnej do dewiacji jest co najmniej nie na miejscu, ale skoro mój przedmówca pisze o "ułomności" homoseksualistów, to cóż komentować. Szkoda słów.
    Niezależnie od tego, brak legalizacji związków partnerskich nie jest obecnie w żaden sposób uzasadniony. Jedynymi argumentami na polskim podwórku pozostają uprzedzenia, ideologia (nie tylko katolicka), brak odpowiedniej edukacji oraz braki rozwoju społecznego. Pretendujemy do pełnoprawnych członków UE, a nie potrafimy usankcjonować praw, przysługującym grupie obywateli. I co należy podkreślić - praw człowieka!

    Odpowiedz
  • Magda(2010-03-10 15:59) Zgłoś naruszenie 00

    no tak, ale niechęć bądź niezdolność do rozrodu nie ma związku z orientacją - jest przecież wiele par heteroseksualnych świadomie niedecydujących się na dziecko. Jednak przy zawieraniu aktu małżeństwa nikt im pytań o planowanie potomstwa nie zadaje.

    Odpowiedz
  • Jakub(2010-03-10 18:27) Zgłoś naruszenie 00

    Nie ma " to co dla jednych jest, dla drugich" Orientacja jest orientacją. Chyba że ktoś zechce podważać wyniki badań naukowych. Wówczas nie ma o czym rozmawiać, bo wchodzimy na grunt ideologii a nie rzetelnej rozmowy, popartej dowodami natury empirycznej.
    Nie można ponadto uznać, że małżeństwo, czy jakikolwiek związek dwóch osób (heteroseksualnych) ma być zawierane li tylko dla spłodzenia potomstwa. Znam pary, które nie decydują się na dzieci, w imię innych spraw, priorytetów. Czy oni też są ułomni? Wyobrażenia na temat zasad "działania" związków (jakichkolwiek) nie mogą być podstawą dla utrwalania "jedynej słusznej wizji". Życie bowiem lubi zaskakiwać i tym jest ciekawsze, ile różnorodne. Należy ufać, iż polski ustawodawca umożliwi osobom zainteresowanym rejestrację związku dla nich właściwego. Zachodnie kraje europejskie (i nie tylko) już te kroki poczyniły. Czas na Polskę.

    Odpowiedz
  • pablo(2010-03-10 15:42) Zgłoś naruszenie 00

    To, co dla jednych jest orientacją seksualną, dla drugich jest ułomnością. Co z doborem naturalnym, prokreacją? Każda, powtarzam, każda istota żywa dąży do zapewnienia ciągłości swojego gatunku - do przetrwania. Dlatego, zgodnie z prawami natury, wszystko co jest przeciwko temu, pierwotnemu instynktowi jest - w pewnym stopniu - ułomnością! Związek dwóch ludzi tej samej płci nie zapewni ciągłości naszemu gatunkowi.
    Czy posiadanie własnych poglądów - nawet jeżeli są bardzo ortodoksyjne i skrajne - to brak rozwoju społecznego? Śmiech na sali!

    Co do praw człowieka, a w zasadzie ich ochrony - iluzja, iluzja i jeszcze raz - iluzja! Jednym z fundamentalnych praw człowieka głoszonych, chociażby przez J. Locke'a było prawo do dziedziczenia po rodzicach. Więc niech para homoseksualna spłodzi i urodzi dziecko, a wtedy jestem za prawem do dziedziczenia. Nie da rady? Trudno!

    Odpowiedz
  • Arkadiusz Karski(2010-03-11 17:31) Zgłoś naruszenie 00

    Małżeństwo to także odpowiedzialność za dzieci partnera, nawet jeśli nie doszło do adopcji - wymaga tego dobro dziecka. szkoda, że artykuł o tym nie wspomina... polecam:

    http://docs.google.com/View?id=dgx92rmp_11gjdh7qd7

    Odpowiedz
  • mancipi(2010-03-09 16:32) Zgłoś naruszenie 00

    wyrok trybunału nie był o tym że związki homoseksualne mają mieć takie prawa jak małżeństwa, lecz że powinny być traktowane tak samo jak konkubinaty i tylko tyle. wszelkie inne twierdzenia są nieuprawnione. po prostu należy zwrócić uwagę na to, że jeżeli gdzieś pewne prawa przyznaje się konkubinatom kobiety i mężczyzny to takie same uprawnienia powinny mieć konkubinaty jednopłuciowe.

    Odpowiedz
  • Radek(2010-03-12 21:34) Zgłoś naruszenie 00

    Jeszcze raz za http://heterofob.net/

    Homofob: Nie możecie się pobrać, ponieważ nie macie dzieci.
    Homo: Więc czemu nam nie pozwolicie na adopcję?
    Homofob: - Ponieważ nie jesteście małżeństwem.
    Homo: - Więc zezwólmy na homomałżeństwa!
    Homofob: - To niemożliwe, ponieważ nie macie dzieci.

    I tak w kółko...

    Homofob: - Homo nie powinni wychowywać dzieci, bo takie dzieci będą szykanowane, wyśmiewane i poniżane.
    Zdrowy: -Kto by tam dzieciom dokuczał?!
    Homofob: - MY!

    (Jest to logika typu Współczuję tym dzieciom, że będę musiał się z nich wyśmiewać.)

    Odpowiedz
  • praktyk(2011-01-04 17:54) Zgłoś naruszenie 00

    Proszę mi pokazać jakikolwiek przepis obowiązujący w Polsce, według którego prawa homoseksualisty i heteroseksualisty są inne. Przecież nawet w przypadku małżeństwa - nic nie stoi na przeszkodzie, by mężczyzna homoseksualny wziął ślub z kobietą homoseksualną. A że ślubu nie może wziąć ze sobą dwóch mężczyzn lub dwie kobiety? No cóż - w przypadku heteroseksualistów istnieje identyczne ograniczenie - dwóch heteroseksualnych mężczyzn nie może wziąć ślubu. Gdzież więc tu dyskryminacja?
    Poza tym nikt im nie zabrania korzystania z pełnych praw obywatelskich

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane