Będzie łatwiejszy dostęp do zawodu adwokata i radcy

autor: Katarzyna Żaczkiewicz13.08.2008, 03:00; Aktualizacja: 13.08.2008, 11:54

Jeden państwowy egzamin na aplikację i nowa lista osób, które będą mogły uzyskać wpis na listę adwokatów lub radców prawnych bez konieczności zdawania egzaminu zawodowego - przewiduje nowelizacja.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:GP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (409)

  • do 361(2008-08-22 20:00) Zgłoś naruszenie 00

    true , true

    Odpowiedz
  • -(2008-08-18 18:29) Zgłoś naruszenie 00

    I to powinno sie zmienic!

    Odpowiedz
  • kai(2008-08-13 16:17) Zgłoś naruszenie 00

    Do zorro. A jak myslisz, czy to zus placi sędziom uposazenie w stanie spoczynku?

    Odpowiedz
  • Zorro(2008-08-13 15:58) Zgłoś naruszenie 00

    Przecież podobno żyjemy w państwie prawa. To po co nam tylu trutniów nawet nie opłacających składek ZUS. Prokutatorzy i sędziowie nie opłacają takowych składek, a adwokaci nie płacą podatku adekwatnego do zarobku. Do łopat i na traktory darmozjady. Brakuje murarzy, dekarzy spawaczy i taka rzesza w kieckach chce latać. Jeszcze pięć lat i ostatni murarz gasi światło- Kogo więc chcecie sądzić ,samych siebie?? Zostaną dziadkowie, dzieci i czarne postacie prawników wyrzynających się na wzajem.

    Odpowiedz
  • korporantka_pow_płaskich(2008-08-13 14:37) Zgłoś naruszenie 00

    Jestem sprzątaczką
    Ogłaszam, że od dziś sprzątaczka to zawód zaufania publicznego. W końcu pracując mamy dostęp od wielu poufnym materiałów, więć muszą nam ufać. Od jutra zakładam z koleżankami korporację. A reszta won z rynku i z powierzchni płaskich.

    Odpowiedz
  • Jurysta(2008-08-13 17:17) Zgłoś naruszenie 00

    Jedno krótkie pytanie. Czy ktoś ma namiar na ten projekt rządu. Bo te zapowiedzi są bardzo ogólne. Przede wszystkim, czy urzędnik administracji z 5 letnim stażem będzie mógł zdawać ten egzamin, czy też są inne wymogi. Gdzieś czytałem że to musi być zatrudnienie na stanowisku związanym z pomocą prawną. A gdzie są takie komórki w urzędach - jak już to robią to radcowie. Gdyby tak było to żaden urzędnik nie mógłby zdać tego egzaminu, a co za tym idzie informacja na stronach KPRM była by fałszywa i wprowadzałaby w błąd. A to byłby skandal.
    Natomiast jeśli rzeczywiście jest tak jak w tym opisie to byłby duży plus dla ministra. Czas skończyć z koroporacjami. Skoro ich członkom aż tak zalży na jakości usług to powinni najpierw zweryfikować swoje szeregi. Masa tam leciwych prawników którzy wykonują ten zawód tylko dzięki koneksjom jeszcze z czasów PRLu. Niewiele umieją, popełniają błędy. Jakoś dziwnym trafem troska korporacji w tym kierunku nie idzie.

    Odpowiedz
  • Aplikant(2008-08-13 16:14) Zgłoś naruszenie 00

    A propos kiecek. Czy zastanawialiście się, po co pelnomocnikom togi na sali rozpraw? Sędziowie - rozumiem. Ale po co togi?

    Odpowiedz
  • Jurysta(2008-08-13 18:45) Zgłoś naruszenie 00

    Czyli krótko mówiąc projekt rządu wyeliminował możliwość zdawania tego egzaminu przez urzędników-prawników!!! Jak pisałem w urzędach co do zasady nie ma zatrudnionych takich osób. Może incydentalnie w jakiś ministerstwach. Jeśli ktoś świadczy pomoc prawną to są to zatrudnieni radcowie prawni. Natomiast jest cała masa ludzi po prawie którzy pracują w urzędach, pisza decyzje, prowadzą postępowania, rozpoznają skomplikowane zagadnienia prawne itd itd. Co z tymi ludzmi???
    Czyli informacja publikowana na stronach KPRM jest nieprawdziwa. Mówi się że urzędnicy będą mogli zdać ten egzamin a prawda jest taka że nie będą mogli. Super.

    Odpowiedz
  • szkoda gadać(2008-08-13 18:39) Zgłoś naruszenie 00

    Do Kai. Nawet jeśli nie ZUS, to myślisz że z czyjej kieszeni to idzie? Z kieszeni polskiego podatnika. My wszyscy zrzucamy się na emerytury dla sędziów i prokuratorów. Dlaczego oni nie płacą składki gdy wszyscy inni muszą?!!!
    To jest zaprzeczenie równości i zaprzeczenie zasadom państwa prawa. Tyle że TK działa czasami tak jak ma interes, często zamiast stosować prawo uzurpuje sobie prawo do jego tworzenia. Weźmy także przykład z haniebnym orzeczeniem o dostępie do zawodu adwokata itd. Żaden artykul konstytucji o tym nie mówi ani słowa, to jak TK stwierdził że te przepisy były niezgodne z konstytucją??!!! Otóż nie były niezgodne, co najwyżej były niezgodne z interesem kolegów panów z TK, z interesem adwokatów i radców, a te środowiska stanowią potężne lobby.

    Odpowiedz
  • Aplikant(2008-08-13 18:36) Zgłoś naruszenie 00

    Do egzaminu dopuszcza się "osoby, które po ukończeniu wyższych studiów prawniczych przez okres co najmniej 5 lat w okresie nie dłuższym niż 10 lat przed złożeniem wniosku o dopuszczenie do egzaminu były zatrudnione w urzędach organów władzy publicznej i wykonywały wymagające wiedzy prawniczej czynności bezpośrednio związane ze świadczeniem pomocy prawnej na rzecz tych urzędów" tak mówi projekt,

    Odpowiedz
  • Doświadczony(2008-08-13 19:21) Zgłoś naruszenie 00

    Prawnik w kiecce i ksiądz w szatach, sekula sekulorum i pozostaje po nich jeden smród, przy bliższym spotkaniu zostaniesz goły. Pozostaje modlitwa, lecz tylko w ustronnym miejscu o sprawiedliwość i boga.

    Odpowiedz
  • nord(2008-08-13 21:08) Zgłoś naruszenie 00

    tak naiwni, żeby wierzyć w tą druga możliwość. Licencje to opcja i gwarancja tego, że was nie po raz kolejny nie zrobią w balon. Licencje dadzą wam pracę i wolny rynek. A później będziecie mieć wolny wybór gdzie się zapisać. Ale mogę się założyć, że w warunkach rynkowej konkurencji z licencjami, korporacje znormalnieja. No chyba, że macie mentalność tzw polactwa: "żeby tylko dorwać się do koryta, a resztę od niego odepchnąć obojętnie jakimi środkami".

    Odpowiedz
  • do bunii(2008-08-13 15:20) Zgłoś naruszenie 00

    bunia, a co ty z tymi kartami statystycznymi się uwzięłaś? spytaj panie w sekretariacie, kto to robi, bo napewno nie asystenci. zapraszam do mojego wydziału, pracuję w odwoławczym karnym, tydzień w tydzień czytam od deski do deski posiedzenia swoich dwóch sędziów Ka, Kz, Waz- moje zadanie - zaproponować kierunek rozstrzygnięcia, napisać projekt orzeczenia i uzasadnienia, ewentualnie uzasadnienia do spraw osądzonych.

    Odpowiedz
  • nord(2008-08-13 21:03) Zgłoś naruszenie 00

    Do Jurysta.
    Ten projekt to manewr taktyczny (zdaje mi się, że ktoś już o tym pisał gdzieś wyżej). Projekt Ćwiąkalskiego do działania pozorowane, żeby oderwać nas od frontu głównego, czyli licencji. Obiecają części marchewki więc dojdzie do podziału w obozie przeciwników korporacji. A już Rzymianie wiedzieli, że jak się chce rządzić, to najpierw trzeba podzielić. Potem podzielą podzielonych, a na koniec wybiją czapką takie luźne watahy. Kiedy część będzie przebierać nogami, żeby się już wpisać, to albo dadzą jakąś drobną, ale istotną poprawkę, którą może już mają przygotowaną, albo skierują sprawę do TK, a tam już właściwie sami swoi. I w ten sposób przepadną licencje, a później reszta nawiniaków. Już o tym wcześniej pisali na tym forum ludzie. Jak nie będzie groźby licencji, to nie będzie konkurencji dla korporacji, a zobaczcie sami, co działa na korporacje? Czy groźba licencji (tak długo jak długo są licencje) czy może korporacje naprawiają się samoistnie. No chyba nie jesteście aż

    Odpowiedz
  • polak(2008-08-16 12:25) Zgłoś naruszenie 00

    Wyciąg z uchwały nr 1 IX zjazdu Adwokatury
    "5.2 Nadanie niektórym zawodom charakteru zawodów zaufania publicznego oznacza, w rozumieniu
    Konstytucji, ustawową dopuszczalność nakładania pewnych ograniczeń w zakresie konstytucyjnej wolności
    dostępu do zawodu i jego wykonywania (art. 65 ust. 1 Konstytucji). "

    Może ten "geniusz" co to wymyślił albo nie zna, albo nigdy nie czytał Konstytucji, albo też jego zdolnośc do interpretowania aktów prawnych jest na poziomie zdolności sprzątaczki w mariocie. Żaden przepis Konstytucji takiego zapisu nie zawiera i nie daje prawa do takiego tłumaczenia. To jest przejaw niezwykle chamskiego, ordynarnego naditerpretowania prawa. Tacy ludzie nie powinni parać się jakimkolwiek zawodem prawniczym.

    Odpowiedz
  • kai(2008-08-13 22:15) Zgłoś naruszenie 00

    A pracownik jakiegokolwiek urzedu skąd ma pieniądze na składki zus? odpowiedź z podatków. To jaka jest rożnica, czy te składki płaci, czy od razu dostanie głodowe wynagrodzenie i stan spoczynku? I tak za to płacą przedsiębiorcy. Akurat w przypadku uposażenia z budżetu państwa podatnik powinien się cieszyć, bo nikt tak nie marnuje składek jak ZUS. Wplacisz np 10 zł, do uczciwej redystrybucji trafi góra 5 zł. Z podatków wpłacisz 10 i z powrotem do obiegu trafi tak koło 7 zł.

    Odpowiedz
  • umk absolwent(2008-08-13 10:38) Zgłoś naruszenie 00

    ad. 31
    juz bylo tyle rozpoczetych a nie dokonczonych doktoratow, "doktorant" co to jest za stopien naukowy, co ja sie nie obejrze to wokol mnie wszyscy doktoraty pisza, wzruszajace,

    Odpowiedz
  • Jurysta(2008-08-13 21:37) Zgłoś naruszenie 00

    Licencje mają jedną wadę, trzeba dluugo pracować zanim się zdobędzie licencję odpowiedniego stopnia. Mnie urządza zdanie egzaminu po którym będę mógł od zaraz wykonywać ten zawód. W zasadzie to nie rozumiem w czym problem.
    1) po pierwsze są studia i one jednak czegoś tam uczą, więc nie można twierdzić że mgr prawa są nieprzygotowani
    2) po drugie wszystko i tak weryfikuje (lub powinien weryfikować) egzamin adwokacki, radcowski etc. Jak ktoś zda tzn że się nadaje i nikt z korporacji nie powinien tu robić problemów.
    Więc czemu nie dać takiej możliwości, by osoba mogła się zweryfikować czy ma te umiejętności czy nie. W jakim kraju my żyjemy że osoba po ciężkich studiach nie może wykonywać zawodu w którym chce pracować?!!!

    Odpowiedz
  • Jurysta(2008-08-13 23:07) Zgłoś naruszenie 00

    No jednak pewna różnica jest. Szczególnie polegająca na tym że emerytury dla sędziów są nie limitowane jak te z zusu. A poza tym, jak się patrzy na wynagrodzenia to przy porównaniu zarobków nikt już nie widzi tego że sędziemu nie pobierają składek a urzędnikowi tak. Porównuje się wynagrodzenia brutto a w zasadzie przy zarobkach sędziów należałoby zawsze do tego dodawać jakieś 3000zł. Uwzględniwszy to nie mają tak mało w porównaniu np do urzędników :)

    Odpowiedz
  • prawnik(2008-08-13 10:33) Zgłoś naruszenie 00

    doktoranci to chyba tylko pisać potrafią studentom prace magisterskie i licencjackie bo więcej nic innego. Doktorat dzisiaj to bujda na resorach- może go zrobić za pieniądze byle pajac!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane