Toczące się od dnia zatrzymania Romana Polańskiego dyskusje, koncentrujące się na obecnych konsekwencjach procesowych tego zdarzenia, pomijają w zasadzie relacje pomiędzy przestępstwem będącym przedmiotem postępowania prowadzonego przez amerykańskie organa ścigania a prawem polskim. Polski system prawny nie funkcjonuje bowiem w oderwaniu od czynu popełnionego przez obywatela polskiego za granicą, a okoliczność, iż przeciwko Polakowi prowadzone jest postępowanie karne w Stanach Zjednoczonych, nie wykluczała prowadzenia stosownego postępowania także przez polskie organa wymiaru sprawiedliwości.

Przedawnienie karalności

Rozważania dotyczące możliwości prowadzenia w Polsce postępowania karnego przeciwko Romanowi Polańskiemu mają dziś jednak charakter wyłącznie teoretyczny. W myśl bowiem prawa polskiego karalność czynu z art. 176 dawnego k.k. popełnionego w 1977 roku ustała z upływem dziesięciu lat od jego popełnienia. Jeżeli w ciągu dziesięciu lat od daty popełnienia przestępstwa zostałoby wszczęte o ten czyn postępowanie przed polskimi organami wymiaru sprawiedliwości, okres przedawnienia uległby wydłużeniu o pięć lat.

W żadnym przypadku nie jest obecnie możliwe prowadzenie w Polsce postępowania karnego o czyn zarzucany Romanowi Polańskiemu w Stanach Zjednoczonych. Nie było jednak żadnych przeszkód formalnych, aby takie postępowanie prowadzić w przeszłości.

Podstawa ścigania

Artykuł 113 ustawy z 19 kwietnia 1969 r. – Kodeks karny (obowiązującej w czasie popełnienia czynu zarzucanego Romanowi Polańskiemu) stanowił, że ustawę karną polską stosuje się do obywateli polskich, którzy popełnili przestępstwo za granicą. Analogiczną regulację zawiera art. 109 obowiązującego kodeksu karnego. Przepisy te mają zastosowanie do przypadku Romana Polańskiego. Na gruncie kodeksu karnego z 1969 roku jego zachowanie mogło wyczerpywać znamiona przestępstwa z art. 176, który stanowił, że kto dopuszcza się czynu lubieżnego względem osoby poniżej lat 15, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Przestępstwo określone w art. 176 kodeksu karnego z 1969 roku ścigane jest z urzędu, co oznacza, że wszczęcie postępowania nie jest uzależnione od złożenia formalnego wniosku o ściganie, a śledztwo zainicjowane mogło być każdą wiarygodną informacją o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Obowiązki prokuratora

Artykuł 5 par. 1 ustawy z 19 kwietnia 1969 r. – Kodeks postępowania karnego (obowiązującej do 1998 roku) stanowił, że oskarżyciel publiczny ma obowiązek wszcząć postępowanie o przestępstwo ścigane z urzędu. Obowiązujący kodeks postępowania karnego, statuując w podobny sposób zasadę legalizmu, wprowadza ponadto w art. 10 par. 2 kategoryczną regułę, że z wyjątkiem wypadków określonych w ustawie lub w prawie międzynarodowym nikt nie może być zwolniony od odpowiedzialności za popełnione przestępstwo. Ustawodawca nie określał i nie określa, jakie źródła i formy informacji o przestępstwie nakazują organom ścigania podjęcie stosownych czynności procesowych. Źródłem takich wiadomości mogą być nie tylko ustalenia własne organów ścigania, zawiadomienia osób fizycznych i instytucji, zweryfikowane anonimy, lecz także publikacje prasowe.