Rzecznik praw obywatelskich kwestionuje zgodność przepisów regulującej to ustawy abonamentowej z 2005 roku z konstytucją, zwracając uwagę m.in. na to, że Poczta nie może kontrolować, czy ktoś korzysta z niezarejestrowanego odbiornika.

W ocenie RPO niezgodne z konstytucją są przepisy ustawy, przewidujące egzekucję administracyjną w przypadku nieuiszczenia opłaty. W skierowanym do TK wniosku rzecznik zaznacza, że w ustawie nie wskazano terminu, w jakim należy zapłacić karę za używanie niezarejestrowanego odbiornika. Ponadto ustalono ją na poziomie 30 miesięcznych opłat za korzystanie z radia i telewizji, niezależnie od okresu w jakim z radia bądź telewizji faktycznie korzystano.

TK zajmował się tą sprawą dwukrotnie

TK zajmował się tą sprawą dwukrotnie: 17 listopada i 10 grudnia ubiegłego roku; dwukrotnie też sprawę odroczył - w grudniu, gdyż prokurator i Sejm zmodyfikowali swoje stanowisko.

Powodem odroczenia rozprawy w grudniu była modyfikacja stanowiska prokuratora i Sejmu. Przedstawiciel Sejmu, który początkowo wnosił o uznanie za niekonstytucyjne wszystkich przepisów, dotyczących powierzenia Poczcie Polskiej egzekucji abonamentowej, na ostatniej rozprawie wnosił o zakwestionowanie tylko tych przepisów, które mechanizm nieskutecznych opłat wprowadzają do ustawy.

W trakcie rozprawy podkreślano, że ustawa o opłatach abonamentowych nie daje możliwości wydania decyzji o egzekucji administracyjnej, a egzekucja taka z mocy ustawy odnosi się jedynie do administracji rządowej i samorządowej, a Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie należy do administracji. W przypadku opłaty karnej za niezarejestrowanie odbiornika (30-krotność opłaty abonamentowej) ustawa przewiduje możliwość wydania decyzji, ale nie określa terminu, w jakim należy opłatę tę uiścić.

W trakcie rozprawy przed TK prokurator wnosił o uznanie niekonstytucyjności przepisów w zakresie, w jakim powierzają Poczcie Polskiej kontrolę rejestracji odbiorników radiowo-telewizyjnych oraz uiszczanie opłat abonamentowych, nie wyposażając ich w niezbędne do tego instrumenty.

Janusz Kochanowski skierował wniosek w lipcu 2008 roku w trakcie debaty nad likwidacją abonamentu radiowo-telewizyjnego. PO przekonywała wówczas, że nowelizacja ustawy o opłatach abonamentowych to początek reformy źle ściąganej, marnotrawionej daniny. Z kolei PiS uważało, że likwidacja abonamentu to nieprzemyślane rozwiązanie, które może zagrozić bytowi mediów publicznych.