Decyzję w sprawie udzielenia lub odmowy udzielenia dofinansowania produkcji filmowej podejmuje dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej (PISF), po zasięgnięciu opinii ekspertów, stanowi rozporządzenie ministra kultury w sprawie udzielania przez PISF dofinansowania przedsięwzięć z zakresu kinematografii. Minister kultury nie może wpływać na treść takiej decyzji.

Suwerenna decyzja dyrektora

O tym, kto otrzyma dotację na produkcję filmów, decyduje dyrektor PISF - wynika z rozporządzenia ministra kultury w sprawie udzielania przez PISF dofinansowania przedsięwzięć z zakresu kinematografii (Dz.U. z 2005 r. nr 219, poz. 1870).

- Decyzja dyrektora w sprawie udzielenia dofinansowania jest aktem administracyjnym, który de facto nie jest decyzją administracyjną. W takiej sytuacji nie zachodzi stosunek administracyjnoprawny, a zatem stronie nie przysługuje odwołanie, ani drodze administracyjnej, ani cywilnej - tłumaczy Marek Chmaj, prof. z Wyższej Szkoły Handlu i Prawa.

Dyrektor podejmuje decyzję po zasięgnięciu opinii ekspertów powoływanych przez ministra kultury w liczbie co najmniej siedmiu osób. Eksperci wyłaniani są spośród przedstawicieli środowisk filmowych oraz środowisk opiniotwórczych na okres 12 miesięcy. Stanowi o tym ustawa o kinematografii (Dz.U. z 2005 r. nr 1329, poz. 1111).

Podmiot ubiegający się o dofinansowanie musi dokonać kilku formalności, które stanowią podstawę podjęcia decyzji przez dyrektora PISF.

- Zanim PISF zdecyduje się dofinansować film, producent musi mieć podpisane listy intencyjne lub zawarte umowy ze wszystkimi sponsorami czy udziałowcami w filmie. Dopiero wówczas Instytut może podpisać z producentem umowę i dofinansować produkcję. Musimy mieć bowiem pewność, że budżet filmu zostanie zamknięty - tłumaczy Anna Godzisz, rzecznik prasowy PISF.

Co może minister

W ostatnich dniach rozgorzała dyskusja wokół dotacji dla filmu Tajemnica Westerplatte. Media podawały, że promesa na dofinansowanie produkcji, którą wydał PISF, została cofnięta po ingerencji ministra kultury. PISF zaprzecza jednak tym doniesieniom.

- Promesa na dofinansowanie filmu Tajemnica Westerplatte nie została cofnięta. Nadal biegnie, a odmienne informacje są efektem nadgorliwości dziennikarzy - tłumaczy Anna Godzisz.

Jej zdaniem minister kultury, premier ani też inny organ nie może nakazać dyrektorowi PISF wycofania dofinansowania. Decyzja w tym zakresie należy wyłącznie do dyrektora.

Tę opinię potwierdzają także eksperci prawni.

- Kompetencja ministra kultury w tej kwestii jest ogólna. Wynika to z tego, że minister odpowiada za wykonanie budżetu w tym zakresie i podlegają mu instytucje podporządkowane resortowi kultury - mówi Marek Chmaj.

Jego zdaniem ministrowi przysługują więc ogólne uprawnienia kontrolne i nadzorcze.

- Nawet jeżeli minister nie ma kompetencji bezpośrednich, to zawsze może weryfikować proces przyznawania takich decyzji i zapoznawać się z materiałami oraz wydawać własną opinię - mówi Marek Chmaj.

Minister nie może jednak bezpośrednio ingerować w decyzje dyrektora PISF.

- Nie ma tutaj podległości służbowej, nie ma odpowiedzialności urzędnika przed ministrem, zatem minister może jedynie zagrozić wstrzymaniem dotacji w przyszłości - podsumowuje Marek Chmaj.

Cofnięcie dotacji

Cofnięcie dofinansowania dla produkcji filmowej jest możliwe tylko na podstawie przesłanek zawartych w ustawie o kinematografii.

- Nie ma prawnej możliwości wycofania decyzji o przyznaniu dotacji, chyba że wnioskodawca rażąco naruszy warunki promesy. Za takie można byłoby uznać całkowitą zmianę scenariusza, obsady, reżyserii, czyli wszystkiego tego, co zostało napisane we wniosku - tłumaczy Anna Godzisz.

Ponadto ustawa stanowi, że cofnąć dofinansowanie można w przypadku, gdy jest ono wykorzystywane niezgodnie z przeznaczeniem, umowa jest wykonywana nieterminowo lub nienależycie. W przypadku filmu Tajemnica Westerplatte takie przesłanki jednak nie zachodzą.

- My faktycznie wystąpiliśmy do historyków o opinie na temat scenariusza i faktów historycznych, które są przedstawione w scenariuszu do filmu Tajemnica Westerplatte. Jako udziałowiec przedsięwzięcia, który ma realny wpływ na kształt filmu, musimy mieć pewność, że po jego ukończeniu będzie on mógł być normalnie eksploatowany i nie zostanie odstawiony na półkę z powodu decyzji sądu, jaka mogłaby zostać wydana w związku z pozwami o naruszenie dóbr osobistych - wyjaśnia Anna Godzisz.

130 mln zł wyniosło dofinansowanie PISF do produkcji filmowych w latach 2006-2007

90 mln zł wyniosło dofinansowanie w 2008 roku

OPINIA

ANDRZEJ KOŁODYŃSKI

redaktor naczelny miesięcznika Kino

Polski Instytut Sztuki Filmowej przyjmuje od producentów filmowych wnioski o dofinansowanie i współfinansuje produkcję wyłącznie w przypadku podjęcia pozytywnej decyzji, opartej na opiniach zespołu ekspertów. Na całym świecie podmioty takie jak Instytut mają swobodę działania. Podmiot, który miałby ewentualne uprawnienia do weryfikacji decyzji o dofinansowaniu, musiałby także opierać się na opiniach ekspertów. Byłoby to zbędne mnożenie biurokracji, zwłaszcza że jak dotychczas Instytut działa dobrze i podejmuje w kwestii dofinansowania przedsięwzięć filmowych trafne decyzje.