STAN FAKTYCZNY

W 2001 roku w czasopiśmie G ukazał się utwór Andrzeja K., bez podania tytułu i autora. Utwór ten został napisany przez Andrzeja K. w 1995 roku i został opublikowany w czasopiśmie L jesienią 1995 roku. Wiersz z niewiadomych przyczyn znalazł się w internecie i trafił do skrzynek mailowych pracowników redakcji w zmienionej już formie jako niezamawiana korespondencja internetowa (tzw. spam). Andrzej K. wniósł pozew przeciwko spółce A o opublikowanie na łamach czasopisma G. pełnego tekstu jego wiersza, w pełnym brzmieniu wraz z podaniem autorstwa, opublikowania przeprosin o treści wskazanej w pozwie, zasądzenia odszkodowania i zadośćuczynienia. Pozwana firma broniła się, że wiersz nie został pobrany z konkretnej strony internetowej, w tym strony internetowej powoda oraz nie został przedrukowany z wydania książkowego lub prasowego.

Zdaniem sądu okręgowego z treści i formy utworu wynikało, iż został on napisany przez osobę profesjonalnie zajmującą się tego typu twórczością i nawet zamieszczony na końcu wiersza wulgaryzm stanowi jego istotny element. Sąd uznał, że od pozwanego, jako profesjonalisty, należy oczekiwać szczególnej staranności w zakresie publikacji różnych tekstów, pozwany natomiast naruszając integralność utworu naruszył art. 16 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, co należy uznać jako działanie zawinione, a naruszenia tego pozwana spółka nie może usprawiedliwiać dbałością o poprawność języka i unikaniem wulgaryzmów.

Z UZASADNIENIA

Nie ulega wątpliwości, iż stanowiący przedmiot procesu wiersz stanowi przedmiot ochrony prawa autorskiego i nie zmienia tego okoliczność, iż jego treść zawiera wulgaryzm. Ochrona praw autorskich nie jest uzależniona od tego, jaką wartość artystyczną lub literacką przedstawia utwór, a istotne jest, aby był on przejawem działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalonym w jakiejkolwiek postaci. Dla prawnoautorskiej ochrony utworu nie ma znaczenia, w jaki sposób dokonujący naruszenia wszedł w jego posiadanie lub też w jaki sposób utwór do niego dotarł, w szczególności nie ma znaczenia okoliczność, iż utwór stanowiący przedmiot naruszenia, dotarł do dokonującego naruszenia jako niezamawiana korespondencja przesyłana drogą elektroniczną (tzw. spam).

Dla roszczeń prawnoautorskich nieistotna jest podnoszona przez pozwaną spółkę okoliczność, iż wiersz powoda w zmienionej postaci krążył po internecie, a powód nie przeciwdziałał takiej powszechnej i publicznej eksploatacji swojego dzieła, albowiem dokonanie naruszeń przez inne podmioty nie może stanowić wystarczającego usprawiedliwienia dla naruszeń dokonanych przez pozwanego. Ochrona praw autorskich nie jest prawnie uzależniona od tego, czy dochodzący tej ochrony wcześniej realizował swoje prawa podmiotowe wobec innych osób naruszających te prawa. W tym przypadku powód istotnie nie miał możliwości technicznych i prawnych, aby walczyć ze spamem zawierającym przeróbkę jego wiersza.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 14 marca 2006 r. (sygn. VI ACa 1012/2005)