SENTENCJA - Brak na umowie podpisu jednej strony nie oznacza, że nie została ona skutecznie zawarta. Umowa może bowiem być zawarta w sposób konkludentny, tzn. dorozumiany. Skoro tak, sąd powinien zająć się jej postanowieniami i ocenić, czy należało ją wykonać, czy może były podstawy do uchylenia się od tego.SYGN. AKT V CSK 6/08
Kazimierz P. zawarł w lipcu 1997 r. umowę z klubem sportowym. Regulowała ona wzajemne prawa i obowiązki w związku z przejściem do nich piłkarza z innego klubu, w którym był on jego sponsorem. Stwierdzono w niej m.in., że klub wyraża zgodę na podział uzyskanej sumy transferu po 50 proc. Umowę podpisał dyrektor klubu, czego nie przewidywał statut. Do dokonywania takich czynności statut upoważniał prezesa klubu. Parę dni wcześniej klub zawarł z zawodnikiem umowę o pracę i podpisał ją dyrektor wraz z głównym księgowym. W tej umowie znalazło się postanowienie, że właścicielem praw zawodnika jest Kazimierz P. i że zawodnik nie może sam rozporządzać swoimi prawami. Ponieważ klub się nie rozliczył z pieniędzy uzyskanych z transferu, Kazimierz P. oddał sprawę do sądu i wygrał ok. 90 tys. zł.
Po dwóch latach zawodnik przeszedł do innego klubu i ten za transfer zapłacił 1,4 mln zł. Teraz Kazimierz P. dochodzi od pierwszego klubu 700 tys. zł z tytułu wykonania umowy z lipca 1997 r. W odpowiedzi na pozew klub twierdził, że umowa jest nieważna, ponieważ podpisała ją ze strony klubu tylko jedna osoba, a zgodnie z regulaminem klubu potrzebna jest reprezentacja łączna. Niezależnie od tego umowa jest nieważna także dlatego, że jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Przewidywała bowiem po stronie Kazimierza P. tylko prawa, bez żadnych obowiązków.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.