W dniu 23 lipca 2008 r. sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka jednogłośnie przyjęła dezyderat, w którym stwierdziła, że aktualne wynagrodzenia sędziów nie odpowiadają zasadzie zawartej w art. 178 ust. 2 konstytucji, czyli nie odpowiadają godności sprawowanego przez nich urzędu oraz zakresowi ich obowiązków. Komisja jednocześnie zobligowała Radę Ministrów do podjęcia działań, tak aby wskaźniki wynagrodzeń sędziowskich nie były zależne w jakimkolwiek stopniu od czynnika politycznego i administracyjnego.

Projekt odpowiedzi Rady Ministrów na dezyderat zawiera jedynie mgliste zapowiedzi bliżej nieokreślonych zmian systemowych

Znowu pojawia się też demagogiczne hasło nowego modelu kariery prawniczej, w którym najwyższą pozycję zajmuje sędzia. W efekcie projekt odpowiedzi nie zawiera żadnych konkretnych rozwiązań poza doraźną podwyżką wynagrodzeń o kwotę 1039,50 zł brutto, co nie tylko, że nie rozwiązuje problemu niewłaściwego sposobu ustalania sędziowskich wynagrodzeń ani nieadekwatności ich wysokości, ale przede wszystkim unaocznia patologię zależności tych wynagrodzeń od czynników politycznych, pokazując, iż w aktualnym stanie prawnym sędziowie mogą doczekać się podwyżek, jedynie licząc na łaskawość polityków. O ile odpowiedź rządu na dezyderat będzie odpowiadała wspomnianemu wyżej projektowi, to mnie taka odpowiedź nie satysfakcjonuje.

Byłbym też mocno zdziwiony, gdyby taka odpowiedź usatysfakcjonowała Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Jej ogólnikowość i brak konkretnych rozwiązań wskazują, iż albo rząd świadomie zamierza nie przestrzegać konstytucji i nie chce niezawisłych sądów, albo nie rozumie istoty problemu, który można przecież łatwo rozwiązać poprzez zrównanie wynagrodzeń sędziów z uposażeniami przedstawicieli władzy ustawodawczej i wykonawczej.

Taka postawa rządu zmusza sędziów do radykalizowania działań protestacyjnych. Według wyników ankiety przeprowadzonej na internetowym forum www.sedziowie.net, 98,7 proc. sędziów jest za zaostrzeniem dotychczasowych działań protestacyjnych (w ankiecie wzięło udział 806 sędziów, z czego jedynie dziesięciu sędziów opowiedziało się przeciw radykalizacji akcji protestacyjnych).

W dniach 24-25 września 2008 r. w ramach ogólnopolskiej akcji protestacyjnej mają nie odbyć się żadne rozprawy, ani posiedzenia sądowe. Akcja ta jest odpowiedzią na konsekwentne ignorowanie przez władzę wykonawczą postulatów środowiska sędziowskiego i na działania zmierzające do utrzymywania wynagrodzeń sędziów na jak najniższym poziomie. Każdy sędzia, który poważnie traktuje pojęcie godności sprawowanego urzędu, powinien w dniach 24-25 września 2008 r. powstrzymać się od orzekania.

W dniach 23-24 października 2008 r. odbędzie się II Kongres Sędziów Polskich, poświęcony m.in. pozycji ustrojowej i statusowi sędziego. Tuż po nim - w dniach 25-26 października 2008 r. odbędzie się ogólnopolskie zebranie Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. Poza wyborem władz krajowych głównym celem zebrania będzie ustalenie harmonogramu działań protestacyjnych, zakładającego nie tylko kolejne tygodnie czy miesiące bez wokandy, ale też wstrzymanie się sędziów od pracy w komisjach wyborczych. Niewykluczone więc, że - o ile rząd się nie opamięta - przyszłoroczne wybory do Parlamentu Europejskiego nie będą mogły się odbyć.

Jestem ciekawy, jak rząd wytłumaczy ten fakt na forum Unii?

Najwyższy czas, by rząd pojął prawdę, o jakiej uczą się dziś uczniowie szkół podstawowych: że społeczeństwo obywatelskie nie może prawidłowo funkcjonować bez niezależnej władzy sądowniczej i niezawisłości sędziów, a niezbędnym komponentem tej niezawisłości jest wynagrodzenie na poziomie, który ochroni sędziego przed jakimikolwiek naciskami na podejmowane decyzje i utwierdza jego niezależność i bezstronność.