W jakich dziedzinach życia, oprócz możliwości poświadczeń dziedziczenia, która powstanie już za dwa dni, notariat widzi swój udział?

- Chcemy, żeby notariat był obecny wszędzie tam, gdzie może podnosić bezpieczeństwo obrotu. Ustawa - Prawo o notariacie nakłada na Krajowa Radę Notarialną obowiązek utworzenia rejestru poświadczeń dziedziczenia. Skoro więc mamy tworzyć system informatyczny, można byłoby uzupełnić go o rejestr testamentów. Konieczne wydaje nam się także funkcjonowanie w przyszłości rejestru pełnomocnictw i odwołanych pełnomocnictw. Dziś istnieje bowiem ryzyko powoływania się na taki dokument już po jego unieważnieniu. Przydatne dla obywateli byłoby stworzenie systemu umów majątkowych małżeńskich. Niedawno rozpoczęliśmy też dyskusje nad rozszerzeniem instytucji prawa cywilnego. Ciekawą propozycją wydaje nam się instytucja darowizny na wypadek śmierci. Obecnie możemy bowiem podarować komuś rzecz albo sporządzić testament, który jest niczym innym jak obietnicą, którą przed śmiercią można jeszcze zmienić. Darowizna ze skutkiem po śmierci daje obdarowanemu pewność, że darczyńca stanie się w przyszłości właścicielem rzeczy. Dzięki temu wcześniejsze inwestowanie nie jest aż tak ryzykowne. Ciągle otwarta i niewykorzystana pozostaje szansa na prowadzenie przez notariuszy mediacji. Kancelarie notarialne to przecież gotowe, w pełni wyposażone w swoiste sądy pokoju, w których notariusze, jako osoby zaufania publicznego, kierujący się zasadą bezstronności, mogliby z powodzeniem zająć się mediacją, zakończoną ugodą w formie aktu notarialnego i to na dodatek opatrzoną rygorem egzekucji.

Dziś czynności wykonywane przez notariuszy w Polsce nie są przydatne np. we Włoszech. Czy w przyszłości będzie inaczej?

- Jedną z dziedzin, którą uznano za priorytetową, jest stworzenie europejskiego rejestru testamentów. W Polsce jak na razie nie mamy takiego systemu, jednak w innych krajach Unii on funkcjonuje. Jest to cenny postulat, który pozwoli spadkobiercom odnaleźć testament w przypadku sporządzenia dokumentu przez osobę zmarłą za granicą. Warta zastanowienia się jest także kwestia utworzenia ogólnoeuropejskiego rejestru umów majątkowych małżeńskich. W Polsce takie umowy, zawierane w formie aktu notarialnego, nie są nigdzie rejestrowane. W innych krajach różne są formy takich umów, ale powszechnego systemu rejestracji też nie ma. Jeśli więc polscy obywatele zawierają związek małżeński za granicą i decydują się na rozdzielność majątkową, nikt o ich wyborze nie wie.

Jakie jeszcze potrzeby jednoczącej się Europy dostrzega Krajowa Rada Notarialna?

- Notariat poszukuje zupełnie nowych dziedzin, w których może okazać się przydatny. Myślimy np. o takich instytucjach jak zarządzanie majątkiem osób starszych, adopcja notarialna, rozwody notarialne. Ciekawe rozwiązanie wykorzystali francuscy notariusze, którzy prowadzą rejestry w celu opieki nad klientem. W momencie zmiany przepisów prawa informują oni klienta o powstaniu możliwości dokonania kolejnych czynności notarialnych, które mogłyby pozytywnie wpłynąć na sytuację klienta. Krótko mówiąc, notariat jest otwarty na wszelkie dziedziny, w których nie ma sporu, w których możliwe są rozwiązania na zasadzie dobrowolności.

U notariusza czynności dokonują także przedsiębiorcy. Jakie rozwiązania mogłyby ułatwić im życie?

- Osoby chcące rozpocząć prowadzenie przedsiębiorstwa muszą udać się do wielu miejsc, aby załatwić wszystkie formalności. Notariat mógłby pomóc im, wprowadzając w życie tzw. filozofię jednego okienka. Kancelaria notarialna byłaby miejscem, w którym można byłoby dokonać wszystkich czynności w celu zarejestrowania firmy. Tak więc po sporządzeniu umowy spółki u notariusza rejent mógłby zawiadomić Krajowy Rejestr Sądowy, wystąpić o nadanie REGON-u i numeru NIP. Przedsiębiorca miałby ułatwione zadanie. Poza tym można byłoby zrezygnować z obowiązku uzyskania sądowej klauzuli wykonalności w przypadku dobrowolnego poddania się przez dłużnika egzekucji w akcie notarialnym, w którym wysokość zobowiązania jest ściśle określona i podany termin jej zapłaty. W większości państw Unii taki akt notarialny jest tytułem egzekucyjnym samowykonalnym, co oznacza, że nie wymaga ingerencji sądu w sprawie wszczęcia egzekucji. W związku z tym dobrym pomysłem mogłoby okazać się utworzenie europejskiego tytułu egzekucyjnego, zamieszczanego w odpowiednim rejestrze.

Czy notariusze mogliby także odciążyć administrację rządową lub sądy?

- Na pewno tak, ale przede wszystkim moglibyśmy zwiększyć bezpieczeństwo obrotu poprzez dostęp notariuszy do systemu ksiąg wieczystych. Dzięki temu notariusz i klient mieliby na bieżąco dostęp do informacji o tym, czy w momencie zawierania umowy nieruchomość jest obciążona czy nie. Zniknąłby zatem stres, czy między datą wydania odpisu a datą zawarcia umowy nie zmienił się stan prawny nieruchomości. Nie boimy się nowych zadań i wyzwań, chodzi jednak o to, żeby zasady finansowania takich działań były uczciwe. Albo sami finansujemy w całości określone zadania, ale swobodnie ustalamy odpłatność np. za korzystanie z rejestru, albo państwo wprowadza w tym zakresie pewną reglamentację, ale wtedy musi wskazać źródło finansowania. W jednym i w drugim przypadku budżet państwa i obywatele odniosą sukces.