Osoba dzwoniąca pod numer 112 i wzywająca pomocy zostanie jednocześnie zlokalizowana i zidentyfikowana. Przedsiębiorcy telekomunikacyjni posiadający powyżej 1 miliona abonentów przekażą ich dane do systemów centrów powiadamiania ratunkowego. Informacje na temat lokalizacji abonenta będą przesyłane co najmniej dwoma łączami telekomunikacyjnymi na każdorazowe zapytanie służb powołanych do niesienia pomocy. System zapewni gromadzenie i przetwarzanie danych o przynależności numeru telefonicznego do przedsiębiorcy telekomunikacyjnego oraz czasie jego udostępnienia w okresie ostatnich 12 miesięcy. Za jego obsługę, administrowanie i serwis techniczny będzie odpowiedzialny UKE.

Konsultacje do 8 września

Takie rozwiązania przewiduje projekt rozporządzenia w sprawie organizacji i funkcjonowania systemu gromadzącego informacje i dane dotyczące lokalizacji zakończenia sieci, z której zostało wykonane połączenie do numeru alarmowego 112. Projekt został skierowany do uzgodnień międzyresortowych i społecznych z terminem na zgłaszanie ewentualnych uwag do 8 września 2008 r.

Rozporządzenie ma charakter wykonawczy w stosunku do ustawy z 16 lipca 2004 r. Prawo telekomunikacyjne (Dz.U. z 2004 r. nr 171, poz. 1800 z późn. zm.). Nałożyła ona na prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej obowiązek uruchomienia specjalnej platformy lokalizacyjno-informacyjnej wraz z centralną bazą danych abonentów. Zgodnie z projektem rozporządzenia prezes zapewni także obsługę, administrowanie i serwis techniczny platformy.

- System miał ruszyć pod koniec tego roku, ale ze względu na skomplikowane procedury przetargowe i czasochłonne podpisywanie umów z MSWiA jego uruchomienie zostało przesunięte na wiosnę przyszłego roku - mówi Jacek Strzałkowski z UKE. - Platforma będzie w 85 proc. finansowana ze środków unijnych. Resztę pokryje budżet państwa. Łącznie koszt systemu wyniesie ponad 13 milionów złotych.

Szybka identyfikacja fałszerzy

System lokalizacji umożliwi wyłapywanie i karanie osób dokonujących fałszywych zgłoszeń. Pozwoli też na szybkie uruchomienie służb ratowniczych i lepszą organizację ich pracy. Ratownicy będą mogli dotrzeć do wzywającego pomocy nawet wtedy, gdy nie poda on swojego położenia.

Operatorzy już dzisiaj mają możliwości techniczne, by ustalić lokalizację dzwoniącego. Potrzeba na to jednak znacznie dużo więcej czasu. Najpierw operator musi ustalić, do jakiej telefonii komórkowej należy numer, z którego dzwoniono. Po zalogowaniu na stronę przedsiębiorcy telekomunikacyjnego możliwa jest dopiero lokalizacja abonenta. Od wiosny przyszłego roku te informacje będą dostępne już w chwili połączenia z numerem 112. System ma być doskonalony do 2010 roku.

13 mln zł wyniesie minimalny koszt utworzenia platformy lokalizacyjno-informacyjnej

3 mln zł wyniesie roczny koszt administrowania systemem