Z kolei prof. Marian Filar z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu jest przeciwny rozbudowywaniu kodeksu karnego.

– Sejm właśnie kończy prace nad ogromną zmianą kodeksu karnego. Wszystko, co jest potrzebne, istnieje już w ustawie. Przecież jest tam przepis dotyczący przestępstwa związanego z przekupstwem. Dlatego nie są potrzebne oddzielne regulacje do każdej dziedziny życia – dodaje prof. Marian Filar.

Działacze sportowi również podkreślają, że priorytetem jest skuteczność egzekwowania kar.

– Wszelkie działania, które uderzają w rywalizację sportową, jak korupcja, nieuczciwe zakłady czy doping, powinny być surowo karane – mówi Leszek Miklas, prezes Klubu Piłkarskiego Legia Warszawa. Jego zdaniem wysokość kar jest jednak kwestią drugorzędną. Zaznacza, że istotne jest, aby kary były skutecznie egzekwowane. Jako pozytywny przykład takiego działania podaje wyniki postępowań karnych toczących się we Wrocławiu, gdzie w związku z korupcją w piłce nożnej postawiono zarzuty 300 osobom.

Czteroletnie kadencje

W projekcie znalazła się także propozycja, by wprowadzić czteroletnie kadencje funkcjonowania zarządów związków sportowych. Prezesi tych związków nie mogliby sprawować swojej funkcji przez więcej niż dwie kadencje z rzędu.

– Dzięki wprowadzeniu kadencyjności więcej nowych, lepiej przygotowanych osób będzie miało możliwość uczestniczenia w systemie zarządzania polskimi związkami sportowymi – wyjaśnia Adam Giersz.

Proponowane przepisy przewidują, że minister sportu będzie mógł odmówić wydania zgody na utworzenie polskiego związku sportowego, jeżeli postanowienia statutu okażą się bezprawne. Minister zostanie ograniczony do interwencji w przypadku niezgodności działań związku zarówno z przepisami prawa, jak i z postanowieniami statutu. Obecnie może on interweniować także w przypadku stwierdzenia naruszenia postanowień regulaminów wewnętrznych.

Nowa ustawa o sporcie ma ponadto wprowadzić zakaz łączenia stanowisk w strukturze jednego związku sportowego, a także zakaz prowadzenia działalności gospodarczej związanej bezpośrednio z realizacją zadań statutowych związku.

– Propozycje w odniesieniu do władz polskich związków zapobiegną patologii, która może się rodzić na styku interesów związku i interesów biznesowych poszczególnych działaczy – ocenia Jan Roliński.

Nowością ma być także bezwzględny obowiązek funkcjonowania klubów w formie spółki kapitałowej. Będzie to konieczne zawsze wtedy, gdy uczestniczyłyby one w ligach zawodowych.

ponad 300 osobom wrocławska prokuratura postawiła zarzuty w związku z korupcją w piłce nożnej